Współczesna żywność czyli śmieciowe jedzenie

By |Categories: Zdrowie|Tags: , , |

Czy jest coś od czego nasze zdrowie zależy bardziej niż od pożywienia, które jemy?

Po co jesz? Głupie pytanie? Zazwyczaj pewnie byś spontanicznie odpowiedział: „Żeby się najeść!”. Hm, czyli żeby zaspokoić głód. Co zapewne oznacza, że masz przekonanie, że dostarczas sobie wszystkiego co potrzeba. Przecież wszyscy to robią. Okazuje się jednak, że żyjesz już w trochę innym świecie niż kiedyś. Jedzenie nie oznacza, że się odżywiasz. Dlaczego? Bo w jedzeniu nie ma tego co powinno być w jedzeniu i jest to, czego tam nie powinno być.

Trujemy się. Eeee… niemożliwe!

Czy kiedy idziesz do sklepu i widzisz pełne półki myślisz, że jest tam produkt, który nie jest konserwowany, nie zawiera jakichś dziwnych z substancji z E- na początku nazwy? Popatrz, poczytaj, może znajdziesz jakiś. Czy myślisz, że każdy z nich spełnia normy zawartości takich substancji? Pewnie tak, bo ktoś tego pilnuje. A myślisz, że wszystko w Twoim koszyku razem spełnia takie normy? Myślisz, że istnieje taka norma, która mówi ile możesz się truć? Myślisz, że istnieje taka instutucja która tego pilnuje i upilnuje?

Trzeba zdać sobie sprawę , że ok. 50-60 lat temu nie było żadnych substancji konserwujących i dodatków do żywności ponieważ nie było takiej potrzeby. Cała produkcja żywności odbywała się naturalnymi metodami i była dostarczana na rynek lokalny. Nie oznacza to, że była idealna i dostarczała człowiekowi wszystkich niezbędnych składników (ma to związek z choćby  ze składem ziemi uprawnej). Przybyło ok. 8-10 tys. substancji konserwujących, polepszających i różnych innych dodatków.
Jak myślisz, ma to na Ciebie wpływ? A na Twoje dzieci, które rosną i rozwijają się?

Jak myślisz, na czyją inicjatywę i potrzebę powstały te substancje? Konsumentów? Być, może jeżeli zależy im tylko na cenie. Zgodzimy się zapewne, że producentów. To oni chcą mieć zabezpieczone interesy i nie stracić na transporcie bananów z Afryki i truskawek z Hiszpanii. No tak, większy (lub w ogóle)  rynek zbytu gwarantuje  pieniądze. Interesy… 

Jemy, a nie odżywiamy się!

Czy wiesz jak wyglądają współczesne uprawy i rolnictwo? Zastanawiałeś się kiedyś nad tym?
Upawy rolników na własne potrzeby i … na handel. Choć takich rolników jest coraz mniej. Wielcy producenci też nie chcą ryzykować. Mają procesy i linie technologicznie, które pozwalają dojrzewać pomidorom bez słońca. Okazuje się, że fosfor, potas i azot są świetnymi stymulatorami wzrostu, ziemia nie jest potrzebna ponieważ jałowieje i przenosi choroby więc szerokie zastosowanie ma niby-lignina  jako miejsce sadzenia. Opryskami i całą linią steruje komputer a zbiory, ich jakość i wielkość są przewidywalne co do godziny.

Tymczasem faktami są już badania pokazujące od 40 do 80% mniej składników odżywczych w porównaniu do owoców i warzyw sprzed 20 lat. Co to oznacza?

  • Nie jesteś w stanie poczuć smaku i zapachu  współczesnych owoców i warzyw, choć wyglądają tak samo. Nie wiadomo jak bardzo ludzki organizm wie jakie procesy trawienne dla takich ‚plastików’ uruchomić.
  • Od lat, nawet jeżeli jesz owoce i warzywa, nie odżywiasz się w sposób komplementarny. Zazwyczaj to oznacza, że masz duże braki i wiele powiązanych ze sobą dolegliwości. W zasadzie nie może być mowy o żadnej zbilansowanej diecie. Nie odżywiamy się tylko jemy. Jemy coraz bardziej wyrafinowane potrawy i smaki w pogoni za nowmi doświadczeniami, ale czy to jest dla nas lepsze ?
  • Trujemy się

Czy nie powinieneś  mieć pretensji, że pomidor, który znasz z domu rodziców to nie jest ten sam pomidor co dzisiaj (którym karmisz swoje dzieci?), bo nikt Ci nie powiedział co w nim jest?
Wydaje się, że każdy wspólczesny człowiek powinien przejść szkolenie z życia we współczesnym świecie – żeby umiał przeżyć i zatroszczyć się o swoje dzieci.

Czy zauważysz różnicę kiedy będziesz jadł dobre jedzenie? A skąd chcesz wziąć to dobre jedzenie? Zapłacisz za nie co najmniej dwa razy więcej. Powstały sklepy ze zdrową żywnością i mniej więcej taki jest przelicznik. Czy warto? Warto. Poza tym zastanów się: Jeżeli są sklepy ze zdrową żywnością, to te pozostałe (zwłaszcza hipermarkety) nie są ze zdrową? Są z niezdrową? I Ty to jesz? Twoja rodzina? Twoje dzieci?

Wiesz,  że znakomity procent światowej produkcji antybiotyków idzie na potrzeby branży hodowców. Jemy antybiotyki razem z mięsem. Są to mniej oczyszczone antybiotyki, najczystsze trafiają do aptek. A wiesz jak są produkowane? Antybiotyk produkują grzyby. Czy dziwisz się, że większość ludzi ma grzybicę albo antybiotyki na nich nie działają? Myślisz, że potrzebujesz jeść cały czas antybiotyki albo hormony wzrostu?

Antybiotyki

Hormony wzrostu

Ile mięsa w mięsie

Ile mleka w mleku

Ile jajek w jakach

Podziel się z innymi oraz zostaw komentarz :)
  • email