Relacje to emocje.

Wszystkie emocje jakie odczuwamy, odczuwamy je „z powodu” drugiego człowieka.
Wszystko co robimy i zdobywamy, czynimy z powodu emocji, które chcemy oczuwać i przeżywać. Czasem robimy rzeczy, żeby pewnych emocji nie odczuwać i nie przeżywać.
Dość często całe nasze pojęcie szczęścia i szczęśliwości wiąże się z uczuciami do konkretnych osób i życiem z nimi.
Czy są to emocje czyste, niewinne i wolne decyduje parę eleentów, ale przede wszystkim to jak wiele urazów nosimy ze sobą.
Czy nie jest tak, że większość osób i są starsi tym bardziej zgorzkniali, pełni żalu, goryczy i złości? Czyż nie jest tak, że dojrzewanie powinno być drogą do miłości, radości i wolności?
Paradoksalnie jest to też droga do samego siebie i ma bardzo duży związek z rozwojem duchowym.
Umysł, który jest interesowny i ze wszech miar praktyczny, często odgradza Nas od emocji i prawdziwego przeżywania życia, także od radości. Niesie dużo stresów.
Można by rzec: dobry sługa, ale zły Pan.
Nie bez powodu tak wielkim odkryciem była tzw. „inteligencja emocjonalna” (rok 2002?)
Największy wpływ w tym obszarze miała na Nas rodzina i wychowanie, a także szkoła.

Podziel się z innymi oraz zostaw komentarz :)
  • email