This Is A Custom Widget

This Sliding Bar can be switched on or off in theme options, and can take any widget you throw at it or even fill it with your custom HTML Code. Its perfect for grabbing the attention of your viewers. Choose between 1, 2, 3 or 4 columns, set the background color, widget divider color, activate transparency, a top border or fully disable it on desktop and mobile.

This Is A Custom Widget

This Sliding Bar can be switched on or off in theme options, and can take any widget you throw at it or even fill it with your custom HTML Code. Its perfect for grabbing the attention of your viewers. Choose between 1, 2, 3 or 4 columns, set the background color, widget divider color, activate transparency, a top border or fully disable it on desktop and mobile.

Rozwój osobisty

/Rozwój osobisty

Marketing sieciowy MLM i Jacek Santorski – z perspektywy doświadczenia

By |Categories: Biznes, Kariera|Tags: , , , , |

Kryzys gospodarczy z którym wciąż mamy do czynienia, ujawnił m.in. moralno-motywacyjne słabości korporacji. Alternatywą dla niej jest działalność firm z sektora sprzedaży bezpośredniej i network marketingu. Korporacje gubią się w gąszczu projektów, systemie „matrixowego” raportowania, trudnej do określenia własności (rozproszony akcjonariat). To wszystko sprawia, że ich pracownikom bardzo trudno jest poczuć się „gospodarzami” firmy i pracować „jak dla siebie”. Nie potrafią oni w takiej sytuacji uruchomić wewnętrznej motywacji, bo mają poczucie inwestowania swojej energii i inteligencji w korporacyjne gry, a rozproszenie odpowiedzialności może prowadzić do tak niefrasobliwych biznesowo zachowań jakich świadkami byliśmy w czasie kompromitującego krakuch na Wall Street rok temu. W systemie sprzedaży bezpośredniej i multi level marketingu wszystko wraca na swoje miejsce. Reguły gry są jasne i proste – masz większy talent i bardziej się starasz to więcej zarabiasz. Antropologicznie ten układ jest zdecydowanie bliższy kulturze naturalnej wymiany i zdrowej, pierwotnej samoregulacji społecznej. Oczywiście pod warunkiem, że takim „zdrowym układem” nie zawiaduje korporacja, wspomnianym wyżej ryzykom. Aby tego uniknąć, ważną rolę muszą odgrywać tzw. liderzy „sieci”. Dziś branża bogatsza o dobre i złe doświadczenia jest atrakcyjną i wartościową propozycją dla kobiet i mężczyzn, na sensowną obecność na rynku pracy, poza bezdusznymi korporacjami i zbiurokratyzowanymi, nie wymagającymi kreatywności i własnego rozwoju, instytucjami państwowymi.
Artykuł jest fragmentem diagnozy, która ukazała się w 42 nr tygodnika „Wprost” (12.10.2009 r.)

W pełni podpisuję się pod tymi obserwacjami ponieważ mi także brakowało „przestrzeni” w korporacji.

Podziel się z innymi oraz zostaw komentarz :)
  • email

    Marketing sieciowy w Forbes?

    By |Categories: Biznes, Kariera|Tags: , , , |

    W jednym z wydań Forbes ukazał się poniższy tekst:
    “Historia networkingu sięga półtora miliona lat wstecz, gdy okazało się, że dwa kamienie stojące obok siebie nie niosą specjalnej wartości, ale już potarte o siebie – potrafią skrzesać ogień. Człowiek podobnie – w pojedynkę niewiele zdziała, dopiero konfrontacja z drugą osobą staje się początkiem prawdziwej przygody… Networking jest najlepszym sposobem na twórczą wymianę, możliwość konfrontacji swoich opinii z szerszym gronem osób… Dlatego dobrze, jeśli budowana przez nas sieć kontaktów oplata ludzi z różnych krajów i kultur… Umiejętność patrzenia na świat z globalnej perspektywy ma dziś w biznesie absolutnie krytyczne znaczenie… Chcesz być dobrym networkerem? Najpierw daj coś z siebie – np. dobrą radę czy pomoc koledze, zanim on sam zdąży o nią poprosić. W ten sposób stworzysz znacznie cenniejszą siatkę kontaktów, niż kolekcjonując wizytówki topowych menedżerów”

    Czy zauważasz już podobieństwa z marketingiem sieciowym?

    Nie posiadam linku do źródła…

    Podziel się z innymi oraz zostaw komentarz :)
    • email

      Nie wiem czego chcę czyli nie-wyznaczanie celów

      By |Categories: Rozwój osobisty|Tags: , , |

      Nowy rok się rozpoczął więc może poza życzeniami wszelkiego powodzenia podzielę się swoim rozeznaniem w temacie przybliżania się do tego „powodzenia”. Mianowicie przybliżają Nas tam cele. Na przestrzeni ostatnich kilku lat wyczytałem i poznałem wiele różnych podejść, z czego dziś (paradoksalnie) najbardziej „odrażają” mnie te tzw. naukowe ponieważ jestem za jak najbardziej NATURĄ – również w aspekcie celów, zamierzeń lub jak to sobie nazwiesz. Chodzi o miejsce, czas i fakt do którego… zmierzasz lub chcesz zmierzać.

      O co chodzi? Wielu autorów pisze, że nie wyznaczamy sobie celów i nie umiemy tego robić. Ja twierdzę, że wyznaczamy sobie cele i mamy konkretne zamierzenia, choć co do umiejętności ich wyznaczania to raczej bym się zgodził. Np. kiedy chcesz iść do sklepu po zakupy idziesz na basen? A może jak idziesz wyrzucić śmieci to pójdziesz skosić trawnik? Tak się może zdarzyć tylko w 2 sytuacjach, kiedy zrezygnujesz z celu i obierzesz inny, lub kiedy się zdekoncentrujesz. Wyznaczanie i realizacja celów jest bardzo naturalna i jak twierdzi Brian Tracy jesteś jak rakieta samonaprowadzająca – Nie możesz nie osiągnąć celu kiedy go wyznaczyłeś, skoncentrowałeś się na nim – czyli do niego zmierzasz. Oraz także w niewidzialny sposób cel zmierza do Ciebie. Druga kwestia to sposób definiowania to, czego chcesz, czyli w polskich warunkach to nadal kwestia myślenia i mówienia czego nie chcesz. Jest w tym duża różnica. Nie możesz namalować obrazka o którym nie pomyślałeś/aś, tak samo jak nie możesz dostać podwyżki myśląc w kółko o tym, że jej nie masz. Wchodzimy w subtelności, które mają nieprawdopodobne znaczenie i o czym świetnie opowiada film pt. „Sekret”. Tworzenie czegoś co nie zaistniało w ludzkim umyśle ANI SERCU nie jest możliwe, tak samo jak z niczego nie może powstać coś (nawet w logice). Czasem tak mówimy tylko dlatego, że jakaś osoba po pewnym czasie doprowadza do powstania „dzieła”, którego wcześniej nie było, a zazwyczaj nic nie było… oprócz myśli/pomysłu. Tak dochodzimy do tego, że cel może być jedynie pozytywny, także jeżeli formułujesz go na „nie” to co tak naprawdę chcesz uzyskać?

      Istnieje reguła, które jest coraz lepiej znana w korporacjach nazywana SMART, tzn. w tłumaczeniu cel ma być: Konkretny, Mierzalny, Ambitny, Realny i ma mieć termin. Ja bym dziś jeszcze dodał, że cel ma być: osobisty czyli TAK NAPRAWDĘ MASZ GO CHCIEĆ, ma być spójny z innym Twoimi celami (i Twoich najbliższych???), które CHCESZ osiągnąć oraz powinieneś go spisać. Kiedy go spiszesz ukonkretni się, ale też zapisze się bardziej w Tobie. Gdybyś go codziennie spisywał – pomogłoby Ci to go osiągnąć. Mała podpowiedź: trudno Ci będzie osiągnąć cele, które oznaczają dla Ciebie MNÓSTWO PRACY, że już się nie chce zanim nawet zaczniesz. Stąd warto dbać o właściwe myślenie o celu:

      • ciągle lub tak często jak się da – prawdopodobnie kłopot z osiągnięciem poczucia osiągnięcia celów będzie topniał z czasem, jak będziesz praktykował i wizualizował co chcesz
      • pozytywnie, żeby budził PRZYJEMNOŚĆ przez duże „P”
      • soczystość – użyj wszystkich zmysłów w swojej wizualizacji
      • STANU DOCELOWEGO (a nie pracy jakiej trzeba wykonać żeby osiągnąć cel)

      Potrzebujesz się też otworzyć, bo życie może Cię zaskoczyć sposobami na realizację Twoich celów i TWOICH PRAWDZIWYCH pragnień.

      Wyznaczanie celów

      Podziel się z innymi oraz zostaw komentarz :)
      • email

        Dlaczego chcesz robić biznes i zarabiać pieniądze? Z domu?

        By |Categories: Rozwój osobisty|

        Nigdy wcześniej świat nie oferował tak wiele możliwości, aby każdy mógł wieść życie takie jakie chce. Żeby na tyle sposobów mógł zarabiać pieniądze. Z drugiej strony nigdy nie było tak wiele „szumu”, przeszkód i takiego „zarobienia”, że nie wydaje się, że można by cokolwiek zmieniać lub ulepszać. Po trzecie, wcale nie wydaje się, że są jakieś większe możliwości niż były za czasów feudalnych… Hmmm. Jednak zaszły zmiany: w czasach feudalnych(rolnictwo) właścicielami środków produkcji byli rycerze i szlachta, w erze przemysłowej „każdy” mógł postawić fabrykę i czerpać z tego korzyści, natomiast w czasach obecnych można dobrze zarobić na oferowaniu i sprzedawaniu produktów i usług, także, a może przede wszystkim, z wykorzystaniem internetu. To jedna z możliwości.

        Jedno warto sobie uświadomić. Jedno co mamy to tak naprawdę jedynie CZAS i możliwości.
        Jak więc go wykorzystujesz? Czy rzeczywiście najbardziej wartościowy sposób to „przesiedzieć go w pracy”? Nieee, nie jestem wrogiem pracy. Praca ma dla mnie bardzo wielką wartość – w wielu wymiarach (m.in. z niej bierze się poczucie wartości i sensu), ale dużo większą wartość ma dla mnie SENS I WARTOŚĆ PRACY (jeżeli robisz cokolwiek żeby uzyskać rezultat).
        Czy możesz robić czegoś mniej i zyskiwać więcej niż obecnie? Hm? Zasada 80/20 podpowiada, że coś takiego jest możliwe – 20% działań da Ci 80% rezultatów. W biznesie podobno nawet bardziej działa zasada 90/10. A gdybyś tak robił tylko te 20%? Warto się nad tym zastanowić, bo nagroda jest NAPRAWDĘ WIELKA i trudno ją nawet opisać słowami. Po prostu możesz odzyskać życie (czas!!) dla siebie. Tym samym zaczniesz korzystać z definicji prawdziwego sukces: Robić to co chcesz, z kim chcesz, kiedy chcesz… i jak długo chcesz. Bardzo fajnie inspiruje i pokazuje „jak” Tom Ferris w książce pt. „4 godzinny tydzień pracy”. Czy gdybyś mógł  zarabiać tyle co obecnie, ale nie musiałbyś chodzić do pracy (1 krok) a potem pracować 4 godz. dziennie (kolejno…), tygodniowo, miesięcznie… byłbyś zainteresowany? Czy nawet gdybyś mógł to wdrożyć w rok, dwa… nawet pięć, byłbyś zainteresowany?

        Timothy Ferris - 4 godzinny tydzień pracy

        Czy nawet gdybyś mógł przeżyć w życiu taki jeden rok… czy byłoby warto? Czy warto  byłoby np. odbyć podróż dookoła świata? Warto? Tylko Ty znasz tą odpowiedź.

        Nie musisz mieć fabryk, nie musisz nikogo zatrudniać, opłacać ZUSów, pensji… To jest Twój biznes, a przede wszystkim Twoje są pieniądze z tego tematu.

        W takim razie musisz skorzystać z rozwiązań i przede wszystkim z wiedzy, która pozwoli Ci na coś takiego. Musisz też zainwestować. Wiesz, to coś takiego, że siejesz ziarno, a z niego wyrasta kłos z 20 ziarnami.

        Czy to możliwe? Tak, kolejni korzystają z tego podejścia – na całym świecie.

        A czy chciałbyś mieć taki biznes? A może wolisz pracować przez 40, a może nawet 60 lat? A co z emeryturą? Też chcesz na niej walczyć o przeżycie? A może będą się o Ciebie troszczyć Twoje dzieci dla których dziś nie masz czasu?

        Tylko Ty możesz stworzyć taki biznes – dla siebie, może też dla bliskich, żeby żyć tak jak chcecie. I co ważniejsze, jeżeli czytasz ten tekst to pewnie oznacza, że możesz go zbudować od 3 do 12 miesięcy. Jednak na początek najlepiej przeczytaj tą książkę…

        Podziel się z innymi oraz zostaw komentarz :)
        • email