This Is A Custom Widget

This Sliding Bar can be switched on or off in theme options, and can take any widget you throw at it or even fill it with your custom HTML Code. Its perfect for grabbing the attention of your viewers. Choose between 1, 2, 3 or 4 columns, set the background color, widget divider color, activate transparency, a top border or fully disable it on desktop and mobile.

This Is A Custom Widget

This Sliding Bar can be switched on or off in theme options, and can take any widget you throw at it or even fill it with your custom HTML Code. Its perfect for grabbing the attention of your viewers. Choose between 1, 2, 3 or 4 columns, set the background color, widget divider color, activate transparency, a top border or fully disable it on desktop and mobile.

Rozwój osobisty

/Rozwój osobisty

Czy zarabianie pieniędzy to najważniejsza w życiu umiejętność?

By |Categories: Rozwój osobisty|

Jaka jest ta najważniejsza umiejętność? Od której Twoje życie zależy najbardziej? Całe życie…

Czyż to właśnie „zarabianie pieniędzy”  najbardziej kształtuje Twoje życie tutaj na Ziemi i to jak chcesz i możesz żyć? Ile też możesz zrobić. Jest tym sporo prawdy… nawet jak nie chcemy się do tego przyznać. A wypieranie tego, tylko komplikuje sprawę i tworzy większy galimatias w naszych ograniczających i nieprawdziwych (jak to najczęściej!) przekonaniach.

Ponieważ żyjemy w pewnym porządku (systemie) czasem trudno dostrzec rozwiązania, których obecny system nie wspiera lub wspiera w ograniczony sposób, a na pewno „te inne” rozwiązania nie są aż tak bardzo popularne. Taką ideą jest idea pracy dla kogoś, posiadania pracy, posiadania bezpiecznej pracy lub jakkolwiek to nazwać sprowadza się to do spędzania określonych godzin w pracy za mniej lub bardziej określone pieniądze. W tle jest „niewidzialne” założenie, że czas jest efektywnie wykorzystany i pracownicy zawsze dają z siebie wszystko, żeby wygenerować wartość dla firmy. System jest na tyle niewidoczny, że w powszechnej świadomości życie za swoje i utrzymywanie siebie i/lub rodziny oznacza posiadanie pracy.  Pozostaje otwartym pytanie do Ciebie, czy czasem nie jest odwrotnie, że to praca posiada Ciebie i nie możesz z niej zrezygnować z mnóstwa różnych i słusznych powodów.

 |  I
—-|—-
 |  B   Załączony obrazek nazywa się „Kwadrant przepływu pieniędzy” i został wymyślony i opisany przez Roberta Kiyosaki w książce pod tym samym tytułem.  Trochę go zmieniłem (zamieniłem I z B) ponieważ podoba mi się podróż po tym modelu wg. litery „U” (lub podkowy jak kto woli).  Model ten dość dobrze opisuje podstawowe sposoby w jakie można zarabiać pieniądze, ale przede wszystkim pokazuje też kierunek rozwojowy, tzn. celem jest stanie się inwestorem, bo P to praca dla kogoś, S – Samozatrudnienie czyli działalność, którą wykonujesz osobiście, B – Biznes, tutaj coraz bardziej pracuje oragnizacja, którą stworzyłeś – nawet kiedy Ciebie nie ma, I to inwestor – tu pieniądze płyną do Ciebie, nawet jeżeli Ciebie nie ma i jesteś potrzebny do wypłaty pieniędzy lub do wybrania inwestycji.

Każdy rodzaj uprawianej działalności można przyporządkować do tego modelu, więc m.in.:

  • Praca na etacie
  • Praca na zlecenie
  • Kontrakt menedżerski
  • Napisanie książki
  • Stworzenie dzieła: rzeźby, obrazu, muzyki, oprogramowania
  • Opracowywanie wynalazków i patentowanie
  • Tantiemy
  • Prawa autorskie i majątkowe
  • Nieruchomości – handel i wynajem
  • Zarabianie w internecie

Przy czym obowiązuje zasada im bardziej jesteś niezastąpiony (zawodowo) tym masz lepiej płatne zajęcie. Im bardziej jesteś wyjątkowy i oferujesz wysyką wartość, tym lepiej możesz na tym zarobić. Im bardziej i szybciej rozwiązujesz ludzkie problemy i wychodzisz naprzeciw ich pragnień, tym lepiej dla Ciebie i dla Twojego portfela.

To być może nie wszystkie i podział pod względem rozliczeń fiskalnych nie jest tu istotny choć ostatecznie w ramach działalności warto go uwzględnić, bo czyni dużą różnicę.  Większość chyba nie zdaje sobie sprawy, że największe obciążenia podatkowe ponoszą po pierwsze Ci, których jest najwięcej czyli (pracowników), po drugie, Ci, którzy mają najwięcej. Skupia się to na tzw. klasie średniej, która w miarę dużo zarabia i WSZYSTKO to wydaje. Tym samym musi jeszcze więcej pracować, bo bez kredytu trudno sobie poradzić.

Ostatecznie ta umiejętność sprowadza się do:

  • kontaktowania i sprzedawania
  • dostarczania tego co sprzedałeś, a nawet więcej

W Polsce chyba nada nie możemy odnaleźć się w tym pierwszym.

Podziel się z innymi oraz zostaw komentarz :)
  • email

    Wykształcenie to nie intelekt

    By |Categories: Rozwój osobisty|Tags: , , , |

    Od 5-6 roku życia przez ok. 20 lat decydujemy się na rozwijanie tej części naszej osoby.
    Na tym też etapie odbywa się (jak się uważa, jednak niesłusznie?) nasz największy rozwkit i rozwój.
    Na tym też etapie odbywa się nasza socjalizacja abyśmy spełniali normy społeczne i wsadzenie nas tory konformizmu, na tym etapie przyjmujemy też wiele róóżnych założeń, któe nie muszą się sprawdzać w późniejszym okresie.

    Model doskonałości w szkole – strach przed pomyłkami i błędami
    Strach przed porażką
    Kluczem do intelektu są emocje, intelekt potrzebuje ukierunkowania i celu. Za to odpowiadają nasze emocje.
    Ważne żeby też zrozumieć że intelekt to nie my, nasza inteligencja to nie my i w ogóle szeroko rozumiany umysł to nie ty.
    Na bazie doświadczeń w szkole i w odniesieniu do naszego intelektu powstało poczucie wartości i sensu życia.
    Rozówj tego obszaeru w naszej zachodniej kulturze nastąpił w wyniku na to, że świat wcześniej postawił na rozwój technologii. Żeby rozwijać się technologicznie trzeba rozwijać sie intelekturalnie.
    Na szczęście żeby rozwijać się intelektualnie nie trzeba rozwijać sie technologicznie, a żeby w ogóle się rozwijać nie trzeba rozwijać się technologicznie.

    Podziel się z innymi oraz zostaw komentarz :)
    • email

      Kariera długa jak życie…

      By |Categories: Kariera|

      Pieniądze. Czy jest inna sfera w życiu, ktróre decyduje tak bardzo o życiu i o tym jak sie żyje. Czy jest inna sfera w zyciu, która budzi tyle emocji i w której trudno o uspójnienie doświadczeń? Jest tylko jedna bardziej emocjonująca sfera – relacje z innymi ludźmi, ale bardzo powiązana.

      Pierwsze… zderzenie z rzeczywistością

      Każdy z Nas ma marzenia, snuje wizje, dojrzewa mniej lub bardziej burzliwie i próbuje żyć po swojemu. W tej próbie życia po swojemu w pewnym momencie przestajemy brać pieniądze od rodziców i zaczynamy żyć za swoje. Jest to chyba kluczowy w życiu moment, kiedy wszystkie nasze plany się urelniają, praktycznie to oznacza, niewiele stanie się możliwe. Nie sztuką jest przecież zarobić np. średnią krajową (a to już pewnie zupełnie nieźle na początek), ale sztują jest ją mieć po podsumowaniu wszystkich wydatków miesięcznych.  Sztuką jest zarabiać i mieć cel zarobić na samochód marzeń za 300 tys. zł. Żeby zapewnić samo przeżycie życie zaczyna się koncentrować wokół budżetu (zamiast wokół celów) a rozwój i cele czekają na lepsze jutro.

      Odkładanie życia na później

       Z resztą z czasem okazują się nie aż tak bardzo ważne te – eee, takie tam młodzieńcze marzenia. To odkładnie na później zostaje z nami na dalsze lata, może nawet na 20-40 lat.  Jak jesteś młody chcesz iść na studia – przecież to twoja jedyna szansa żeby się wyrwać z domu, wydłużenie młodości i  niezła zabawa (zwłaszcza na niektórych kierunkach). No i oczywiście dobre studia zapewnią dobrą przyszłość. Przyszłość, przyszłość, to o nią martwią się rodzice dzieci. Tak czy owak najpierw myślisz: muszę skończyć studia, wtedy zacznę żyć jak chcę (wielu może mieć wrażenie, że im się to udało), skończyłeś studia i jedziesz na praktyki żeby być jeszcze lepszym w tym życiu po swojemu albo planujesz ślub i miejsce życia. Wziąłeś ślub to będziesz miał dzieci, wiadomo, że muszę mieć dzieci, bo kiedy jak nie wtedy jak się ma 20, max. 30 lat? Zbiega się to z okresem kariery, więc albo są młodzi z mercedesem albo młodzi z dzieckiem i wszystko czeka aż dzieci dorosną. W tym drugim przypadku znacznym wysiłkiem się żyje i gromadzi majątek (najlepszy czas na karierę w powszechnym mniemaniu), co zazwyczaj w takim przypadku oznacza pracocholizm jednego z małżonków. Źle się może to skończyć, ale niektórym się udaje nie wejść na drogę coraz większej rozbieżności drogi życiowej. 

      Oczywiście wielu ludzi odkłada małżeństwo i dzieci bo widzą z czym sie to wiąże, a oni tak bardzo chcą być wolni i żyć po swojemu. Gdzie te czasy kiedy dzieci były błogosławieństwem? Warto się zastanowić dlaczego były. Mianowicie dlatego, że gwarantowały dobre warunki jesieni życia i „dożycia”  swoim rodzicom.

      Pracocholizm się nakręca po tym jak rzeczywiście marzenie o własnym mieszkaniu może się spełnić, a jest to mażenie żeby mieć kredyt na 30 lub 40 lat. Nie, no oczywiście spłacisz wcześniej. Co prawda Twoje dzieci zobaczą Cię 20 minut w tygodniu (średia pracujących ojców), ale przecież takie jest życie. Może Potem masz lat ok. 45 i może wysłałeś/aś dzieci na studia. Szczęściarz/ara. W tym czasie byłeś/aś z 15 razy na dwutygodniowych wakacjach i odbywałeś w tym czasie 3 miesięczną podróż. Ale spoko. Inni mają tak samo, dobrze , jeżeli nie na kredyt. W reszcie ok. 10 przypadków twoje wakacje polegały na malowaniu kuchni, przeprowadzce, remoncie, itp.
      Ufff, masz tą 45 tkę. Dzieci na swoim, ty masz czas dla siebie i jeżeli masz szczęście to masz ochotę się śmiać. Nie z wynagrodznia, które otrzymujesz, bo ścigasz się w pracy o wyniki z praktykantami lub studentami. Nie, z tego bo po prostu życie zaczyna Cię cieszyć i jesteś pełen nadziei, że teraz to sobie pożyjesz. Na pytanie szefów o rozwój, przypomina Ci się kawał o „zwijaniu”. Co prawda musisz trochę uważać, bo nie możesz już jeść wielu rzeczy (źle się po nich czujesz) a lekarz zabronił Ci wszelkich emocji i mocniejszych wrażeń. A w ogóle łykasz już od 10 lat różne leki i środki „na lepsze” samopoczucie. Kto wie co Ci tak naprawdę dolega. Masz szczęście jeżeli nie przeszedłe/aś żadnej operacji. 
      Czy to jest/będzie Twoja historia? Na jakiej podstawie sądzisz, że nie? Możesz, też powiedzieć: „Takie jest życie”, ale sam/a przyznaj przed soba czy nie wolałbyś/wolałabyś nieco inaczej… Jak? To już zależy od Ciebie, ale na pewno masz parę dobrych możliwości.

      Wiele razy pisałem, -aś, dla oddania, że to dotyczy kobiet, jednak jeżeli nią jesteś sama wiesz jak by wyglądało Twoje życie. Jeżeli masz szczęście i mąż pracuje, będziesz szczęśliwą matką szczęśliwych dzieci. Spędzisz też w domu parę lat, bez rozrywek skupiona tylko na domu i dzieciach. Jeżeli pójdziesz do pracy będziesz mniej szczęśliwą matką mniej szczęśliwych dzieci. Nikt nie wie jak bardzo mniej… Może się też okazać, że jesteś świetnym pracownikiem korporacji, a w domu wita Cię np. pies (szczęściara!) i a w lodówce, światło i jogurt.

      Może dlatego w badaniach ludzie pomiędzy 50 a 65 rokiem życia to najszczęśliwsza grupa. Dzieci „odchowane”, wnuczki przyjeżdżają w odwiedziny, a my mamy czas… dla siebie i na to wszystko co odkładaliśmy i na co czekaliśmy.
       

      Wielkie oszustwo czy taka jest kolej rzeczy?

      Od ilu lat masz pracę? Czy pracujesz w swoim zawodzie? Tak? Chcesz powiedzieć, że nie jesteś jednym z wyjątków i spędziłeś 5 lat życia na studiach i teraz zupełnie nie wykorzystujesz tej wiedzy?
      A może nieco wykorzystujesz…
      Czy słyszałeś od rodziców i wszystkich w koło: Idź do szkoły, ucz się doskonale a potem znajdź dobrą pracę. A potem będziesz  bogaty, będziesz żył długo i szczęśliwie… A jak przejdziesz na emeryturę zostaniesz wolnym człowiekiem. Czy uważsza, że wszystko się zgadza?
      Ja zauważyłem, że nic się nie zgadza i nie tak dawno napotkałem dwa cytaty, które wywarły na mnie wrażenie:
      „Szkoła przygotowuje nas do życia w świecie,który już nie istnieje”  (Albert Camus)
      „W życiu jest tylko dwoje drzwi. Na jednych jest napis BEZPIECZEŃSTWO, na drugich WOLNOŚĆ. Jeśli wybierzesz te z napisem BEZPIECZEŃSTWO, stracisz jedno i drugie”  (cytat z książki „Jednominutowy Milioner”).
      System kształcenia, i tego dowodzą badania na najlepszych uczelniach w całym kraju, „produkuje” doskonałych pracowników korporacji i różnego rodzaju dużych i mniejszych organizacji.

      Być może dlatego troskoliwi rodzice za wszelką cenę (z ogromnym strachem) popychają dzieci w stronę edukacji czyli pracy dla kogoś (bezpiecznej). Tym bardziej, że i podczas wieloletniej edkacji z dobrymi uczniami jest spokój i rodzice mogą się zająć swoimi sprawami (zarabianiem pieniędzy).
      W gospodarkach rozwijajacych się nie ma w społeczeństwie bogactwa (i wiedzy o jego zdobywaniu) przekazywanego z pokolenia na pokolenie.
      Panuje raczej schemat: Dziadek był biedny, my jesteśmy biedni i obyś Ty dziecko nie była biedna.

      Jezcze jedno pytanie: Czy jesteś najlepszy w tym co robisz/swoim zawodzie?
      Nie? A może to oznacza, że to nie jest praca dla Ciebie? Może masz inne talenty i powinieneś robić coś innego?

      Badania na temat milionerów wyraźnie pokazują, że są to zupełnie inni ludzie niż społeczeństwo „pamięta” poprzez stereotypy. Wiadomo też, że na najlepszych uczelniach nie ma wielu milionerów.
      Dwadzieścia lat edukacji pod tytułem „Zdobądź dobrą pracę” robi swoje. Ostatecznie nie ma nic w tym złego, ale dla zbyt wielu ludzi nawet to jest niedościgłym marzeniem ze względu na zupełnie błędny model rozwojowy.
      Z jednej strony znamy utarte przekonanie „uczymy się na błędach” (najlepiej cudzych) z drugiej strony system oceniania w szkole próbuje stworzyć człowieka BEZBŁĘDNEGO zamiast uczącego się i rozwijającego się.
      Istnieje wiele sposobów zarabiania i realizowania własnego potecjału, służenia innym i czerpania z tego radości i satysfakcji.

      Czy jestem przeciwny systemowi kształcenia? Nie.
      Jestem przeciwny strachowi, który kieruje całym Twoim życiem tak że przez 3/4 spełniasz życzenia innych ludzi a nie swoje własne. Jestem przeciwny myśleniu, że nie mam wyboru, Jestem też przeciwny marnowaniu czasu i życia.

      Pogoń za pieniędzmi

      Jaka pogoń. Przecież ja tylko pracuję żeby przeżyć! Właśnie, pracujesz bo musisz? Kiedyś myślałem, że mimo pracy w korporaji, nie uczestniczę w wyścigu szczurów. Dziś nie wiem jak to było, ale wychodzi na to, że było w tym dużo prawdy, mimo, że po prostu robiłem swoje i starałem się najlepiej jak potrafiłem.
      I to mimo, a zwłaszcza ze świadomością, że ślepa pogoń za pieniędzmi jest bez sensu. Pieniądze nie są celem.

      W książce „4 godzinny tydzień pracy” (genialna!) czytam „Dlaczego robić to wszystko w pierwszej kolejności? Jakież to skarby uzasadniają poświęcenie najlepszych lat swojego życia w nadziei na szczęście pod jego koniec?
      Czas chyba zdać sobie sprawę co Cię ekscytuje?

      Jak zmieniłoby się Twoje życie gdyeby NIE BYŁO SZANS NA EMERYTURĘ (jaką znasz teraz!)?

      Dobra wiadomość! Żeby żyć jak milioner nie potrzebujesz być milionerem! Ba nawet milionerzy mogą nie mieć Twojego stylu życia ponieważ nie będą mieli tyle czasu co Ty.
      „Aby cieszyć się życiem nie potrzebujesz wymyślnych ekstrawagancji – musisz jedynie zyskać kontrolę nad własnym czasem i zrozumieć, że większość rzeczy nie stanowi aż tak poważnego problemu jak mogłoby się wydawać.

      Bo co poświęcasz zostając na tej ścieżce przez kolejne 5, 10, 15…. lat?

      Jeszcze jeden fragment (nie ująłbym tego lepiej):

      „Większość z tych, którzy unikają zwolnienia się z pracy, żyje nadzieją, że ich sytuacja poprawi się z czasem, gdy zaczną więcej zarabiać. Słuszna i pociągająca halucynacja… Prawdziwe piekło zmusza do działania, ale wszystko łagodniejsze jest znośne kiedy to sobie odpowiednio wytłumaczymy”

      NIGDY WIĘCEJ NUDY! Co sprawiłoby, że codziennie rano budziłbyś się niezwykle podekscytowany?

      Żadna odpowiedź nie będzie tak wartościowa, jak dobre pytanie

      Są rozwiązania na świecie, żę bez inwestowania i dzięki pracy możesz w ciągu 5 lat  zarobić pieniądze z 40 lat pracy na etacie, a potem zacząć zarabiać jeszcze więcej i zupełnie nie pracować.
      Takie życie oferuje MLM, ale nie jest to dla każdego.
      Jest to dla osób, które mają pomysł na swoje życie, ale będą go szukać. Bo co robić jeżeli nie pracujesz?
      Nie masz pojęcia? Zorzumiesz to tylko wtedy kiedy będziesz mógł nie pracować.
      Czy większość ludzi pracuje bo chce i nie może się doczekać kolejnego dnia pracy czy bo musi?

      Pytania:

      • Jakie jest równanie Twojego życia? Życie to… (dokończ zdanie)
      • Czy ty naprawdę jesteś stworzony do pracy w biurze?
      • Co Cię ekscytuje? Co  lubisz robić?
      • Jakich języków chciałbyś się nauczyć i kiedy, jakich tańców, jakie kraje zwiedzić?
      • Jakie mam możliwości genrowania dochodu i życia tak jak chcę?


      Jaka jest najważniejsza umiejętność życiowa?

      Zarabianie na życie, zwłaszcza na życie takie jakie chcesz wieść

      Podziel się z innymi oraz zostaw komentarz :)
      • email

        Dlaczego Wiedza Marketingowa Nie Wystarczy i Co JEST KLUCZEM Żeby Odnieść Sukces w MLM i Stale Zarabiać Pieniądze?

        By |Categories: Biznes, Rozwój osobisty|Tags: , |

        Witam Panie i Panów 🙂

        Możliwe, że oszalałem bo niektórzy mówią, że to tak wartościowa wiedza, za którą koniecznie powinienem brać pieniądze. Muszę się zastanowić, tymczasem… Ty możesz na tym skorzystać (i Twoja grupa).

        Czy słyszałeś o tym, że tylko liderzy zarabiają w MLM? Nieeee? Ale to prawda. Jeżeli ostatecznie nie jesteś liderem (lub ekspertem) nie masz szans na osiągnięcie sukcesu w MLM, a jeżeli nawet… będziesz miał problem żeby go zachować. Powiedziałbym nawet, że w czymkolwiek i w jakimkolwiek biznesie i pracy.

        To Twoja jedyna szansa. Może myślisz, że przecież nie jesteś liderem ani ekspertem? Hmmm. A chcesz zostać?

        Bez względu na to jaki marketing uprawiasz przede wszystkim: czy tradycyjny czy w wersji internetowej, a może łączysz obydwa podejścia skorzystaj z darmowego webinaru, na którym dowiesz się dlaczego ludzie uważają innych za liderów oraz poznasz jak sam możesz stosunkowo szybko rozwinąć swój potencjał liderski. Fajna sprawa jest taka, że w pewnych kwestiach nic nie trzeba robić (bo i nic nie możesz) tylko sobie pewne rzeczy uświadomić (i już… zajdzie w Tobie daleko idąca zmiana). Dlatego już po samym webinarze będziesz bardziej rozwiniętym liderem… 🙂

        Nikt się nie rodzi hydraulikiem, więc zapewne liderem też można zostać. Odkryj w sobie lidera i stań się liderem… To da Ci pieniądze i w ogóle będziesz lepiej sobie radził w życiu ze wszystkim.

        [MEDIA not found]

        Jeżeli chcesz poznać FORMUŁĘ zapisz się TERAZ: www.formulaprzyciagania.com/webinar

        Jest to podwójne święto ponieważ w tego samego dnia obchodzimy Międzynarodowy Dzień Bez Długów.

        A Ty jak myślisz? Jak można nauczyć się bycia liderem i rozwinąć umiejętności liderskie?

        Podziel się z innymi oraz zostaw komentarz :)
        • email

          Zainwestuj w relacje

          By |Categories: Relacje|Tags: , , , |

          Relacje to emocje.

          Wszystkie emocje jakie odczuwamy, odczuwamy je „z powodu” drugiego człowieka.
          Wszystko co robimy i zdobywamy, czynimy z powodu emocji, które chcemy oczuwać i przeżywać. Czasem robimy rzeczy, żeby pewnych emocji nie odczuwać i nie przeżywać.
          Dość często całe nasze pojęcie szczęścia i szczęśliwości wiąże się z uczuciami do konkretnych osób i życiem z nimi.
          Czy są to emocje czyste, niewinne i wolne decyduje parę eleentów, ale przede wszystkim to jak wiele urazów nosimy ze sobą.
          Czy nie jest tak, że większość osób i są starsi tym bardziej zgorzkniali, pełni żalu, goryczy i złości? Czyż nie jest tak, że dojrzewanie powinno być drogą do miłości, radości i wolności?
          Paradoksalnie jest to też droga do samego siebie i ma bardzo duży związek z rozwojem duchowym.
          Umysł, który jest interesowny i ze wszech miar praktyczny, często odgradza Nas od emocji i prawdziwego przeżywania życia, także od radości. Niesie dużo stresów.
          Można by rzec: dobry sługa, ale zły Pan.
          Nie bez powodu tak wielkim odkryciem była tzw. „inteligencja emocjonalna” (rok 2002?)
          Największy wpływ w tym obszarze miała na Nas rodzina i wychowanie, a także szkoła.

          Podziel się z innymi oraz zostaw komentarz :)
          • email

            Błogosławiony bogacz? Czym się różni mentalnie od biednego?

            By |Categories: Rozwój osobisty|Tags: , , , |

            Każde społeczeństwo dość stereotypowo ujmuje bogatych. Im bardziej biedne tym bardziej zbliża się to do obrazu XIX wiecznych fabrykantów – wyzyskiwaczy.  Oddaje to zapewne etap rozwoju świadomości danego społeczeństwa.

            A może „błogosławiony bogacz” to lepsze określenie? Czy wszyscy „święci” w Biblii byli bardzo zamożnymi ludźmi?

            Czym się różnią ludzie bogaci od biednych

            Tradycyjnie amerykanie prowadzą wiele badań. Ustalono, że podstawowa różnica między biednym a bogatym to SPOSÓB MYSLENIA. Co to oznacza?

            Kryterium Bogaci Biedni
            Z kim przebywają Bogaci z bogatymi Biedni z biednymi
            1 miejsce ważności Pieniądze Rzeczy
            2 miejsce ważności Rzeczy Pieniądze

            Jak widać można to podsumować tak: „Biedny ma 50-calowy telewizor i długi, a bogaty ma bibliotekę”.
            Oto idea chęci przedsiębiorczości.

            Bogaci też płacą najpierw sobie. Przykład tego typu myślenia możesz zobaczyć tutaj.

             

            Jeżeli ktoś chce szuka sposobu i stać go na wyrzeczenia. Ale stać go tylko wtedy jeżeli wie, czego chce. Takie proste? Naprawdę chce z głębi serca. Właśnie tak. Bogactwo jest napędzane PRZEDSIĘBIORCZOŚCIĄ. Nie tylko bogactwo przedsiębiorców, bo przecież Ci przedsiębiorcy zatrudniają utalentowanych mniej lub bardziej pracowników.

            Co prawda z bogactwem jednych i drugich różnie bywa. Często u przedsiębiorców sytuacja wygląda tak, że ich zobowiązania równają się wartości majątku firmy. Dwutygodniowe zatrzymanie firmy może oznaczać bankructwo. To duża odpowiedzialność i dużo zmartwień. Popatrz na porównanie rodzajów działalności.

            Aktywa, pasywa

            Definicja księgowa jeszcze z nikogo nie uczyniła bogacza, za to definicja wg. Roberta Kiyosakiego, owszem.

            Jego zdaniem AKTYWA to to, co wkłada pieniądze do portfela, a PASYWA, to to co wyjmuje je z portfela.
            W związku z tym dom w którym się mieszka nie należy do aktywów tylko jest kosztem. Podobnie samochód, który nie zarabia też jest kosztem, łódź.

            Wzór na zamożność jest prosty: Kupuj  AKTYWA.
            Sprawiaj żeby to pieniądze pracowały a nie Ty.

            Tradycja bogactwa

            Za oceanem tradycja bogactwa i przekazywania spadków (tak, mają co przekazywać) obejmuje co najmniej kilka pokoleń. W naszej kulturze jesteśmy przedsiębiorcami w zasadzie od zaledwie ok.  20 lat. To duża różnica. Za to jest dużo przedsiębiorczości wśród Polaków. Mówi się, że ok. 5-6%, podczas gdy w USA ok. 1%. Jak się zastanowić to widać i nie bez znaczenia jest to, że mikro i mini przedsiębiorstwa ciągną gospodarkę.

            Kim są współcześni milionerzy

            Dość dobrze zostało to ujęte w książce pt.

            Podstawowa definicja (dość luźna): to osoba, której majątej wycenia się na przynajmniej milion, w naszym przypadku PLN. Wielu warszawiaków pod to podchodzi także to nie jest nie wiadomo co. Kolejnym przybliżeniem jest to Ci, co zarabiają przynajmniej 1 mln roczni e. Czas by padło pytanie: A czy przed opodatkowaniem czy po opodatkowaniu. Przyjmij cokolwiek. Masz lub zarobisz milion, jesteś milionerem.

            Ile jest takich ludzi i jacy są posłuchaj z wykładu jaki odbył się podczas na podstawie książki pt. „Miolioner next door”, polski tytuł „Sekrety Amerykańskich milionerów” Sekrety-amerykańskich-milionerówa  Wyobraź sobie, że amerykanie nie mają zielonego pojęcia kim są współcześni milionerzy a to ich sąsiedzi. Wszyscy mają wyobrażenie, że „przecież to są ludzie z telewizora”. A to nie prawda. Zresztą sam pomyśl.

            Fajnie podsumowała książkę Wanda Loskot.

            Jak jest w Polsce?
            „47 proc. ankietowanych przez Gfk Polonia uważa, że do bogactwa można dojść uczciwą pracą”. Do bogatych zaliczyło się 2 mln osób, faktycznie ponad milion ma ok. 100 tysW 2008 roku zaledwie 13 tysięcy Polaków osiągnęło dochód przekraczający milion złotych

            Jan Fijor – Portret Milionera- Myśleć Jak Milionerzy

            Podziel się z innymi oraz zostaw komentarz :)
            • email

              „Wizerunek w sieci” – uważaj na używanie kontrowersyjnych adresów email

              By |Categories: Rozwój osobisty|

              Maciej Budzich zrobił doskonałe wprowadzenie w tak niezwykły temat jakim jest OBECNOŚĆ w sieci. W życiu jeżeli czegoś nie widzisz, nie czujesz obecności, tzn. że tej osoby nie ma – nie istnieje. Mocne słowa, ale przekonało się już o tym nazbyt wiele ojców i matek – tak współcześnie zapracowanych. To samo dotyczy obecności w sieci. A czym jest sieć? Nie dodatkowym życiem, nie podziemnym życiem, nie mniej ważnym? JEST KOLEJNYM WYMIAREM PRAWDZIWEGO, TOCZĄCEGO SIĘ NAPRAWDĘ ŻYCIA.

               

              Sieć nie jest po to żeby coś zastępować, albo eliminować, albo się zasłaniać albo ukrywać. To pewnie też można, ale sieć WZBOGACA i oferuje Ci możliwości, żebyś mógł robić rzeczy, których wcześniej nie mogłeś, jak też żebyś mógł robić to szybko i owocnie – dla Ciebie i innych.

               

              Maciej mówił też o zagrożeniach i błędach. Poleciał ostro po adresach mailowych typu krzaczek1234@buziaczek.pl – używanych do kontaktów biznesowych (że niepoważne!) oraz po nazwach domen (np. sposobnazycie.com.pl). Tu się trochę wkurzyłem, bo sam mam podobną domenę. To zdanie Maćka, ale uważam, że podstawowe pytanie to do czego chcemy użyć strony i co chcemy zakomunikować innym. I świat się nie kończy na promowaniu własnej marki i osoby (no, może się zaczyna 😉 ). Mam nadzieję, że początkujący to właściwie zrozumieli. Taki sposób (mail + domena) zyskało spontanicznie u Maćka szyld „Disco-Polo Biznes” – zapewne przede wszystkim miał na myśli „zjawisko marketingowe” 😉 – jakim także jest ta fajna do tańca muzyka. No, więc zapewne chcesz uprawiać zupełnie inny biznes, skuteczny i dostarczający dochodów, które jakże wspaniale można zamienić na wspaniały styl życia.

              To nowy trend, który zaowocuje w najbliższych latach wspaniałymi historiami sukcesów i fortun. Jeżeli chcesz na tym skorzystać, musisz również skorzystać z podstawowych szkoleń, pt. „Wizerunek w sieci”.

              Gorąco Ci polecam, ponieważ ma to wpływ na Twoje życie, także zawodowe bardziej niż przypuszczasz.

               

              Jeżeli interesuje Cię bardziej ta kwestia napisz do mnie na:

              Mail: Mariusz Orzelski

              Będzie mi miło, jeżeli podasz mój mail – jako osoby, która poleciła Ci to WARTOŚCIOWE szkolenie.

               

              A tak w ogóle co myślisz o obecności w internecie i mediach?

              Wiesz jak „być obecnym” czy „nie czujesz” tego?

              Podziel się z innymi oraz zostaw komentarz :)
              • email

                Szkolenie „Wizerunek w sieci” prowadzi Mediafun (Maciej Budzich)

                By |Categories: Osobisty wizerunek i marka, Rozwój osobisty|Tags: , |

                Nie wiem czy miałeś okazję zastanawiać się jak to jest, że kiedy coś nowego wchodzi na rynek, niektórzy (jak się okazuje po jakimś czasie) zrobili na tym „wejściu” interes życia, fortunę i zarobili tyle kasy, że mogą na niej spać. To jest siła trendów – siła ludzkich potrzeb, nadziei i pragnień!

                Więc możesz zrobić dwie rzeczy:

                • zignorować to co się dzieje, wątpić albo nawet walczyć i wyśmiewać
                • skorzystać z tego, co się dzieje czyli przyłączyć się

                Zdecydowanie proponuję Ci drugą opcję ponieważ jak na razie pieniądze zainwestowane w szkolenia (z nowości!) są jednymi z których zwracają się najszybciej – w wielu postaciach, ale Ty powinieneś je przeliczyć na pieniądze.

                Możesz studiować 5 lat na klasycznych studiach i nie nauczysz się tak użytecznych dla życia i zarabiania pieniędzy rzeczy, jak w ciągu paru godzin nauki współczesnych koncepcji biznesowych i marketingowych.

                Ogólnie inwestycja w samego siebie, we własny wzrost i edukację to najlepiej wydane pieniądze w życiu. Musisz tylko to stosować. A łatwo stosować, coś co jest praktyczne i użyteczne.

                Takie jest moje zdanie, ponieważ doświadczam tego od 10 lat, gdzie wartość moich akcji, wzrosła z pierwszej pensji 1500 zł (rodzice uważali, że chwyciłem Pana Boga za nogi) do dziesięciokrotności (tak – x 10) tej kwoty. To było zanim zacząłem zajmować się dziedziną, która daje jeszcze większe przełożenie.

                Oczywiście pozostanie Ci to jeszcze zapraktykować! Koniecznie! Będzie to wspaniała przygoda, doświadczać i uczestniczyć w tym praktycznie. Bo jest to prawdziwych ruch społeczny przedsiębiorców – „A na lud nie ma siły” 😉

                Tak naprawdę otworzą się przed Tobą drzwi do nieprawdopodobnie wspaniałej krainy, w której możesz interes życia zrobić w najbliższych latach, w sposób, którego teraz nawet jeszcze nie podejrzewasz. Tak wszystko się może zmienić…

                Powiem Ci jeszcze, że to podstawowe szkolenie, więc jeżeli nie znasz elementarnych rzeczy, jesteś w tyle i … zostaniesz w tyle jeszcze bardziej. Sorry, muszę Ci to powiedzieć.

                Byłem na pierwszej części szkolenia Maćka, sam używam tej i bardziej zaawansowanej wiedzy od pewnego czasu, dlatego polecam Ci gorąco udział w tym szkoleniu. Rezultaty są zadziwiające!

                Jeżeli chcesz więcej porozmawiać, napisz na mój mail: 

                Będzie mi miło, jeżeli zechcesz powołać się na mnie i podać mój mail jako osoby polecającej. To wspaniale, że mogę Ci polecić takie wartościowe szkolenie. Jak ja kocham taki marketing :).

                Podziel się z innymi oraz zostaw komentarz :)
                • email

                  Cóż to jest ta przedsiębiorczość?

                  By |Categories: Biznes, Kariera, Rozwój osobisty|Tags: |

                  Spójrzmy na pewne definicje wg. najlepszej wiedzy, tj. w encyklopedii – wikipedii. Ojejku – […]czwarty (obok pracy, ziemi i kapitału) czynnik produkcji […]” Nie wiedziałem o tym.

                  Uznajmy, że przedsiębiorczość to ORIENTACJA NA MOŻLIWOŚCI, na to, co można wartościowego zrobić, stworzyć, wypracować. Można różnie nazywać ten trudny do uchwycenia aspekt bycia człowiekiem – bywa nazywany postawą, nastawieniem, wiarą, sposobem myślenia, pewnością siebie i my go również różnie będziemy nazywać, ale w zasadzie zawsze będzie chodzić o to samo – wyjście z obecnych problemów i stworzenie nowych sytuacji na bazie dostępnych środków (albo tych, które okażą się dostępne 😉 ). Jest to duch napędowy całego biznesu jak też duch wszelkich zmian na świecie. Dlatego ten obszar jest tak pojemny, a my go rozkodujemy tak, że każdy będzie mógł rozwinąć swoje pokłady przedsiębiorczości. W tym obszarze są także Twoje POWODY, dla których cokolwiek robisz w życiu – mniej lub bardziej uświadomiony zbiór Twoich wartości, strachów, potrzeb i pragnień.

                  Myślisz, że można SWOJĄ przedsiębiorczość rozwinąć albo się jej nauczyć?

                  Podziel się z innymi oraz zostaw komentarz :)
                  • email

                    Zawód marketer czy raczej styl życia?

                    By |Categories: Biznes, Kariera|Tags: , , , |

                    Brak zrozumienia podstawowej idei marketingu, handlu, sprzedaży i szeroko rozumianego oferowania widać na każdym kroku. Widać też, że jesteśmy jeszcze trochę zakłopotani tutaj w Polsce ‚oferowaniem’ komuś czegoś. Nie chcemy tego robić, nie umiemy… pewnie dlatego, że NIE ROZUMIEMY i jesteśmy pełni strachu, nieprawdziwych przekonań(które czasem dla Nas są niby prawdziwe, ale…) Cała branża dotychczas skupiała się na PROSTOCIE tak bardzo, że zapomnieliśmy, że prostota czemuś służy (a na pewno nie ogłupianiu ludzi), a ludzie mają potrzebę zrozumienia. Zwłaszcza, że jakby wyczerpały się super-działające-koncepcje. Zrobiliśmy z tej prostoty taki posążek, że strach nas oblatuje żeby coś więcej powiedzieć. Z drugiej strony bez rozwoju świadomości, wiedzy i umiejętności ani rusz…
                    O co kaaaman?
                    Przypomina to sytuację kiedy by podarować komuś samochód i nie dać mu kluczyków.
                    Ba, nie pokazać mu nawet jak się jeździ… Pewnie założyłeś, że umie jeździć, bo w dzisiejszych czasach prawie każdy umie jeździć. To „prawie” czyni dużą różnicę – jak może umieć jak nigdy się tego nie uczył.
                    Przecież gdyby się uczył to by umiał… Czyż tak? A widać, że nie umie i nie rozumie tak naprawdę, bo NIE PRAKTYKOWAŁ właściwej sztuki.

                    A co Ty myślisz o zrozumieniu „marketingu” wśród ludzi marketingu sieciowego?

                    Podziel się z innymi oraz zostaw komentarz :)
                    • email