W jednym z wydań Forbes ukazał się poniższy tekst:
“Historia networkingu sięga półtora miliona lat wstecz, gdy okazało się, że dwa kamienie stojące obok siebie nie niosą specjalnej wartości, ale już potarte o siebie – potrafią skrzesać ogień. Człowiek podobnie – w pojedynkę niewiele zdziała, dopiero konfrontacja z drugą osobą staje się początkiem prawdziwej przygody… Networking jest najlepszym sposobem na twórczą wymianę, możliwość konfrontacji swoich opinii z szerszym gronem osób… Dlatego dobrze, jeśli budowana przez nas sieć kontaktów oplata ludzi z różnych krajów i kultur… Umiejętność patrzenia na świat z globalnej perspektywy ma dziś w biznesie absolutnie krytyczne znaczenie… Chcesz być dobrym networkerem? Najpierw daj coś z siebie – np. dobrą radę czy pomoc koledze, zanim on sam zdąży o nią poprosić. W ten sposób stworzysz znacznie cenniejszą siatkę kontaktów, niż kolekcjonując wizytówki topowych menedżerów”

Czy zauważasz już podobieństwa z marketingiem sieciowym?

Nie posiadam linku do źródła…

Podziel się z innymi oraz zostaw komentarz :)
  • email