This Is A Custom Widget

This Sliding Bar can be switched on or off in theme options, and can take any widget you throw at it or even fill it with your custom HTML Code. Its perfect for grabbing the attention of your viewers. Choose between 1, 2, 3 or 4 columns, set the background color, widget divider color, activate transparency, a top border or fully disable it on desktop and mobile.

This Is A Custom Widget

This Sliding Bar can be switched on or off in theme options, and can take any widget you throw at it or even fill it with your custom HTML Code. Its perfect for grabbing the attention of your viewers. Choose between 1, 2, 3 or 4 columns, set the background color, widget divider color, activate transparency, a top border or fully disable it on desktop and mobile.

Czy zarabianie pieniędzy to najważniejsza w życiu umiejętność?

Jaka jest ta najważniejsza umiejętność? Od której Twoje życie zależy najbardziej? Całe życie…

Czyż to właśnie „zarabianie pieniędzy”  najbardziej kształtuje Twoje życie tutaj na Ziemi i to jak chcesz i możesz żyć? Ile też możesz zrobić. Jest tym sporo prawdy… nawet jak nie chcemy się do tego przyznać. A wypieranie tego, tylko komplikuje sprawę i tworzy większy galimatias w naszych ograniczających i nieprawdziwych (jak to najczęściej!) przekonaniach.

Ponieważ żyjemy w pewnym porządku (systemie) czasem trudno dostrzec rozwiązania, których obecny system nie wspiera lub wspiera w ograniczony sposób, a na pewno „te inne” rozwiązania nie są aż tak bardzo popularne. Taką ideą jest idea pracy dla kogoś, posiadania pracy, posiadania bezpiecznej pracy lub jakkolwiek to nazwać sprowadza się to do spędzania określonych godzin w pracy za mniej lub bardziej określone pieniądze. W tle jest „niewidzialne” założenie, że czas jest efektywnie wykorzystany i pracownicy zawsze dają z siebie wszystko, żeby wygenerować wartość dla firmy. System jest na tyle niewidoczny, że w powszechnej świadomości życie za swoje i utrzymywanie siebie i/lub rodziny oznacza posiadanie pracy.  Pozostaje otwartym pytanie do Ciebie, czy czasem nie jest odwrotnie, że to praca posiada Ciebie i nie możesz z niej zrezygnować z mnóstwa różnych i słusznych powodów.

 |  I
—-|—-
 |  B   Załączony obrazek nazywa się „Kwadrant przepływu pieniędzy” i został wymyślony i opisany przez Roberta Kiyosaki w książce pod tym samym tytułem.  Trochę go zmieniłem (zamieniłem I z B) ponieważ podoba mi się podróż po tym modelu wg. litery „U” (lub podkowy jak kto woli).  Model ten dość dobrze opisuje podstawowe sposoby w jakie można zarabiać pieniądze, ale przede wszystkim pokazuje też kierunek rozwojowy, tzn. celem jest stanie się inwestorem, bo P to praca dla kogoś, S – Samozatrudnienie czyli działalność, którą wykonujesz osobiście, B – Biznes, tutaj coraz bardziej pracuje oragnizacja, którą stworzyłeś – nawet kiedy Ciebie nie ma, I to inwestor – tu pieniądze płyną do Ciebie, nawet jeżeli Ciebie nie ma i jesteś potrzebny do wypłaty pieniędzy lub do wybrania inwestycji.

Każdy rodzaj uprawianej działalności można przyporządkować do tego modelu, więc m.in.:

  • Praca na etacie
  • Praca na zlecenie
  • Kontrakt menedżerski
  • Napisanie książki
  • Stworzenie dzieła: rzeźby, obrazu, muzyki, oprogramowania
  • Opracowywanie wynalazków i patentowanie
  • Tantiemy
  • Prawa autorskie i majątkowe
  • Nieruchomości – handel i wynajem
  • Zarabianie w internecie

Przy czym obowiązuje zasada im bardziej jesteś niezastąpiony (zawodowo) tym masz lepiej płatne zajęcie. Im bardziej jesteś wyjątkowy i oferujesz wysyką wartość, tym lepiej możesz na tym zarobić. Im bardziej i szybciej rozwiązujesz ludzkie problemy i wychodzisz naprzeciw ich pragnień, tym lepiej dla Ciebie i dla Twojego portfela.

To być może nie wszystkie i podział pod względem rozliczeń fiskalnych nie jest tu istotny choć ostatecznie w ramach działalności warto go uwzględnić, bo czyni dużą różnicę.  Większość chyba nie zdaje sobie sprawy, że największe obciążenia podatkowe ponoszą po pierwsze Ci, których jest najwięcej czyli (pracowników), po drugie, Ci, którzy mają najwięcej. Skupia się to na tzw. klasie średniej, która w miarę dużo zarabia i WSZYSTKO to wydaje. Tym samym musi jeszcze więcej pracować, bo bez kredytu trudno sobie poradzić.

Ostatecznie ta umiejętność sprowadza się do:

  • kontaktowania i sprzedawania
  • dostarczania tego co sprzedałeś, a nawet więcej

W Polsce chyba nada nie możemy odnaleźć się w tym pierwszym.

Podziel się z innymi oraz zostaw komentarz :)
  • email
     
    By |Categories: Rozwój osobisty|0 Comments

    Ciało, świątynia duszy!

     Nie znamy siebie. Taka jest prawda. Nic nie wiemy tzn.: mało wiemy jak działa ludzki organizm oraz mamy niską świadomość ciała co oznacza, że nie wiemy co mu służy a co nie. W związku z tym zupełnie nie zauważamy kiedy je eksploatujemy.Wiemy jak płacić podatki (też pewnie nie najlepiej), jak naprawić samochód, ale o sobie nic nie wiemy. A może bardziej na którym programie puszczają dziś nasz ulubiony film. Na jakiej podstawie więc chcemy dostarczać sobie tego co potrzebujemy? Jak chcemy o siebie dbać jak nie wiemy jak? A  może wiemy? To dlaczego tego nie robimy?

    Ciało – świątynia duszy  czyli cud w liczbach!

    • 160 tys. kilometrów żył i naczyń krwionośnych
    • 10 ton przetaczanej krwi na dobę
    • Każda kropla krwi raz na minutę przepływa przez serce
    • 76 trylionów komórek
    • Dzieci: 300 kości, dorośli: 206
    • 430 km/h – z taką prędkością komórka mózgowa nawiązuje połączenie z 10 tys. komórek
    • Płyn rdzeniowo mózgowy jest wymieniany co 6 godzin
    • 10 tys. kubków smakowych – kobiety więcej
    • Watroba ma wiele funkcji, ale ma tylko jeden rodzaj komorek
    • Co miesiac wszystkie komorki skory zastepowane sa nowymi
    • Co 3 lata wszystkich komorek kostnych
    • Układ odpornościowy produkuje 100 miliardów RODZAJÓW lekarstw, zwanych antyciałami, których zadanie polega na atakowaniu każdego niepożądanego drobnoustroju, który dostał się do organizmu
    • Lewa komora serca pompuje krew do odleglych czesci ciala, prawa do pluc

    Część danych pochodzi ze słynnej wystawy Body The Exhibition.

    Podziel się z innymi oraz zostaw komentarz :)
    • email
       
      By |Categories: Zdrowie|Tags: , |0 Comments

      Mięso jest dobre, bo… jest tanie i dobre

      Właśnie ostatnia „afera z mięsem” uświadomiła mi moje własne pojęcie o tym co mogę zjeść na talerzu korzystając z kuchni poza domem. Niestety uświadomiłem też sobie, że moja domowa kuchnia niewiele może się różnić od tej „na trasie”.
      I po co się nad tym zastanawiać? Nie pierwsze to rozważania na temat mięsa i tego jak jest robione.  Polecam również reportaż Ile mięsa w mięsie?
      Nie zrozum mnie źle, nie mam nic przeciwko mięsu, pod warunkiem, że jest świeże (nie zaprawiane) i jedzone w odpowiedniej ilości (w stosunku do potrzeb). Ten pierwszy warunek w zasadzie oznacza, że jeżeli chcę zjeść coś ZDROWEGO to muszę kupić ze specjalnego sklepu, zgadnij jakiego – ze zdrową żywnością. Czytaj też „co najmniej dwa razy droższe”. Drugi warunek zależy ode mnie (UWAGA Rodzice!) i jeżeli nie zyskam wystarczającej świadomości jak na mnie działa to co jem, to chyba tylko fartem przeczytane książki albo ciężka choroba sprawią, że pójdę po rozum do głowy. Pozwolę sobie zacytować fragment ze strony wymienionej powyżej:
      „Na sklepowych półkach można jednak znaleźć produkty, które są zaledwie w 14 proc. mięsem! Pozostałe składniki to chemia. Czy taka żywność pozostaje obojętna dla naszego zdrowia?
      – W roku średnio zjadamy z żywnością kilka kilogramów związków dodatkowych. Bardzo dużo dzieci ma w tej chwili alergie, łatwo łapie choroby, bo dajemy żywność, która wydaje nam się, że jest zdrowa a okazuje się, że tam jest chemia – mówi Alicja Kalińska, dietetyk.
      – Nadmiar fosforu w przetworach mięsnych powoduje, że w organizmie młodego człowieka, który buduje swój kościec, jest zachwiana proporcja między wapniem i fosforem. Stąd te procesy nie zachodzą prawidłowo. Karageny powodują zmiany chorobowe w przewodzie pokarmowym u dzieci – wyjaśnia prof. Marek Cierach, Wydział Nauki o Żywności, Uniwersytet Warmińsko-Mazurski.”

      Parafrazując… „Matkę oszukasz, siebie oszukasz… a życia nie oszukasz”. Polecam refleksji to co wkładasz do ust (GIGO) Ty i Twoi najbliżsi oraz życzę udanych wyborów.


      Podziel się z innymi oraz zostaw komentarz :)
      • email
         
        By |Categories: Zdrowie|Tags: , , |1 Comment

        Jaka jest Twoja liczba?

        Liczba dni, tygodni, miesięcy, lat, które możesz przeżyć bez pracy. Fajny pomysł?

        Może Ci się nie spodobać jak policzysz ile wynosi Twoja liczba. Nie musisz liczyć i tak wiesz?
        Ciekawe co by pokazały badania. Brian Tracy mówi, że większość ludzi nie przeżyłaby nawet miesiąca.

        Z tego co wiem idea liczby wzięła się z książki Bodo Schafer’a pt. „Droga do finansowej wolności”.
        Droga-do-finansowej-wolności

        Podstawowe pojęcia to:

        • Osłona finansowa – daje nam 6-12 miesięcy bez pracy na dotychczasowych warunkach
        • Bezpieczeństwo finansowe – trudniejsza sprawa – 150 x miesięczne wydatki – kasa jakiej potrzebujemy żeby przeżyć na emeryturze (z uwzględnieniem średniego wieku życia?)
        • Wolność finansowa – 150 x miesięczny koszt naszych marzeń

        Pozornie nierealne pomysły pozwalają dzięki idei oszczędzania i mądrego inwestowania zgromadzić np. 1 mln na emeryturę.  Taka kwota pozwala żyć z odsetek na dość komfortowym poziomie, ale też bez przesady.

        Jak jest każdy widzi

        90% rodzin jest zadłużonych a 80% nie posiada oszczędności. Tyle usłyszałem od pewnego człowieka, ale jeszcze wartowałoby znaleźć potwierdzenie w jakichś danych statystycznych.


        Podziel się z innymi oraz zostaw komentarz :)
        • email
           
          By |Categories: Finanse|Tags: , |0 Comments

          Zarządzanie stresem czyli jak uwolnić stres?

          Czym jest stres?
          Stres to życie, życie jest stresujące. Wszyscy się zgadzają?
          Jednak psychologiczne, naukowe ujęcie czym jest stres chyba bardziej komplikuje sprawę niż wyjaśnia.

          Myślenie o tym, że życie jest stresujące i dalej… że trzeba się stresować żeby żyć i tak musi być, zwłaszcza ciągle – też wcale nie pomaga… i stresuje. Popularność hasła „zarządzanie stresem” (a czy zarządzanie nie jest przyczyną stresu?) sugeruje że chcemy mieć nad nim kontrolę. Ale czy nie lepiej uwolnić stres?

          Chyba najprościej stres to strach. A przeciwieństwem jego jest miłość, zaufanie. Siostrą strachu jest nienawiść. Wszystko rozgrywa się w jednej czakrze serca. Stąd miłość jest tak niedaleko od nienawiści (tylko energia płynie w inną stronę).

          Stres jest dobry

          Stres to bardzo stary mechanizm w człowieku pozwalający na mobilizację. Stres wyzwalał bardzo szybką reakcję organizmu celem zachowania życia. Jednakże stres i wszelkie blokady emocjonalne (dziś już dokładnie wie to medycyna tzw. germańska słynna np. w Finlandii) pochodzą ze wszystkich sfer:

          • rodzice
          • stado, sfora, wataha czyli grupa do której uważam, że należę
          • moje terytorium
          • partner/partnerka – przyszła matka/ojciec
          • potomstwo

          Na poziomie „zwierzęcym” każda ta strefa odpowiadała za przetrwanie. Bez rodziców nie ma szans, stado to jedzenie, terytorium to bezpieczeństwo, a partnerka to przetrwanie.

          Stres więc służy przede wszystkim ochronie życia.

          Stres jest zły?

          W dzisiejszym świecie jednak zupełnie nie potrzeba aż tak bronić życia, choć pozostałe obszary pozostały i są przyczyną bardzo trudnych i długotrwałych współczesnych bojów. Terytorium to nic innego jak „praca”,  która pozwala nakreślić „swój teren” – dom.

           

          Wielka mobilizacja organizmu

          Cóż oznacza slowo mobilizacja w kontekście stresu? Słyszeliśmy o adrenalinie? Oczywiście. To nie koniec zmian. Generalnie chodzi przecież o życie. Cała przemiana materii człowieka zmiania się pewnie w krócej niż sekundę. Można szybko biec (uciekać) albo walczyć. Organizm przestaje sie zajmować drugorzędnymi funkcjami, jak np. trawieniem i korzysta w intensywny sposób ze wszystkuch dostępnych zasobów.

          Współczesność

          Co się dzieje kiedy jednak stan mobilizacji trwa cały czas? Taka jest rzeczywistość np. menedżera. Oczywiście dochodzi do zmęczenia, wyczerpania.

          A co się dzieje kiedy w długotrwałym stresie dojdzie do „skoku stresu”? Nastąpi załamanie systemu – coś nie wytrzyma. Najczęściej serce?

          Odporność

          Odporność, co ona oznacza? Że byle co nie wzbudza niepotrzebnie reakcji stresowej, czyli, że nie jesteśmy płochliwi i strachliwi. Oraz, że kiedy już nas stres dopadnie nie przekracza wartości krytycznej. Oznacza to także łatwiejszy powrót do stanu relaksu.

          Czy odporność na stres różni się czymś od szeroko rozumianej odporności organizumu?

          NIe różni. Dobrze odżywieni i wypoczęci ludzie mają wysoki poziom odporności (trudniej im zachorować) , mniej się denerwują, itp.

          Relaks i luz

          Niewiele osób wie, że stan relaksu, rozluźnienia i koncentracji to najbardziej sprzyjające pracy i nauce stany. Inteligencja jest szybsza, pamięć bezbłędna, a nauka daje satysfakcję i przyjemność.
          Jak widać dostępu do naszych najlepszych zasobów bronią emocje. Są one kluczem do wielu obszarów ludzkiego funkcjonowania, nawet biorąc pod uwagę tylko aspekt stresu.

          Jak powstaje sytuacja stresowa?

          Stres powstaje na skutek oceny sytuacji w procesie:

          Sytuacja –> Zmysły –> Ocena –> Reakcja –> Ucieczka lub atak  – wszystko odbywa się zazwyczaj na nieświadomym poziomie

          Więc czy możemy się nie stresować? Czy może ten procesy wyglądać inaczej?

          Sytuacja –> Zmysły –> Akceptacja –> Odpowiedź –> Trzecie wyjście.

          Z pozoru podobnie, jednak tutaj mamy świadomość, przestejemy odgrywać historie z przeszłości i reagować jak zwykle (mimo wiedzy, że nie powinniśmy). Tutaj ze świadomością potrafimy wybrać inaczej. Nie unikamy rzeczywistości, nie ukrywany przed sobą samymi ani nie tłumimy.  Akceptujemy ją a potem odpowiadamy. Jak wolni ludzie, nie jak niewolnicy, któzy nie mają wyjścia. Odpowiadamy adekwatnie do sytuacji, a nie na podstawie tak naprawdę przeszłych doświadczeń i strachu o przyszłość.

          Pojawia się pytanie jak w takirm razie być takim wolnym, świadomym, spontanicznym i twórczym?

          Odpowiedź jest z nami od zawsze. Oddech potrafi uwolnić z nas stres. Dlatego sport może tak bardzo nam pomóc. Sport jednak nie rozwija naszej świadomości, jak wyciszenie umysłu i swobodne oddychanie. Zresztą technik oddechowych i różnych innych metod  jest kilka, ale zawsze chodzi o to samo – o ENERGIĘ, która jest w nas i która może przemienić nas w jedna chwilę.

          Podziel się z innymi oraz zostaw komentarz :)
          • email
             
            By |Categories: Zdrowie|Tags: , |0 Comments

            X Factor: Prawda autentyzmu zwyciężyła

            Program X Factor poszukuje czegoś w człowieku, jakiegoś czynnika który zmieni polską scenę i polską rzeczywistość. Ten wskaźnik, cecha jest istotą danego człowieka. Ku naszej uciesze mogliśmy obserwować plejadę mniej lub bardziej dojrzałych osobowości oraz mniej lub bardziej dojrzałe umiejętności artystów. Tylko niektórzy jednak dowodzili swoim życiem powołania i umiłowania tego co robią. Wyrażania przekazu i dotykania tym pięknem przeżyć naszych dusz, zmieniając w niewidoczny sposób nasze życie na zawsze. A może my wszyscy jesteśmy artystami i bez względu na to czym się zajmujemy mamy wspaniałe przesłanie do przekazania w najprostszej czynności życiowej. Prawdziwe, spełnione i spokojne, które tak naprawdę może realizujesz od lat, realizując siebie samego i odkrywając siebie zarazem. Tylko to się liczy, odnaleźć siebie i żyć jak chcesz na własnych warunkach. Ku pełni… Wzrastając i służąc innym. Gratuluję Gienek Loska 🙂 i wszystkim uczestnikom.

            Podziel się z innymi oraz zostaw komentarz :)
            • email
               
              By |Categories: Kultura|Tags: , , , |0 Comments

              Ceny ropy, kryzys dolara… i dlaczego historia się powtarza?

              „F. William Engdahl w swojej pracy „A Century of War: Anglo-American Oil Politics and the New World War” szczegółowo opisuje konferencję Klubu Bilderberg w Szwecji w 1973 roku, o której praktycznie nikt nie wiedział. W pierwszych latach po rozpadzie z Bretton Woods, pozycji dolara amerykańskiego na rynkach światowych groził bezprecedensowy kryzys. Po zniesieniu zależności dolara od złota (przyp. autora 1971), jego wartość, reputacja zostały zerwane niczym sznurek utrzymujący latawiec, który unosił się bezładnie pośród światowej burzy finansowej. W tym czasie międzynarodowi bankierzy byli bardzo daleko od zakończenia prac nad stworzeniem wspólnej, światowej waluty. […]
              W 1973 r. międzynarodowi bankierzy przeprowadzili pilne konsultacje podczas konferencji Klubu Bilderberg, próbując znaleźć remedium na pogarszającą się sytuację finansową na świecie i zmierzając (nie pierwszy zresztą raz) podjąć pilne kroki w celu ratowania zaufania do dolara. Amerykański strateg finansowy Walter Levy zaproponował zaskakujący i odważny plan: wzrost światowego wydobycia ropy o 400 procent, a następnie wyciągnięcie z tego maksymalnych zysków. W konferencji wzięło udział 84 przedstawicieli korporacji naftowych i wielkich firm finansowych. Przedstawiony przez Engdahla wniosek był następujący:

              „Celem zgromadzonych tu ważnych osobistości było wykorzystanie posiadanej potęgi z korzyścią dla amerykańskiego systemu finansowego i dolara, doprowadzając do równowagi, a następnie umocnienia. Aby cel ów osiągnąć, uczestnicy postanowili wykorzystać broń, do której żywili głębokie zaufanie – prawo do kontroli podaży światowej ropy. Polityka Klubu Bilderberg polegała na doprowadzeniu do wstrzymania transportów ropy, co miało doprowadzić do wzrostu jej cen. Od roku 1945, zgodnie z światową praktyką, cena ropy światowej była ustalana w dolarach ze względu na fakt, iż to amerykańskie spółki naftowe sprawowały kontrolę nad powojennym rynkiem ropy naftowej. Tak więc gwałtowny wzrost cen światowej ropy oznaczał (ponieważ ropę nabywano za dolary) równoczesny wzrost popytu na dolara, co doprowadziło do ustabilizowania wartości amerykańskiej waluty”

              Kissinger wskazał, że rezultatem „nieustannego nieprzerwanego napływu petrodolarów” są szybujące ceny ropy naftowej” –

              Powyższy fragment to cytat z książki pt. „Wojna o pieniądz” Song Hongbing’a – „Prawdziwe źródła kryzysów  finansowych”. Z wydanych na rynku polskim pozycji jest to jedyna znana mi książka, która tak rzeczowo opisuje historię finansową (i bankowości!) świata, poczynając od początku rodu Rothschildów i ich niezwykłej umiejętności realizacji długookresowych wizji i wpływania na losy królów, krajów i świata od XVIII w.

              Gorąco polecam! 🙂

              To co miałeś możliwość zaobserwować w ostatnich miesiącach jest łudząco podobne do opisanej wyżej historii, zwłaszcza, że dolar znowu stanął na krawędzi, przed totalnym upadkiem. Tym samym świat, który znamy ginie w Trzeciej Wojnie Światowej, która rozgrywa się w naszych umysłach.

              Podziel się z innymi oraz zostaw komentarz :)
              • email
                 
                By |Categories: Finanse|Tags: , , |4 Comments

                Duchowość czyli zaufanie

                Prawdziwa duchowość wypływa ze świadomości współpołączenia ze wszystkim i współistnienia ze wszystkim w harmonii.  Duchowość wynika z zaufania do rzeczywistości, do tego że nas wspiera. To jest pierwsze i główne prawo wszechświata, nawet jeżeli uważasz, że jest inaczej.
                W związku z czym nic nie jesteś w stanie zrobić bez wpływania na drugiego człowieka, nawet pomyśleć (dowody na to możesz spotkać na każdym kroku). Analogicznie jest z przyrodą – wpływasz na życie i śmierć w każdej chwili.
                Wszystko co najbardziej niezbędne do życia kiedyś było bezpłatne. Dziś jest czyjeś i jest płatne: ziemia (lasy), jedzenie, woda.
                Kto wie co się stanie w najbliższych 50 latach z powietrzem. Czy dlatego, że jest jeszcze niczyje można je zanieczyszczać bez konsekwencji?
                Kolejna prawda o Nas jest taka, że sami jesteśmy własnymi mistrzami i nikt nie wie bardziej niż my co jest dla nas dobre i najlepsze pod warunkiem, że mamy kontakt z sobą i słuchamy się siebie a potem działamy. Czyli jesteśmy sobą. Dodatkowo jest to najbardziej radosny, rozluźniony i zarazem skoncentrowany stan. Stan, w któym jesteś szczęśliwy.
                Żeby odkryć ten stan w sobie i uwolnić go (TAK, JUŻ GO MASZ od zawsze)potrzebujemy czasu dla siebie. Wtedy kiedy wyciszysz umysł i ego, zaczynasz słyszeć samego siebie.
                W obecnych czasach żyjemy jednak w nieustannym pośpiechu, to nas oddziela od prawdziwej duchowości, radości, miłości i wolności.
                Mówimy o religii i nikt w naszej kulturze (zachodniej) nie ma dostępu do świadomości, że kiedy uwalniasz  się od stresu, rozwijasz duchowość. Zyskujesz dostęp do samego siebie. A kim jesteś? Skąd pochodzisz i kto za Tobą stoi? Jeżeli jesteśmy jednością to zyskujesz kontakt z Bogiem.

                Zawierzenie, to prawdziwa duchowość. Jeżeli jesteś jednyny i niepowtarzalny to przyjmij, że Bóg Cię wspiera, żebyś przeszedł swoją drogę i mógł być szczęśliwy – tylko przestań blokować. Zaufaj.
                To jest istota wiary w jednego Boga.

                Podziel się z innymi oraz zostaw komentarz :)
                • email
                   
                  By |Categories: Duchowość|Tags: , , , , |1 Comment

                  Wykształcenie to nie intelekt

                  Od 5-6 roku życia przez ok. 20 lat decydujemy się na rozwijanie tej części naszej osoby.
                  Na tym też etapie odbywa się (jak się uważa, jednak niesłusznie?) nasz największy rozwkit i rozwój.
                  Na tym też etapie odbywa się nasza socjalizacja abyśmy spełniali normy społeczne i wsadzenie nas tory konformizmu, na tym etapie przyjmujemy też wiele róóżnych założeń, któe nie muszą się sprawdzać w późniejszym okresie.

                  Model doskonałości w szkole – strach przed pomyłkami i błędami
                  Strach przed porażką
                  Kluczem do intelektu są emocje, intelekt potrzebuje ukierunkowania i celu. Za to odpowiadają nasze emocje.
                  Ważne żeby też zrozumieć że intelekt to nie my, nasza inteligencja to nie my i w ogóle szeroko rozumiany umysł to nie ty.
                  Na bazie doświadczeń w szkole i w odniesieniu do naszego intelektu powstało poczucie wartości i sensu życia.
                  Rozówj tego obszaeru w naszej zachodniej kulturze nastąpił w wyniku na to, że świat wcześniej postawił na rozwój technologii. Żeby rozwijać się technologicznie trzeba rozwijać sie intelekturalnie.
                  Na szczęście żeby rozwijać się intelektualnie nie trzeba rozwijać sie technologicznie, a żeby w ogóle się rozwijać nie trzeba rozwijać się technologicznie.

                  Podziel się z innymi oraz zostaw komentarz :)
                  • email
                     

                    Kariera długa jak życie…

                    Pieniądze. Czy jest inna sfera w życiu, ktróre decyduje tak bardzo o życiu i o tym jak sie żyje. Czy jest inna sfera w zyciu, która budzi tyle emocji i w której trudno o uspójnienie doświadczeń? Jest tylko jedna bardziej emocjonująca sfera – relacje z innymi ludźmi, ale bardzo powiązana.

                    Pierwsze… zderzenie z rzeczywistością

                    Każdy z Nas ma marzenia, snuje wizje, dojrzewa mniej lub bardziej burzliwie i próbuje żyć po swojemu. W tej próbie życia po swojemu w pewnym momencie przestajemy brać pieniądze od rodziców i zaczynamy żyć za swoje. Jest to chyba kluczowy w życiu moment, kiedy wszystkie nasze plany się urelniają, praktycznie to oznacza, niewiele stanie się możliwe. Nie sztuką jest przecież zarobić np. średnią krajową (a to już pewnie zupełnie nieźle na początek), ale sztują jest ją mieć po podsumowaniu wszystkich wydatków miesięcznych.  Sztuką jest zarabiać i mieć cel zarobić na samochód marzeń za 300 tys. zł. Żeby zapewnić samo przeżycie życie zaczyna się koncentrować wokół budżetu (zamiast wokół celów) a rozwój i cele czekają na lepsze jutro.

                    Odkładanie życia na później

                     Z resztą z czasem okazują się nie aż tak bardzo ważne te – eee, takie tam młodzieńcze marzenia. To odkładnie na później zostaje z nami na dalsze lata, może nawet na 20-40 lat.  Jak jesteś młody chcesz iść na studia – przecież to twoja jedyna szansa żeby się wyrwać z domu, wydłużenie młodości i  niezła zabawa (zwłaszcza na niektórych kierunkach). No i oczywiście dobre studia zapewnią dobrą przyszłość. Przyszłość, przyszłość, to o nią martwią się rodzice dzieci. Tak czy owak najpierw myślisz: muszę skończyć studia, wtedy zacznę żyć jak chcę (wielu może mieć wrażenie, że im się to udało), skończyłeś studia i jedziesz na praktyki żeby być jeszcze lepszym w tym życiu po swojemu albo planujesz ślub i miejsce życia. Wziąłeś ślub to będziesz miał dzieci, wiadomo, że muszę mieć dzieci, bo kiedy jak nie wtedy jak się ma 20, max. 30 lat? Zbiega się to z okresem kariery, więc albo są młodzi z mercedesem albo młodzi z dzieckiem i wszystko czeka aż dzieci dorosną. W tym drugim przypadku znacznym wysiłkiem się żyje i gromadzi majątek (najlepszy czas na karierę w powszechnym mniemaniu), co zazwyczaj w takim przypadku oznacza pracocholizm jednego z małżonków. Źle się może to skończyć, ale niektórym się udaje nie wejść na drogę coraz większej rozbieżności drogi życiowej. 

                    Oczywiście wielu ludzi odkłada małżeństwo i dzieci bo widzą z czym sie to wiąże, a oni tak bardzo chcą być wolni i żyć po swojemu. Gdzie te czasy kiedy dzieci były błogosławieństwem? Warto się zastanowić dlaczego były. Mianowicie dlatego, że gwarantowały dobre warunki jesieni życia i „dożycia”  swoim rodzicom.

                    Pracocholizm się nakręca po tym jak rzeczywiście marzenie o własnym mieszkaniu może się spełnić, a jest to mażenie żeby mieć kredyt na 30 lub 40 lat. Nie, no oczywiście spłacisz wcześniej. Co prawda Twoje dzieci zobaczą Cię 20 minut w tygodniu (średia pracujących ojców), ale przecież takie jest życie. Może Potem masz lat ok. 45 i może wysłałeś/aś dzieci na studia. Szczęściarz/ara. W tym czasie byłeś/aś z 15 razy na dwutygodniowych wakacjach i odbywałeś w tym czasie 3 miesięczną podróż. Ale spoko. Inni mają tak samo, dobrze , jeżeli nie na kredyt. W reszcie ok. 10 przypadków twoje wakacje polegały na malowaniu kuchni, przeprowadzce, remoncie, itp.
                    Ufff, masz tą 45 tkę. Dzieci na swoim, ty masz czas dla siebie i jeżeli masz szczęście to masz ochotę się śmiać. Nie z wynagrodznia, które otrzymujesz, bo ścigasz się w pracy o wyniki z praktykantami lub studentami. Nie, z tego bo po prostu życie zaczyna Cię cieszyć i jesteś pełen nadziei, że teraz to sobie pożyjesz. Na pytanie szefów o rozwój, przypomina Ci się kawał o „zwijaniu”. Co prawda musisz trochę uważać, bo nie możesz już jeść wielu rzeczy (źle się po nich czujesz) a lekarz zabronił Ci wszelkich emocji i mocniejszych wrażeń. A w ogóle łykasz już od 10 lat różne leki i środki „na lepsze” samopoczucie. Kto wie co Ci tak naprawdę dolega. Masz szczęście jeżeli nie przeszedłe/aś żadnej operacji. 
                    Czy to jest/będzie Twoja historia? Na jakiej podstawie sądzisz, że nie? Możesz, też powiedzieć: „Takie jest życie”, ale sam/a przyznaj przed soba czy nie wolałbyś/wolałabyś nieco inaczej… Jak? To już zależy od Ciebie, ale na pewno masz parę dobrych możliwości.

                    Wiele razy pisałem, -aś, dla oddania, że to dotyczy kobiet, jednak jeżeli nią jesteś sama wiesz jak by wyglądało Twoje życie. Jeżeli masz szczęście i mąż pracuje, będziesz szczęśliwą matką szczęśliwych dzieci. Spędzisz też w domu parę lat, bez rozrywek skupiona tylko na domu i dzieciach. Jeżeli pójdziesz do pracy będziesz mniej szczęśliwą matką mniej szczęśliwych dzieci. Nikt nie wie jak bardzo mniej… Może się też okazać, że jesteś świetnym pracownikiem korporacji, a w domu wita Cię np. pies (szczęściara!) i a w lodówce, światło i jogurt.

                    Może dlatego w badaniach ludzie pomiędzy 50 a 65 rokiem życia to najszczęśliwsza grupa. Dzieci „odchowane”, wnuczki przyjeżdżają w odwiedziny, a my mamy czas… dla siebie i na to wszystko co odkładaliśmy i na co czekaliśmy.
                     

                    Wielkie oszustwo czy taka jest kolej rzeczy?

                    Od ilu lat masz pracę? Czy pracujesz w swoim zawodzie? Tak? Chcesz powiedzieć, że nie jesteś jednym z wyjątków i spędziłeś 5 lat życia na studiach i teraz zupełnie nie wykorzystujesz tej wiedzy?
                    A może nieco wykorzystujesz…
                    Czy słyszałeś od rodziców i wszystkich w koło: Idź do szkoły, ucz się doskonale a potem znajdź dobrą pracę. A potem będziesz  bogaty, będziesz żył długo i szczęśliwie… A jak przejdziesz na emeryturę zostaniesz wolnym człowiekiem. Czy uważsza, że wszystko się zgadza?
                    Ja zauważyłem, że nic się nie zgadza i nie tak dawno napotkałem dwa cytaty, które wywarły na mnie wrażenie:
                    „Szkoła przygotowuje nas do życia w świecie,który już nie istnieje”  (Albert Camus)
                    „W życiu jest tylko dwoje drzwi. Na jednych jest napis BEZPIECZEŃSTWO, na drugich WOLNOŚĆ. Jeśli wybierzesz te z napisem BEZPIECZEŃSTWO, stracisz jedno i drugie”  (cytat z książki „Jednominutowy Milioner”).
                    System kształcenia, i tego dowodzą badania na najlepszych uczelniach w całym kraju, „produkuje” doskonałych pracowników korporacji i różnego rodzaju dużych i mniejszych organizacji.

                    Być może dlatego troskoliwi rodzice za wszelką cenę (z ogromnym strachem) popychają dzieci w stronę edukacji czyli pracy dla kogoś (bezpiecznej). Tym bardziej, że i podczas wieloletniej edkacji z dobrymi uczniami jest spokój i rodzice mogą się zająć swoimi sprawami (zarabianiem pieniędzy).
                    W gospodarkach rozwijajacych się nie ma w społeczeństwie bogactwa (i wiedzy o jego zdobywaniu) przekazywanego z pokolenia na pokolenie.
                    Panuje raczej schemat: Dziadek był biedny, my jesteśmy biedni i obyś Ty dziecko nie była biedna.

                    Jezcze jedno pytanie: Czy jesteś najlepszy w tym co robisz/swoim zawodzie?
                    Nie? A może to oznacza, że to nie jest praca dla Ciebie? Może masz inne talenty i powinieneś robić coś innego?

                    Badania na temat milionerów wyraźnie pokazują, że są to zupełnie inni ludzie niż społeczeństwo „pamięta” poprzez stereotypy. Wiadomo też, że na najlepszych uczelniach nie ma wielu milionerów.
                    Dwadzieścia lat edukacji pod tytułem „Zdobądź dobrą pracę” robi swoje. Ostatecznie nie ma nic w tym złego, ale dla zbyt wielu ludzi nawet to jest niedościgłym marzeniem ze względu na zupełnie błędny model rozwojowy.
                    Z jednej strony znamy utarte przekonanie „uczymy się na błędach” (najlepiej cudzych) z drugiej strony system oceniania w szkole próbuje stworzyć człowieka BEZBŁĘDNEGO zamiast uczącego się i rozwijającego się.
                    Istnieje wiele sposobów zarabiania i realizowania własnego potecjału, służenia innym i czerpania z tego radości i satysfakcji.

                    Czy jestem przeciwny systemowi kształcenia? Nie.
                    Jestem przeciwny strachowi, który kieruje całym Twoim życiem tak że przez 3/4 spełniasz życzenia innych ludzi a nie swoje własne. Jestem przeciwny myśleniu, że nie mam wyboru, Jestem też przeciwny marnowaniu czasu i życia.

                    Pogoń za pieniędzmi

                    Jaka pogoń. Przecież ja tylko pracuję żeby przeżyć! Właśnie, pracujesz bo musisz? Kiedyś myślałem, że mimo pracy w korporaji, nie uczestniczę w wyścigu szczurów. Dziś nie wiem jak to było, ale wychodzi na to, że było w tym dużo prawdy, mimo, że po prostu robiłem swoje i starałem się najlepiej jak potrafiłem.
                    I to mimo, a zwłaszcza ze świadomością, że ślepa pogoń za pieniędzmi jest bez sensu. Pieniądze nie są celem.

                    W książce „4 godzinny tydzień pracy” (genialna!) czytam „Dlaczego robić to wszystko w pierwszej kolejności? Jakież to skarby uzasadniają poświęcenie najlepszych lat swojego życia w nadziei na szczęście pod jego koniec?
                    Czas chyba zdać sobie sprawę co Cię ekscytuje?

                    Jak zmieniłoby się Twoje życie gdyeby NIE BYŁO SZANS NA EMERYTURĘ (jaką znasz teraz!)?

                    Dobra wiadomość! Żeby żyć jak milioner nie potrzebujesz być milionerem! Ba nawet milionerzy mogą nie mieć Twojego stylu życia ponieważ nie będą mieli tyle czasu co Ty.
                    „Aby cieszyć się życiem nie potrzebujesz wymyślnych ekstrawagancji – musisz jedynie zyskać kontrolę nad własnym czasem i zrozumieć, że większość rzeczy nie stanowi aż tak poważnego problemu jak mogłoby się wydawać.

                    Bo co poświęcasz zostając na tej ścieżce przez kolejne 5, 10, 15…. lat?

                    Jeszcze jeden fragment (nie ująłbym tego lepiej):

                    „Większość z tych, którzy unikają zwolnienia się z pracy, żyje nadzieją, że ich sytuacja poprawi się z czasem, gdy zaczną więcej zarabiać. Słuszna i pociągająca halucynacja… Prawdziwe piekło zmusza do działania, ale wszystko łagodniejsze jest znośne kiedy to sobie odpowiednio wytłumaczymy”

                    NIGDY WIĘCEJ NUDY! Co sprawiłoby, że codziennie rano budziłbyś się niezwykle podekscytowany?

                    Żadna odpowiedź nie będzie tak wartościowa, jak dobre pytanie

                    Są rozwiązania na świecie, żę bez inwestowania i dzięki pracy możesz w ciągu 5 lat  zarobić pieniądze z 40 lat pracy na etacie, a potem zacząć zarabiać jeszcze więcej i zupełnie nie pracować.
                    Takie życie oferuje MLM, ale nie jest to dla każdego.
                    Jest to dla osób, które mają pomysł na swoje życie, ale będą go szukać. Bo co robić jeżeli nie pracujesz?
                    Nie masz pojęcia? Zorzumiesz to tylko wtedy kiedy będziesz mógł nie pracować.
                    Czy większość ludzi pracuje bo chce i nie może się doczekać kolejnego dnia pracy czy bo musi?

                    Pytania:

                    • Jakie jest równanie Twojego życia? Życie to… (dokończ zdanie)
                    • Czy ty naprawdę jesteś stworzony do pracy w biurze?
                    • Co Cię ekscytuje? Co  lubisz robić?
                    • Jakich języków chciałbyś się nauczyć i kiedy, jakich tańców, jakie kraje zwiedzić?
                    • Jakie mam możliwości genrowania dochodu i życia tak jak chcę?


                    Jaka jest najważniejsza umiejętność życiowa?

                    Zarabianie na życie, zwłaszcza na życie takie jakie chcesz wieść

                    Podziel się z innymi oraz zostaw komentarz :)
                    • email
                       
                      By |Categories: Kariera|1 Comment