This Is A Custom Widget

This Sliding Bar can be switched on or off in theme options, and can take any widget you throw at it or even fill it with your custom HTML Code. Its perfect for grabbing the attention of your viewers. Choose between 1, 2, 3 or 4 columns, set the background color, widget divider color, activate transparency, a top border or fully disable it on desktop and mobile.

This Is A Custom Widget

This Sliding Bar can be switched on or off in theme options, and can take any widget you throw at it or even fill it with your custom HTML Code. Its perfect for grabbing the attention of your viewers. Choose between 1, 2, 3 or 4 columns, set the background color, widget divider color, activate transparency, a top border or fully disable it on desktop and mobile.

Planowanie scenariuszowe w Shell – prawdziwa historia

Jest taki jeden „case” – już dość wiekowy – ale to klasyka, która pokazuje, co umożliwiają scenariusze. Ta historia działa się na przestrzeni paru lat. W dzisiejszym świecie zapewne trwałaby około roku. No, może nieco dłużej…

Od roku 1945, a może nawet od lat 20-tych, zapotrzebowanie na ropę naftową rosło wykładniczo ok. 6-7% rocznie rok w rok. Gdy przyszedł rok 1970 firma Shell była jedną z najbrzydszych sióstr firm petrochemicznych.
W firmie jednak był innomyśliciel – Pierre Wack, który zaczął chodzić o firmie i opowiadać o zbliżającym się załamaniu zapotrzebowania (można o nim poczytać ciekawie również tutaj).

Ale jak to w korporacji, kto by chciał słuchać 😉 o negatywnych scenariuszach kiedy wszystko rośnie od lat tak pięknieee. Ale był głęboko przekonany do swoich racji i nie przestawał rozmawiać w firmie o alternatywnej przyszłości. Tak minęło ok. 3 lata do roku 1973, kiedy to kryzys energetyczny stał się faktem. Do tego czasu zapotrzebowanie na ropę oraz na zdolności produkcyjne rosły 6-7% rocznie i trudno było komukolwiek sobie wyobrazić inną sytuację. Rutynowo corocznie planowano 6%, a gdyby w którymś roku te kalkulacje okazały się fałszywe, to w kolejnym roku można byłoby zrobić łatwą i bezbolesną korektę na bazie stałego wzrostu. Jednak w 1973 roku nastąpił kryzys i zapotrzebowanie zaczęło się zmniejszać. Potem też podskoczyło do poprzedniego poziomu i znowu zaczęło się zmniejszać aż tak do roku 1985.  Przez pierwsze 2 lata branża przemysłu rafineryjnego „nie uznała” zmiany i nadal inwestowała w zwiększenie zdolności produkcyjnych jak poprzednio. Później wzrosty był wolniejszy ale nadal trwał. Dopiero na początku lat 80 przemysł dostosował swoje moce produkcyjne.  Także zajęło to ok. 8 lat najlepszym firmom z branży by uznać kryzys naftowy i zdać sobie sprawę z jego znaczenia. W tym czasie firma Shell wypiękniała i przesunęła się na pozycję 4 w rankingu firm petrochemicznych. 

popyt-na-ropę-naftowa-shell

Źródo: „Planowanie scenariuszowe w zarządzaniu strategicznym” – Kees van der Heijden

Co zrobiła firma Shell?

  • przestała się sztywno trzymać jednego scenariusza wydarzeń i zaczęła rozpatrywać kilka
  • ograniczyła inwestowanie w nowe rafinerie i przetwarzanie paliw ciężkich
  • zaczęła inwestować w bardziej rozwinięte technologie do pozyskania paliw lekkich, tj. benzyny
  • ponadto, na czas kryzysu oddelegowano uprawnienia do regionów (większość firm panicznie przejęła całą decyzyjność i centralne sterowanie), żeby móc bardziej elastycznie reagować. Kryzys dotknął różne regiony w różny sposób – niektóre lokalne oddziały miały możliwość pozyskiwania ropy z innych źródeł, dzięki czemu można było nawet wznowić rozbudowę niektórych rafinerii.
  • nie zwolniła w międzyczasie Pierr’a Wack’a 😉
  • rozwijała dalej koncepcję podejścia scenariuszowego – nad czym później czuwał Peter Schwartz, który jest obecnie jednym z największych guru na świecie od planowania scenariuszowego
Rzadko kto wspomina o przyczynach tamtego kryzysu z roku 1973. Czy nie dało się go przewidzieć z perspektywy tamtych czasów? O tym innym razem…
Co myślisz o planowaniu strategicznym w Twojej firmie?

 

Podziel się z innymi oraz zostaw komentarz :)
  • email
     

    Szczęście w korporacji czyli „Co jest kluczem do szczęścia?”

    Sebastian Schabowski zadał to pytanie Brianowi Tracy. Odpowiedź B.T.: „Kluczem do szczęścia jest poczucie wolności, że… możesz robić to co chcesz. Masz czas, pieniądze i możliwości. Każdy musi sam sprecyzować czym jest dla niego szczęście.”

    Nie tak dawno słyszałem definicję sukcesu: robić to co chcesz, kiedy chcesz, z kim chcesz, gdzie chcesz i… jak długo chcesz. To prowadzi mnie do stwierdzenia, że sukces daje szczęście. Kiedy wyluzowujesz, spontanicznie jesteś sobą i cieszysz się „oddychaniem”, kiedy czegoś chcesz włączasz „kontrolę” i osiągasz cel. Wszystko płynie, Ty nic nie musisz, żadnych kontraktów i „muszturbacji” oraz „powinno się”. Co o tym myślisz?

    A kiedy pomogłeś innym osiągnąć sukces i wokół Ciebie są ludzie, którzy mogą sobie pozwolić na to samo co Ty… TO JESTS DOPIERO SUKCES i… SZCZĘŚCIE. 🙂

    Ciekawe czy kiedykolwiek w korporacji (główni klienci B.T.) osobiste cele i aspiracje będą miały na tyle znaczenie, że będą podstawą osiągania sukcesów tych organizacji. To chyba niemożliwe… bo i sprzeczne z ideą pracy dla kogoś i nie zmieni tego nawet myślenie, że „pracujesz dla siebie”.

    Podziel się z innymi oraz zostaw komentarz :)
    • email
       
      By |Categories: Kariera|Tags: , , , |1 Comment

      Planowanie scenariuszowe – wprowadzenie do planowania innego… niż myślisz

      Czym jest „planowanie scenariuszowe”? Hmmm…  A jakie masz skojarzenia z hasłem „scenariusze”? Niestety potoczne rozumienie, jak też kilka definicji w sieci nie oddają WCALE czym jest planowanie scenariuszowe nazywane po angielsku „scenario planning”. Wiele osób kojarzy, może dlatego, że można spotkać taki temat na studiach, z  analizy ilościowej dla podmiotu analizy w stylu: business case dla firmy – co firma powinna zrobić – scenariusz pesymistyczny, optymistyczny, neutralny.

      Zapewne niektórzy nazywają to podejście „planowaniem scenariuszowym” jednak w swojej istocie jest zupełnie czymś innym niż to o którym będę pisał na tym blogu. Jest BARDZO inne. Generalnie dotyczy czego innego, daje zupełnie inne korzyści i odwzorowuje zupełnie inny sposób myślenia. Dotyczy planowania strategicznego, pozwala chwytać dynamikę zjawisk, nawet tych będących ekstremalnymi niespodziankami. A co najważniejsze pozwala nie tylko REALNIE przygotować się firmie na nieznane ale też ZWYCIĘŻYĆ i możliwe, że zyskać trwałą i niedoścignioną przewagę.

      To może teraz czym jest planowanie scenariuszowe . Do tej pory w Polsce ukazało się zaledwie parę (2-5) fachowych artykułów, które próbowały przedstawić to NIEZWYKLE MOCNE narzędzie myślowe.

      Gdybym miał cię zostawić z jednym określeniem czym jest planowanie scenariuszowe to chyba byłoby to:

      niezwykle mocne narzędzie myślowe pozwalające zrozumieć dynamikę zmian i pozwalające zmieniać zasady gry w bizesie 🙂 na poziomie strategicznym

      Pierwszym artykułem w Polsce był opublikowany w „Magazynie CIO”  V 2006 – „Planowanie scenariuszowe w zarządzaniu projektami” autorstwa Lucjana Paszkiewicza –  jako pokłosie konferencji.

      Na kolejny rzeczowy artykuł nieco prezentujący szerszy kontekst trzeba było poczekać. Opublikował go Harvard Business Review Polska pt. „Tworzenie strategii w zmiennym krajobrazie rynkowym” autorstwa Michael G. Jacobides’a.

      Aaaa, jeszcze w międzyczasie pojawił się ciekawy post u Marka Staniszewskiego.

      W zasadzie jedynym ogólnodostępnym wprowadzeniem do tematu jest artykuł mojego dobrego znajomego 🙂 Lucjana Paszkiewicza. Polecam: Wprowadzenie do planowania scenariuszowego (1068)

      Spotkałeś się kiedyś z określeniem „planowanie scenariuszowe” i wiesz co oferuje w całym swoim znaczeniu?

      A może masz propozycję jak je nazywać w odróżnieniu od potocznego rozumienia: 3 scenariuszy?

       

       

      Podziel się z innymi oraz zostaw komentarz :)
      • email
         

        Czy ekologia może być piękna i jak na Ciebie wpływa?

        Co to jest środowisko? To wszystko co Cię otacza i bez czego nie możesz żyć. Ty na nie oddziaływujesz i ono oddziałuje na Ciebie. W czasach antycznych było to coś, co było dostępne za darmo. Dziś już tak nie jest. Potrzebujesz pieniędzy by mieć dostęp do … środowiska, do życia.

        Filozofowie do tej pory spierają się czy ŚRODOWISKO to jest coś na co ma na Ciebie najmniejszy wpływ? Czy może wręcz przeciwnie – otoczenie (choć dziś to dużo więcej niż samo ŚRODOWISKO) determinuje Ciebie dużo bardziej niż myślisz i kształtuje całego Ciebie. Piękna pragniemy doświadczać w każdej postaci… Poczynając od designu twoich talerzy a kończąc na wpływie otoczenia na Twoje ciało… Czy to też może być piękne?

        Powietrze

        Tak, za powietrze jeszcze na szczęście nie płacimy. Choć gdyby się tak przyjrzeć kto dopłaca do emisji spalin… jakie kraje i dlaczego. Okazuje się też, że już od dawna istnieją urządzenia, które polepszają jakość powietrza. W czasach antycznych powietrze to był ETER, prana podstawowe źródło energii człowieka… także w kategoriach duchowych. No i tak jest – choć w naszej cywilizacji zachodniej o tym zapomnieliśmy. Pierwsze co robimy na świecie to wdech a ostatnią rzecz w życiu to wydech. Oddech jest też kluczem do naszego umysłu i spokoju.

        Woda

        Zapewne wiesz, że woda jest niezbędna do życia…
        W Polskich warunkach nie czujemy ‚problemu wody’ choć zaledwie 1%  nadaje się do spożycia (klasa pierwsza). Czy myślisz, że to ją spożywasz i masz ją w kranie? Nic bardziej błędnego. Pijesz zanieczyszczoną wodą poniższych klas ponieważ od zawsze zakłady wodociągowe pobierają wodę ze źródeł które mają, czyli istniejących rzek. Uświadom sobie też, że w 1 litrze jest 1000 mg trujących związków, odpadów i innych substancji o niezbadanym oddziaływaniu na człowieka. Oznacza to, że w ciągu roku masz w sobie kilogram takich substancji, choć część z nich wydalisz. Czy myślisz, że mają na Ciebie wpływ? Czy myślisz, że wytrzymasz 20 lat korzystania z takiej wody? Tak? Nie?
        Klasa druga (6%) to woda nadająca się do hodowli zwierząt i celów rekreacyjnych. Klasa trzecia (33%) to woda nadająca się do zaopatrywania zakładów przemysłowych i nawadniania pól.  Wody pozaklasowe to 60% i nie odpowiadają żadnym normom.
        Jest coraz mniej wody słodkiej na całym świecie, wody gruntowe są zanieczyszczane. Różnice w dostępności wody na całym świecie są znaczne, a zasilanie miast powoduje opadaniu stanów rzek, jezior i oceanów.

        Chemikalia

        Jak często używasz w domu różnych substancji chemicznych? Myślisz, że na ciebie nie działają? Czy gdyby nie działały używałbyś ich? A jak myślisz co się dzieje z tym substancjami? Niech zgadnę. Wypuszczasz je z wodą do umywalki, zlewu, sedesu, kosza na śmieci.
        Czy myślisz, ile ludzi na świecie, z Twojego miejsca zamieszkania/miasta robi to samo co Ty?
        A co się dzieje potem? Trafiają do rzeki? A potem Ty to pijesz z kranu? Lepiej uświadom sobie co się dziej…

        Nie wiem czy wiesz, ale terapie hormonalne, których używają kobiety i w ogóle coraz więcej ludzi mają wpływ na to jakie dzieci rodzą się (a zwłaszcza mężczyźni). Hormony te pływają w naszych rzekach. Podobnie jak coraz więcej leków psychotropowych, anty-depresantów, narkotyków. Taaak, to wszystko wydalone z moczem innych ludzi. Klasyczne chemikalia to przy tym pikuś.

        Śmieci

        Tutaj najlepiej wiesz jak to wygląda w Twojej okolicy. Pomysł produkowania dużej ilości śmieci, potem ich gromadzenia chyba nie jest najlepszy. Te zgromadzone potrafią np. zanieczyścić wody gruntowe.

        Smog elektromagnetyczny

        Czasem dochodzą Nas wieści o kolejnych badaniach i powodowaniem nowotworów przez telefony komórkowe. Myślenie o tym w ten sposób Nam nie pomaga. Tymczasem nie rozstajemy się z naszymi milusińskimi (telefonami!) nawet podczas snu, w toalecie, itp. To Nasi nowi przyjaciele. Czasem mamy ich więcej.

        Wpływ na zwierzęta

        Na co dzień mamy najczęściej do czynienia z owadami i to tymi ewidentnie ‚niby niepotrzebnymi’: komary, mrówki. Jednak ewidentnie jest oczywiste, że do normalnego funkcjonowania potrzebujemy np. pszczół. Pszczoły zapylają co najmniej 80% owoców  i warzyw. Ostatnio wyginęła ich znamienita większość. Podobno są też badania, które mówią, że anteny wysokiej mocy i ich promieniowanie zakłócają sposoby orientacji w przestrzeni pszczół i nie potrafią one wrócić do ula/domu.

        Dlaczego o tym piszę? Czy nie wydaje się Tobie, że możemy i potrzebujemy to inaczej wymyślić?

         

        Podziel się z innymi oraz zostaw komentarz :)
        • email
           
          By |Categories: Ekologia|0 Comments

          Przyjemność… życia kosztuje, czyli zwrot o 360 stopni?

          Nie tak dawno słyszałem w radiu z ust jednej artystki, że płyta CD (znaczy się muzyka) jest dobrem ekskluzywnym więc w kryzysie słabiej się sprzedaje. Zadziwiające jest to, że taki element kultury jak muzyka jest sprzedawany w tak „niewidzialny” sposób.  Bo, że jest sprzedawany to chyba nikt nie ma wątpliwości. Czy szukamy, kupujemy i słuchamy dlatego, że każdy ma swoje ulubione nuty, które poruszają go do głębi? Chyba nie chcodzi dokładnie o samą muzykę, ale o artystę i całokształt sztuki którą odbieramy. Czyż nie pragnęlibyśmy żeby naszą duszę tak poruszało lepsze jedzenie, smak potraw, kolor, kształt, wspólnie spędzany czas? Przyznasz, ma to swój czar? Choć chyba coraz trudniej nam go nam znaleźć i doceniać. Jak na razie w telewizorze panuje tylko… taniość. Czy tak naprawdę „w tle” nie pojawiają się pytania w stylu: „Jak najtaniej wykształcić dziecko?”, „Jak kupić najtańszą książkę?”. Tandeta.  A gdzie pytania o wartość, sens? A gdzie jest odpowiedź na pytanie czego pragniesz? Pragniesz… jak najtaniej? Nie wierzę. Czego tak naprawdę pragniesz? Wolności, radości, żeby było miło, przyjemnie i komfortowo teraz i w przyszłości? Cały ten post został tak naprawdę spowodowany wspomnieniem koncertu Andrea Bocelli’ego  , który miał miejsce latem tego roku w Warszawie. Siedziałem wtedy dalej i przeżywałem jakoś tak inaczej jego muzykę i pomyślałem, że są też tacy, którzy jego muzyki nie znają, jak też są tacy, których nie stać na to by posłuchać jego śpiewu na żywo i by doświadczyć tych „wyższych wartości” osobiście. Dotarło do mnie, że to swoiste wykluczenie rozpanosza się coraz bardziej i przybiera różne formy cyfrowej substytucji. Mam tu na myśli telewizję. Dziecięce zabawy jak bieganie za kółkiem po drodze sprzed 50 lat, zamieniły się na siedzenie przed telewizorem. Co prawda telewizja i rozrywka wraca do interaktywności i wpółuczestnictwa. Czyżbyś dokonali zwrotu o 360 stopni?

          Podziel się z innymi oraz zostaw komentarz :)
          • email
             
            By |Categories: Relacje|Tags: , , , |0 Comments

            Czy Ty też masz zbyt wielkie kwalifikacje?

            „Masz zbyt wielkie kwalifikacje” – każdy pewnie odebrałby to jako komplement… gdyby coś takiego usłyszał. Zdziwiło mnie więc to co znalazłem poprzez Twittera na stronach CNN. Człowiek w drugiej połowie życia szuka pracy i mówi, że nie chcą go bo ma za duże doświadczenie… i za dużo lat tym samym.
            Najlepsze w pracy jest to że… jest – jak mówi prowadząca. Jakie założenie kryje się za tym że praca pozwala żyć? Czy praca rzeczywiście daje bezpieczeństwo i styl życia jaki chcesz? Pozwól, że zacytuję: „W życiu jest tylko dwoje drzwi. Na jednych jest napis BEZPIECZEŃSTWO, na drugich WOLNOŚĆ. Jeśli wybierzesz te z napisem BEZPIECZEŃSTWO, stracisz jedno i drugie.” (cytat z książki „Jednominutowy Milioner”).
            Szukasz więc pracy czy sposobu żeby zarobić pieniądze i żyć tak jak chcesz?



            Podziel się z innymi oraz zostaw komentarz :)
            • email
               
              By |Categories: Kariera|Tags: , , , , |0 Comments

              Niezmiennie, Tom Peters mówi, że słuchanie pozostaje umiejętnością numer 1

              Jak to jest, że mimo naszej wiedzy, obycia, szerokich horyzontów i znajomości wielu obcych jęrzyków – nie słuchamy albo nie słyszymy? A może właśnie nie słuchamy ponieważ uważamy się za bystrzejszych, ważniejszych i na wyższym stanowisku?
              Są jednak zasady, których łamanie, jest bez sensu. Posłuchaj… 😉

              Kiedy ostatnio rozmawiałeś/słuchałeś swoich klientów? Tak, wiem ich problemy to pikuś w porównaniu do Twoich… 😉

              Podziel się z innymi oraz zostaw komentarz :)
              • email
                 

                DNA Innowatora – Hal Gregersen na Konferencji HBRP

                Jestem właśnie na świeżo po niezwykłym wydarzeniu jakie dziś miało miejsce, tj. konferencji „DNA Innowacyjnej firmy„.

                Gościliśmy w Polsce jednego z najbardziej obeznanych ludzi na świecie w dziedzinie innowacji, profesora przywództwa w INSEAD, Hal’a Gregersen’a.

                Tradycyjnie horyzontalne i świetne wprowadzanie zrobił dr Witold Jankowski. Następnie Pan Daniel Habrat z Cap Gemini podzielił się niezwykłymi doświadczeniami z kompleksowego wdrażania kultury innowacji. Myślę, że nie ma w Polsce zbyt wielu przykładów udanych tego typu wdrożeń, tym bardziej, że chodzi o organizację usługową IT.

                Wnioskami z tej konferencji będę się dzielił jeszcze w wielu kolejnych wpisach, teraz natomiast skupię się na zasadniczych punktach z przekazu Hal’a.

                1. Hal dowodzi, że kreatywności można się nauczyć (choć akurat zabijamy ją w trakcie edukacji). Wszyscy mamy więcej kreatywności niż myślimy 😉 – to jeden z zasadniczych wniosków. Poza tym innowatorzy: przedsiębiorcy zakładający nowe firmy, przedsiębiorcy korporacyjni, innowatorzy produktowi, innowatorzy procesowi oraz nieinnowatorzy podejmują następujące działania zwiększające znacznie ich innowacyjność.
                2. Zadają pytania i kwestionują status quo
                3. Obserwują uważnie
                4. i angażują się w zbieranie danych od końcowych użytkowników, testowanie
                5. oraz eksperymentują
                6. wykorzystać myślenie skojarzeniowe
                7. i zdefiniować innowację
                Oczywiście potem ją trzeba jeszcze wdrożyć w życie – tutaj nieodzowni są ludzie zorientowani na „dostarczanie” (a nie tylko „wymyślanie”)
                Zauważyłem w badaniach w książce, że akurat „przedsiębiorcy korporacyjni” zdecydowanie mniej eksperymentują.
                Chyba to nie dziwne biorąc pod uwagę jak korporacja może nagradzać „sprzeniewierzanie budżetu” ;).
                Chyba będzie musiało się to szybko zmieniać w najbliższych latach…

                Od pewnego czasu jest również dostępna w sprzedaży jego książka „DNA Innowatora – Zostań mistrzem we wdrażaniu innowacji!” Została napisana przez Hala Gregersen’a razem z Jeffem Dyer’em oraz Claytonem Christensen’em. Tego ostatniego wspominano zresztą parokrotnie jako, że parę lat temu w swojej książce postawił podwaliny pod koncepcję „disruptive innovations”. Oczywiście wielokrotnie podczas konferencji przewijał się również temat Apple i Steve’a Jobsa…

                A Ty co myślisz o innowacyjnym podejściu we współczesnych firmach? Jest w deklaracjach czy tylko na papierze?

                (O tym jak różnie definiujemy innowacyjność i dlaczego jeszcze napiszę)

                Podziel się z innymi oraz zostaw komentarz :)
                • email
                   

                  Schody jak pianino czyli jak zrobić dobrą zabawę z przemierzania schodów ;)

                  Jak można sprawić aby większy odsetek osób korzystał z klasycznych schodów, jednocześnie zapewniał ludziom gimnastykę?

                  Ilość osób wybierająca schody klasyczne (w porównaniu do ruchomych) zwiększyła się kilkukrotnie do 66%.

                  Więcej na TheFunTheory.com

                  Podziel się z innymi oraz zostaw komentarz :)
                  • email
                     
                    By |Categories: Inspiracje|Tags: , , |0 Comments

                    Jesteś innowatorem – IBM Innovation Man :)

                    Hal Gregersen (autor m.in. „DNA Innowatora”) pokazał Nam dzisiaj co to znaczy wdrażać innowacje w firmie 😉

                    No i od razu drugi epizod 🙂

                    Podziel się z innymi oraz zostaw komentarz :)
                    • email
                       
                      By |Categories: Inspiracje|Tags: , , |0 Comments