This Is A Custom Widget

This Sliding Bar can be switched on or off in theme options, and can take any widget you throw at it or even fill it with your custom HTML Code. Its perfect for grabbing the attention of your viewers. Choose between 1, 2, 3 or 4 columns, set the background color, widget divider color, activate transparency, a top border or fully disable it on desktop and mobile.

This Is A Custom Widget

This Sliding Bar can be switched on or off in theme options, and can take any widget you throw at it or even fill it with your custom HTML Code. Its perfect for grabbing the attention of your viewers. Choose between 1, 2, 3 or 4 columns, set the background color, widget divider color, activate transparency, a top border or fully disable it on desktop and mobile.

Biznes

/Biznes

Planowanie scenariuszowe – Peter Schwartz sam opowiada case Shell :)

By |Categories: Planowanie scenariuszowe|Tags: , , , , |

Poprzednim razem opowiedziałem historię Shell.

Ale może wolisz  posłuchać jak sam Peter Schwartz o tym opowiada? On tam wtedy był…

Podziel się z innymi oraz zostaw komentarz :)
  • email

    Planowanie scenariuszowe w Shell – prawdziwa historia

    By |Categories: Planowanie scenariuszowe|Tags: , , , , , |

    Jest taki jeden „case” – już dość wiekowy – ale to klasyka, która pokazuje, co umożliwiają scenariusze. Ta historia działa się na przestrzeni paru lat. W dzisiejszym świecie zapewne trwałaby około roku. No, może nieco dłużej…

    Od roku 1945, a może nawet od lat 20-tych, zapotrzebowanie na ropę naftową rosło wykładniczo ok. 6-7% rocznie rok w rok. Gdy przyszedł rok 1970 firma Shell była jedną z najbrzydszych sióstr firm petrochemicznych.
    W firmie jednak był innomyśliciel – Pierre Wack, który zaczął chodzić o firmie i opowiadać o zbliżającym się załamaniu zapotrzebowania (można o nim poczytać ciekawie również tutaj).

    Ale jak to w korporacji, kto by chciał słuchać 😉 o negatywnych scenariuszach kiedy wszystko rośnie od lat tak pięknieee. Ale był głęboko przekonany do swoich racji i nie przestawał rozmawiać w firmie o alternatywnej przyszłości. Tak minęło ok. 3 lata do roku 1973, kiedy to kryzys energetyczny stał się faktem. Do tego czasu zapotrzebowanie na ropę oraz na zdolności produkcyjne rosły 6-7% rocznie i trudno było komukolwiek sobie wyobrazić inną sytuację. Rutynowo corocznie planowano 6%, a gdyby w którymś roku te kalkulacje okazały się fałszywe, to w kolejnym roku można byłoby zrobić łatwą i bezbolesną korektę na bazie stałego wzrostu. Jednak w 1973 roku nastąpił kryzys i zapotrzebowanie zaczęło się zmniejszać. Potem też podskoczyło do poprzedniego poziomu i znowu zaczęło się zmniejszać aż tak do roku 1985.  Przez pierwsze 2 lata branża przemysłu rafineryjnego „nie uznała” zmiany i nadal inwestowała w zwiększenie zdolności produkcyjnych jak poprzednio. Później wzrosty był wolniejszy ale nadal trwał. Dopiero na początku lat 80 przemysł dostosował swoje moce produkcyjne.  Także zajęło to ok. 8 lat najlepszym firmom z branży by uznać kryzys naftowy i zdać sobie sprawę z jego znaczenia. W tym czasie firma Shell wypiękniała i przesunęła się na pozycję 4 w rankingu firm petrochemicznych. 

    popyt-na-ropę-naftowa-shell

    Źródo: „Planowanie scenariuszowe w zarządzaniu strategicznym” – Kees van der Heijden

    Co zrobiła firma Shell?

    • przestała się sztywno trzymać jednego scenariusza wydarzeń i zaczęła rozpatrywać kilka
    • ograniczyła inwestowanie w nowe rafinerie i przetwarzanie paliw ciężkich
    • zaczęła inwestować w bardziej rozwinięte technologie do pozyskania paliw lekkich, tj. benzyny
    • ponadto, na czas kryzysu oddelegowano uprawnienia do regionów (większość firm panicznie przejęła całą decyzyjność i centralne sterowanie), żeby móc bardziej elastycznie reagować. Kryzys dotknął różne regiony w różny sposób – niektóre lokalne oddziały miały możliwość pozyskiwania ropy z innych źródeł, dzięki czemu można było nawet wznowić rozbudowę niektórych rafinerii.
    • nie zwolniła w międzyczasie Pierr’a Wack’a 😉
    • rozwijała dalej koncepcję podejścia scenariuszowego – nad czym później czuwał Peter Schwartz, który jest obecnie jednym z największych guru na świecie od planowania scenariuszowego
    Rzadko kto wspomina o przyczynach tamtego kryzysu z roku 1973. Czy nie dało się go przewidzieć z perspektywy tamtych czasów? O tym innym razem…
    Co myślisz o planowaniu strategicznym w Twojej firmie?

     

    Podziel się z innymi oraz zostaw komentarz :)
    • email

      Planowanie scenariuszowe – wprowadzenie do planowania innego… niż myślisz

      By |Categories: Planowanie scenariuszowe|Tags: , , , , , |

      Czym jest „planowanie scenariuszowe”? Hmmm…  A jakie masz skojarzenia z hasłem „scenariusze”? Niestety potoczne rozumienie, jak też kilka definicji w sieci nie oddają WCALE czym jest planowanie scenariuszowe nazywane po angielsku „scenario planning”. Wiele osób kojarzy, może dlatego, że można spotkać taki temat na studiach, z  analizy ilościowej dla podmiotu analizy w stylu: business case dla firmy – co firma powinna zrobić – scenariusz pesymistyczny, optymistyczny, neutralny.

      Zapewne niektórzy nazywają to podejście „planowaniem scenariuszowym” jednak w swojej istocie jest zupełnie czymś innym niż to o którym będę pisał na tym blogu. Jest BARDZO inne. Generalnie dotyczy czego innego, daje zupełnie inne korzyści i odwzorowuje zupełnie inny sposób myślenia. Dotyczy planowania strategicznego, pozwala chwytać dynamikę zjawisk, nawet tych będących ekstremalnymi niespodziankami. A co najważniejsze pozwala nie tylko REALNIE przygotować się firmie na nieznane ale też ZWYCIĘŻYĆ i możliwe, że zyskać trwałą i niedoścignioną przewagę.

      To może teraz czym jest planowanie scenariuszowe . Do tej pory w Polsce ukazało się zaledwie parę (2-5) fachowych artykułów, które próbowały przedstawić to NIEZWYKLE MOCNE narzędzie myślowe.

      Gdybym miał cię zostawić z jednym określeniem czym jest planowanie scenariuszowe to chyba byłoby to:

      niezwykle mocne narzędzie myślowe pozwalające zrozumieć dynamikę zmian i pozwalające zmieniać zasady gry w bizesie 🙂 na poziomie strategicznym

      Pierwszym artykułem w Polsce był opublikowany w „Magazynie CIO”  V 2006 – „Planowanie scenariuszowe w zarządzaniu projektami” autorstwa Lucjana Paszkiewicza –  jako pokłosie konferencji.

      Na kolejny rzeczowy artykuł nieco prezentujący szerszy kontekst trzeba było poczekać. Opublikował go Harvard Business Review Polska pt. „Tworzenie strategii w zmiennym krajobrazie rynkowym” autorstwa Michael G. Jacobides’a.

      Aaaa, jeszcze w międzyczasie pojawił się ciekawy post u Marka Staniszewskiego.

      W zasadzie jedynym ogólnodostępnym wprowadzeniem do tematu jest artykuł mojego dobrego znajomego 🙂 Lucjana Paszkiewicza. Polecam: Wprowadzenie do planowania scenariuszowego (1068)

      Spotkałeś się kiedyś z określeniem „planowanie scenariuszowe” i wiesz co oferuje w całym swoim znaczeniu?

      A może masz propozycję jak je nazywać w odróżnieniu od potocznego rozumienia: 3 scenariuszy?

       

       

      Podziel się z innymi oraz zostaw komentarz :)
      • email

        Czyżby klasyczny biznes zaczął nadążać za MLM?

        By |Categories: Marketing Sieciowy MLM|Tags: , , |

        Ostatnio moją refleksję przykuwają podobieństwa pomiędzy biznesem klasycznym i MLM. M.in. zauważyłem, że materiały Brian Tracy International PL zawierają materiał o liderach. To, że Brian o tym mówi, tzn. że niewiele osób o tym wie, rozumie, a jeszcze mniej korzysta z tego i stosuje. Ja z kolei mam wrażenie, że tego typu prawda od dawna jest znana i praktykowana w MLM i jest to wręcz fundament większego biznesu. Polecam, bo tak czy owak jest to bardzo pouczające niezwykle cenne. Zauważyłem też, że lewa część kwadrantu Kiyosakiego to sposoby wymagające dużej wiedzy akademickiej i/lub zawodowej i umiejętności zdobywanej latami (wg. poniższego filmu to 15% sukcesu). Prawa część, która pozwala na wielkie i nieograniczone bogactwo to część „nieuków”, których postawa i wiele innych cech, które bardzo podziwiamy u innych sprawia, że mogą być Panami życia i cieszyć się jego owocami. Ciekawe, że Pan David Goleman (ten od inteligencji emocjonalnej) także mówi bardzo podobnie – to nie Twój iloraz inteligencji decyduje jak żyjesz i jak bardzo jesteś szczęśliwy. Wydaje się też, że to nie on decyduje czy ktoś wykorzystuje możliwości, które ma. (Większość milionerów zaczynała od… niczego. Czyżby nie miała możliwości?) Postawa jest kluczem do kontaktów z innymi ludźmi. Różne ma nazwy: nastawienie, sposób myślenia, przekonania, itp. Jak odblokować postawę? Tak, można ją odblokować i wtedy sama naturalnie „rozkwitnie”. I co to tak naprawdę jest ta postawa? O tym napiszę którymś kolejnym razem.

        e

        Podziel się z innymi oraz zostaw komentarz :)
        • email

          Czym jest network marketing albo marketing sieciowy MLM?

          By |Categories: Marketing Sieciowy MLM|Tags: , , , , , |

          Pod identycznym tytułem ukazał się zapowiadany od dawna raport – jako dodatek tygodnika WPROST .

          Nie wiem czego oczekiwałem, ale spodziewałem się jeszcze większej rewelacji. Na pewno rewelacją jest to, że takie zestawienie się ukazało.  Nie wiem czy nagłówek tak powinien przywoływać te wszystkie dziwne skojarzenia, ale jeżeli ktoś przeczyta cały artykuł wyrobi sobie własne zdanie… bliższe prawdy.

          Jako były pracownik korporacji z przyjemnością i zaskoczeniem odnalazłem komentarz Jacka Santorskiego, jednego z moich ulubionych trenerów (miałem przyjemność osobiście być na prowadzonym przez niego szkoleniu). Pokazuje on dość dobrze jak potężne królestwa (do których prawie każdy chce się dostać) rządzą się prawami, których chyba nikt z nas nie lubi.  A jest lepszy wybór? Aż zacytuję: „[…] pracownikom jest bardzo trudno poczuć się gospodarzami firmy i pracować jak dla siebie. Nie potrafią oni w takiej sytuacji uruchomić wewnętrznej motywacji, bo mają poczucie inwestowania swojej energii i inteligencji w korporacyjne gry […]. W systemie sprzedaży bezpośredniej lub w multi-level-marketingu wszystko wraca na swoje miejsce. Reguły gry są jasne i proste – masz większy talent i bardziej się starasz, to więcej zarabiasz. Antropologicznie ten układ jest zdecydowanie bliższy kulturze naturalnej wymiany i zdrowiej, pierwotnej samoregulacji społecznej. […]”.

          Słowo „antropologicznie” przypomniało mi o tym, że małpy/szympansy ok. 30% swojego czasu poświęcają na zdobywanie pożywienia, reszta to życie, czyli głównie relacje społeczne. Jako inteligentniejszy gatunek z czubka łańcucha pokarmowego chyba mamy do nadrobienia. Czego wszystkim życzę 🙂

          Podziel się z innymi oraz zostaw komentarz :)
          • email

            Mit MLM – Wystarczy tylko 5 osób…

            By |Categories: Biznes|Tags: , , |

            Niewielu ludzi to wie i niewielu ludzi chce się pogodzić z tą prawdą, mając też głęboką nadzieję, że nie jest to prawda.
            Mówię o tym do czego przekonuje większość liderów MLM – wystarczy znaleźć od 2 do 5 osób by mieć sukces w MLM.

            W zależności od firmy, planu marketingowego, okoliczności i wielu losowych czynników raz na wiele lat 1 osobie na 100 coś takiego się „przytrafi”. To przytrafi jest okupione tytaniczną pracą – albo wręcz przeciwnie – w zależności od sytuacji.

            Niemniej większość osób w marketingu tego nie doświadczy, bo nigdy nie wykona wystarczającej pracy.
            Moim zdaniem nie wszystkim chodzi o zarabianie w MLM więc nie zarabiają, a np. pomagają innym, rozwijają się, dobrze się bawią i wypełniają życie „nadzieją”… którą ktoś pewnie kiedyś zburzy i zniszczy dowodząc statystycznej prawdy, że „TOBIE NIE WYJDZIE… skoro KOMUŚ X nie wyszło”.

            Chodzi jednak o to, że może wyjść… tylko parę rzeczy potrzebujesz wiedzieć.
            Wierzymy, że kilku wprowadza kilku itd. i tak rośnie nam wielki biznes,
            wszyscy razem pracują, stają się bogaci i szczęśliwi (też wszyscy!)

            To podstawowe prawo MLM a coraz bardziej… założenie operacyjne.

            Wiemy już jednak, że nie do końca to tak działa.
            Nie możesz wprowadzać paru osób i potem czekać aż „samo się zrobi”
            czyli oni sami „podzielą się” z przyjaciółmi.
            To nie zadziała.

            Chodzi tu o to, co TY robisz… i to DOBRZE.
            Krytyczny czynnik to nie plan marketingowy, produkt czy czas w którym wchodzisz do współpracy.

            Krytyczny czynnik to kogo wprowadzasz i JAK sam wprowadzasz oraz jak ludzie w Twojej grupy wprowadzają innych do biznesu. Masz kontrolę, wygrywasz.

            Najpierw zbierasz kontakty. Potem części z nich pozwalasz zapisać się do Twojego biznesu i Twoja grupa rośnie.

            Nic tu się nie duplikuje MAGICZNIE.

            Duplikuje się ponieważ dzielisz się z nimi pasją, swoją wizją i wypełnia to ich serca dając im wiarę i pewność.
            To sprawia, dzień po dniu, że owce stają się wilkami, a wilki lwami.

            Myślisz, że stworzysz wielki biznes z baranami, które nie wiedzą gdzie idą, po co i co robią,  nie mając żadnego pasterza ani nikogo kto ich poprowadzi?

            Będą budować biznes i podnosić jakość swojego życie jeżeli nauczysz ich tego co działa dla Ciebie i będziesz ich trenował. Naturalnie też będą wzajemnie od siebie się uczyli. Kropka.

            www.mlmpro.pl/fp1

            Zgadzasz się ze mną? Co o tym myślisz?

            Podziel się z innymi oraz zostaw komentarz :)
            • email

              Przyznaję, 440 osób w 7 tygodni to ‘Formuła Przyciągania’

              By |Categories: Biznes|Tags: , , , |

              Idzie nowe, tzn. że stare metody pracy będą odchodzić w przeszłość. Jeszcze parę lat minie zanim branża (większość) zorientuje się, że „przejechał pociąg” i parę osób pojechało nim w doborowym towarzystwie.
              Ale tak jest z nowym… Pytanie na miejscu: Dlaczego by chcieć pracować wolniej i ciężej i mniej efektywnie?

              Kierunek jednak się odwraca (dla tych co wiedzą JAK!) i dla chcących pracować mądrzej i zdecydowanie szybciej chodzi o to żeby przyjmować zgłoszenia chętnych osób do współpracy a nie za nimi chodzić.
              Doskonale umożliwia to internet, ale nie chodzi tylko o internet, chodzi o REALNĄ moc przyciągania WŁAŚCIWYCH ludzi. Do tego trzeba być właściwą osobą.

              Studiowałem nowe metody i chciałem wszystko zrozumieć, ale zdecydowanie ważniejsze jest żeby je wdrażać jak najszybciej w życie i żeby dla Ciebie pracowały. Jak tylko je zaimplementowałem, zobacz jaki jest skutek. Natomiast chwilę trwało zanim dojrzałem i ustaliłem swój sposób myślenia. Tak naprawdę musiałem się „wyprowadzić” z wielu nieprawdziwych przekonań, ograniczeń i kiedy to robiłem pokonywałem kolejny etap w biznesie. Bez względu na jakim jesteś poziomie o twoich zarobkach i sukcesach decydują rzeczy, których NIE ROBISZ.

              Na filmie mówię o liczbach. Gdybyś tylko 10% z nich mógł wprowadzić z radością do swojego biznesu prawdopodobnie byś sięgał poziomów niemożliwych dla większości.
              A te metody i ta filozofia rozwiązuje większość REALNYCH problemów znakomitej większości ludzi w branży (ponad 90%?)

              Jak tylko uruchomiłem nowe metody pracy w zasadzie od razu zacząłem otrzymywać telefony od osób zainteresowanych. I maile… Natomiast jest niezwykle istotne żeby też umieć  z nimi rozmawiać… Bez Formuły Przyciągania… w zasadzie nie masz szans…

              Na bazie moich doświadczeń powstał program rozwoju, który oferuje Ci możliwość rozpoczęcia procesu „przejścia”.

              Przez parę dni możesz tutaj obejrzeć mój webinar i zapoznać się ogólnie z ofertą.

              www.mlmpro.pl/fp1

              Jak Ci się podoba nowe podejście i możliwości? A może masz pytania?

              Podziel się z innymi oraz zostaw komentarz :)
              • email

                Dlaczego Wiedza Marketingowa Nie Wystarczy i Co JEST KLUCZEM Żeby Odnieść Sukces w MLM i Stale Zarabiać Pieniądze?

                By |Categories: Biznes, Rozwój osobisty|Tags: , |

                Witam Panie i Panów 🙂

                Możliwe, że oszalałem bo niektórzy mówią, że to tak wartościowa wiedza, za którą koniecznie powinienem brać pieniądze. Muszę się zastanowić, tymczasem… Ty możesz na tym skorzystać (i Twoja grupa).

                Czy słyszałeś o tym, że tylko liderzy zarabiają w MLM? Nieeee? Ale to prawda. Jeżeli ostatecznie nie jesteś liderem (lub ekspertem) nie masz szans na osiągnięcie sukcesu w MLM, a jeżeli nawet… będziesz miał problem żeby go zachować. Powiedziałbym nawet, że w czymkolwiek i w jakimkolwiek biznesie i pracy.

                To Twoja jedyna szansa. Może myślisz, że przecież nie jesteś liderem ani ekspertem? Hmmm. A chcesz zostać?

                Bez względu na to jaki marketing uprawiasz przede wszystkim: czy tradycyjny czy w wersji internetowej, a może łączysz obydwa podejścia skorzystaj z darmowego webinaru, na którym dowiesz się dlaczego ludzie uważają innych za liderów oraz poznasz jak sam możesz stosunkowo szybko rozwinąć swój potencjał liderski. Fajna sprawa jest taka, że w pewnych kwestiach nic nie trzeba robić (bo i nic nie możesz) tylko sobie pewne rzeczy uświadomić (i już… zajdzie w Tobie daleko idąca zmiana). Dlatego już po samym webinarze będziesz bardziej rozwiniętym liderem… 🙂

                Nikt się nie rodzi hydraulikiem, więc zapewne liderem też można zostać. Odkryj w sobie lidera i stań się liderem… To da Ci pieniądze i w ogóle będziesz lepiej sobie radził w życiu ze wszystkim.

                [MEDIA not found]

                Jeżeli chcesz poznać FORMUŁĘ zapisz się TERAZ: www.formulaprzyciagania.com/webinar

                Jest to podwójne święto ponieważ w tego samego dnia obchodzimy Międzynarodowy Dzień Bez Długów.

                A Ty jak myślisz? Jak można nauczyć się bycia liderem i rozwinąć umiejętności liderskie?

                Podziel się z innymi oraz zostaw komentarz :)
                • email

                  Podziel się Doświadczeniem… :)

                  By |Categories: Biznes|Tags: , , |

                  Na pewno masz świetną historię. Nie wychodzi Ci w biznesie/marketingu mlm? Wręcz przeciwnie? Nie jest tak łatwo? A może jesteś dopiero nowy? Podziel się swoją historią i lekcją…

                  Tutaj, tj. pod tym postem w komentarzach jest świetne miejsce żeby podzielić się swoją historią w marketingu, a szczególnie w marketingu sieciowym. Ponieważ każdy potrafi ponarzekać (i robi to nieświadomie!) ja proszę o świadome, konstruktywne wypowiedzi, które dadzą innym wartość, pomogą innym wyciągnąć wnioski lub podjąć lepszą decyzję.

                  Myślę, że szczególnie zwrócenie uwagi na fajne i uczące elementy marketingu mogą być dla innych istotne.

                  Napisz też dlaczego zajmujesz się marketingiem (takie naprawdę Twoje powody, jakie masz) i dlaczego wydaje Ci się to takie sensowne, czego chcesz. Czyli także, zapromuj trochę siebie i daj się innym poznać.

                  Więc, jaka jest Twoja historia?

                  Moją historię znajdziesz tutaj… http://mariuszorzelski.com/moja-historia

                  Podziel się z innymi oraz zostaw komentarz :)
                  • email

                    Za co płaci biznes?

                    By |Categories: Biznes|

                    W biznesie jesteś wynagradzany za rezultaty, za efekty. Nie za to ile pracowałeś, nie za to jak ciężko, nie za to ILE GODZIN ani jak Twoim zdaniem sensownie. Jesteś wynagradzany za wartość którą oferujesz i którą wypracowujesz. Wartość za którą KTOŚ ZAPŁACI. Kiedy pieniądze płyną do Ciebie jest to potwierdzenie właśnie tej wartości, którą dostarczasz na rynek, informacja zwrotna, że to co robisz ma dla kogoś wartość… i że umiałeś tą wartość mu przedstawić, bo umiał ją zrozumieć, przekonać się do niej i skorzystać (a co najmniej kupić).

                    Jeżeli pracowałeś lub pracujesz na etacie, potrzebujesz przeorientować się na wartość. Profesury, doktoraty, lata pracy i Twoje wspaniałe osiągnięcia możesz zostawić w domu chyba, że mogą się na coś komuś przydać, bo kiedy wychodzisz do ludzi liczy się to co masz im do zaoferowania, co rozwiąże ich problemy i pomoże sobie poradzić w jakichś sprawach. Także potrzebujesz się przeorientować na rozwiązania, na SŁUŻENIE innym, a także na docenienie samego siebie i uświadomienie, że dla wielu ludzi (wraz z tym do, czego masz dostęp – ludzi, wiedzy) możesz być bardzo pomocny i nie tyle dostarczyć wartość, co razem wypracować wartość. Na tym polega robienie interesów…

                    Osobiście jestem z lekka zadziwiony, że przestawienie się na rezultaty czyli tak naprawdę na zarabianie pieniędzy to pewien proces dojrzewania i przede wszystkim rozumienia wartości, którą „coś” ma dla innych ludzi. To nauka jak stać się pomocnym i bardziej wartościowym dla siebie samego i innych…

                    A Tobie jak idzie/poszło przestawienie się na rezultaty w pracy albo po „zwolnieniu szefa”?

                    Podziel się z innymi oraz zostaw komentarz :)
                    • email