This Is A Custom Widget

This Sliding Bar can be switched on or off in theme options, and can take any widget you throw at it or even fill it with your custom HTML Code. Its perfect for grabbing the attention of your viewers. Choose between 1, 2, 3 or 4 columns, set the background color, widget divider color, activate transparency, a top border or fully disable it on desktop and mobile.

This Is A Custom Widget

This Sliding Bar can be switched on or off in theme options, and can take any widget you throw at it or even fill it with your custom HTML Code. Its perfect for grabbing the attention of your viewers. Choose between 1, 2, 3 or 4 columns, set the background color, widget divider color, activate transparency, a top border or fully disable it on desktop and mobile.

Mariusz Orzelski

/Mariusz Orzelski

About Mariusz Orzelski

This author has not yet filled in any details.
So far Mariusz Orzelski has created 47 blog entries.

Ciało, świątynia duszy!

By |Categories: Zdrowie|Tags: , |

 Nie znamy siebie. Taka jest prawda. Nic nie wiemy tzn.: mało wiemy jak działa ludzki organizm oraz mamy niską świadomość ciała co oznacza, że nie wiemy co mu służy a co nie. W związku z tym zupełnie nie zauważamy kiedy je eksploatujemy.Wiemy jak płacić podatki (też pewnie nie najlepiej), jak naprawić samochód, ale o sobie nic nie wiemy. A może bardziej na którym programie puszczają dziś nasz ulubiony film. Na jakiej podstawie więc chcemy dostarczać sobie tego co potrzebujemy? Jak chcemy o siebie dbać jak nie wiemy jak? A  może wiemy? To dlaczego tego nie robimy?

Ciało – świątynia duszy  czyli cud w liczbach!

  • 160 tys. kilometrów żył i naczyń krwionośnych
  • 10 ton przetaczanej krwi na dobę
  • Każda kropla krwi raz na minutę przepływa przez serce
  • 76 trylionów komórek
  • Dzieci: 300 kości, dorośli: 206
  • 430 km/h – z taką prędkością komórka mózgowa nawiązuje połączenie z 10 tys. komórek
  • Płyn rdzeniowo mózgowy jest wymieniany co 6 godzin
  • 10 tys. kubków smakowych – kobiety więcej
  • Watroba ma wiele funkcji, ale ma tylko jeden rodzaj komorek
  • Co miesiac wszystkie komorki skory zastepowane sa nowymi
  • Co 3 lata wszystkich komorek kostnych
  • Układ odpornościowy produkuje 100 miliardów RODZAJÓW lekarstw, zwanych antyciałami, których zadanie polega na atakowaniu każdego niepożądanego drobnoustroju, który dostał się do organizmu
  • Lewa komora serca pompuje krew do odleglych czesci ciala, prawa do pluc

Część danych pochodzi ze słynnej wystawy Body The Exhibition.

Mięso jest dobre, bo… jest tanie i dobre

By |Categories: Zdrowie|Tags: , , |

Właśnie ostatnia „afera z mięsem” uświadomiła mi moje własne pojęcie o tym co mogę zjeść na talerzu korzystając z kuchni poza domem. Niestety uświadomiłem też sobie, że moja domowa kuchnia niewiele może się różnić od tej „na trasie”.
I po co się nad tym zastanawiać? Nie pierwsze to rozważania na temat mięsa i tego jak jest robione.  Polecam również reportaż Ile mięsa w mięsie?
Nie zrozum mnie źle, nie mam nic przeciwko mięsu, pod warunkiem, że jest świeże (nie zaprawiane) i jedzone w odpowiedniej ilości (w stosunku do potrzeb). Ten pierwszy warunek w zasadzie oznacza, że jeżeli chcę zjeść coś ZDROWEGO to muszę kupić ze specjalnego sklepu, zgadnij jakiego – ze zdrową żywnością. Czytaj też „co najmniej dwa razy droższe”. Drugi warunek zależy ode mnie (UWAGA Rodzice!) i jeżeli nie zyskam wystarczającej świadomości jak na mnie działa to co jem, to chyba tylko fartem przeczytane książki albo ciężka choroba sprawią, że pójdę po rozum do głowy. Pozwolę sobie zacytować fragment ze strony wymienionej powyżej:
„Na sklepowych półkach można jednak znaleźć produkty, które są zaledwie w 14 proc. mięsem! Pozostałe składniki to chemia. Czy taka żywność pozostaje obojętna dla naszego zdrowia?
– W roku średnio zjadamy z żywnością kilka kilogramów związków dodatkowych. Bardzo dużo dzieci ma w tej chwili alergie, łatwo łapie choroby, bo dajemy żywność, która wydaje nam się, że jest zdrowa a okazuje się, że tam jest chemia – mówi Alicja Kalińska, dietetyk.
– Nadmiar fosforu w przetworach mięsnych powoduje, że w organizmie młodego człowieka, który buduje swój kościec, jest zachwiana proporcja między wapniem i fosforem. Stąd te procesy nie zachodzą prawidłowo. Karageny powodują zmiany chorobowe w przewodzie pokarmowym u dzieci – wyjaśnia prof. Marek Cierach, Wydział Nauki o Żywności, Uniwersytet Warmińsko-Mazurski.”

Parafrazując… „Matkę oszukasz, siebie oszukasz… a życia nie oszukasz”. Polecam refleksji to co wkładasz do ust (GIGO) Ty i Twoi najbliżsi oraz życzę udanych wyborów.


Jaka jest Twoja liczba?

By |Categories: Finanse|Tags: , |

Liczba dni, tygodni, miesięcy, lat, które możesz przeżyć bez pracy. Fajny pomysł?

Może Ci się nie spodobać jak policzysz ile wynosi Twoja liczba. Nie musisz liczyć i tak wiesz?
Ciekawe co by pokazały badania. Brian Tracy mówi, że większość ludzi nie przeżyłaby nawet miesiąca.

Z tego co wiem idea liczby wzięła się z książki Bodo Schafer’a pt. „Droga do finansowej wolności”.
Droga-do-finansowej-wolności

Podstawowe pojęcia to:

  • Osłona finansowa – daje nam 6-12 miesięcy bez pracy na dotychczasowych warunkach
  • Bezpieczeństwo finansowe – trudniejsza sprawa – 150 x miesięczne wydatki – kasa jakiej potrzebujemy żeby przeżyć na emeryturze (z uwzględnieniem średniego wieku życia?)
  • Wolność finansowa – 150 x miesięczny koszt naszych marzeń

Pozornie nierealne pomysły pozwalają dzięki idei oszczędzania i mądrego inwestowania zgromadzić np. 1 mln na emeryturę.  Taka kwota pozwala żyć z odsetek na dość komfortowym poziomie, ale też bez przesady.

Jak jest każdy widzi

90% rodzin jest zadłużonych a 80% nie posiada oszczędności. Tyle usłyszałem od pewnego człowieka, ale jeszcze wartowałoby znaleźć potwierdzenie w jakichś danych statystycznych.


Zarządzanie stresem czyli jak uwolnić stres?

By |Categories: Zdrowie|Tags: , |

Czym jest stres?
Stres to życie, życie jest stresujące. Wszyscy się zgadzają?
Jednak psychologiczne, naukowe ujęcie czym jest stres chyba bardziej komplikuje sprawę niż wyjaśnia.

Myślenie o tym, że życie jest stresujące i dalej… że trzeba się stresować żeby żyć i tak musi być, zwłaszcza ciągle – też wcale nie pomaga… i stresuje. Popularność hasła „zarządzanie stresem” (a czy zarządzanie nie jest przyczyną stresu?) sugeruje że chcemy mieć nad nim kontrolę. Ale czy nie lepiej uwolnić stres?

Chyba najprościej stres to strach. A przeciwieństwem jego jest miłość, zaufanie. Siostrą strachu jest nienawiść. Wszystko rozgrywa się w jednej czakrze serca. Stąd miłość jest tak niedaleko od nienawiści (tylko energia płynie w inną stronę).

Stres jest dobry

Stres to bardzo stary mechanizm w człowieku pozwalający na mobilizację. Stres wyzwalał bardzo szybką reakcję organizmu celem zachowania życia. Jednakże stres i wszelkie blokady emocjonalne (dziś już dokładnie wie to medycyna tzw. germańska słynna np. w Finlandii) pochodzą ze wszystkich sfer:

  • rodzice
  • stado, sfora, wataha czyli grupa do której uważam, że należę
  • moje terytorium
  • partner/partnerka – przyszła matka/ojciec
  • potomstwo

Na poziomie „zwierzęcym” każda ta strefa odpowiadała za przetrwanie. Bez rodziców nie ma szans, stado to jedzenie, terytorium to bezpieczeństwo, a partnerka to przetrwanie.

Stres więc służy przede wszystkim ochronie życia.

Stres jest zły?

W dzisiejszym świecie jednak zupełnie nie potrzeba aż tak bronić życia, choć pozostałe obszary pozostały i są przyczyną bardzo trudnych i długotrwałych współczesnych bojów. Terytorium to nic innego jak „praca”,  która pozwala nakreślić „swój teren” – dom.

 

Wielka mobilizacja organizmu

Cóż oznacza slowo mobilizacja w kontekście stresu? Słyszeliśmy o adrenalinie? Oczywiście. To nie koniec zmian. Generalnie chodzi przecież o życie. Cała przemiana materii człowieka zmiania się pewnie w krócej niż sekundę. Można szybko biec (uciekać) albo walczyć. Organizm przestaje sie zajmować drugorzędnymi funkcjami, jak np. trawieniem i korzysta w intensywny sposób ze wszystkuch dostępnych zasobów.

Współczesność

Co się dzieje kiedy jednak stan mobilizacji trwa cały czas? Taka jest rzeczywistość np. menedżera. Oczywiście dochodzi do zmęczenia, wyczerpania.

A co się dzieje kiedy w długotrwałym stresie dojdzie do „skoku stresu”? Nastąpi załamanie systemu – coś nie wytrzyma. Najczęściej serce?

Odporność

Odporność, co ona oznacza? Że byle co nie wzbudza niepotrzebnie reakcji stresowej, czyli, że nie jesteśmy płochliwi i strachliwi. Oraz, że kiedy już nas stres dopadnie nie przekracza wartości krytycznej. Oznacza to także łatwiejszy powrót do stanu relaksu.

Czy odporność na stres różni się czymś od szeroko rozumianej odporności organizumu?

NIe różni. Dobrze odżywieni i wypoczęci ludzie mają wysoki poziom odporności (trudniej im zachorować) , mniej się denerwują, itp.

Relaks i luz

Niewiele osób wie, że stan relaksu, rozluźnienia i koncentracji to najbardziej sprzyjające pracy i nauce stany. Inteligencja jest szybsza, pamięć bezbłędna, a nauka daje satysfakcję i przyjemność.
Jak widać dostępu do naszych najlepszych zasobów bronią emocje. Są one kluczem do wielu obszarów ludzkiego funkcjonowania, nawet biorąc pod uwagę tylko aspekt stresu.

Jak powstaje sytuacja stresowa?

Stres powstaje na skutek oceny sytuacji w procesie:

Sytuacja –> Zmysły –> Ocena –> Reakcja –> Ucieczka lub atak  – wszystko odbywa się zazwyczaj na nieświadomym poziomie

Więc czy możemy się nie stresować? Czy może ten procesy wyglądać inaczej?

Sytuacja –> Zmysły –> Akceptacja –> Odpowiedź –> Trzecie wyjście.

Z pozoru podobnie, jednak tutaj mamy świadomość, przestejemy odgrywać historie z przeszłości i reagować jak zwykle (mimo wiedzy, że nie powinniśmy). Tutaj ze świadomością potrafimy wybrać inaczej. Nie unikamy rzeczywistości, nie ukrywany przed sobą samymi ani nie tłumimy.  Akceptujemy ją a potem odpowiadamy. Jak wolni ludzie, nie jak niewolnicy, któzy nie mają wyjścia. Odpowiadamy adekwatnie do sytuacji, a nie na podstawie tak naprawdę przeszłych doświadczeń i strachu o przyszłość.

Pojawia się pytanie jak w takirm razie być takim wolnym, świadomym, spontanicznym i twórczym?

Odpowiedź jest z nami od zawsze. Oddech potrafi uwolnić z nas stres. Dlatego sport może tak bardzo nam pomóc. Sport jednak nie rozwija naszej świadomości, jak wyciszenie umysłu i swobodne oddychanie. Zresztą technik oddechowych i różnych innych metod  jest kilka, ale zawsze chodzi o to samo – o ENERGIĘ, która jest w nas i która może przemienić nas w jedna chwilę.

Duchowość czyli zaufanie

By |Categories: Duchowość|Tags: , , , , |

Prawdziwa duchowość wypływa ze świadomości współpołączenia ze wszystkim i współistnienia ze wszystkim w harmonii.  Duchowość wynika z zaufania do rzeczywistości, do tego że nas wspiera. To jest pierwsze i główne prawo wszechświata, nawet jeżeli uważasz, że jest inaczej.
W związku z czym nic nie jesteś w stanie zrobić bez wpływania na drugiego człowieka, nawet pomyśleć (dowody na to możesz spotkać na każdym kroku). Analogicznie jest z przyrodą – wpływasz na życie i śmierć w każdej chwili.
Wszystko co najbardziej niezbędne do życia kiedyś było bezpłatne. Dziś jest czyjeś i jest płatne: ziemia (lasy), jedzenie, woda.
Kto wie co się stanie w najbliższych 50 latach z powietrzem. Czy dlatego, że jest jeszcze niczyje można je zanieczyszczać bez konsekwencji?
Kolejna prawda o Nas jest taka, że sami jesteśmy własnymi mistrzami i nikt nie wie bardziej niż my co jest dla nas dobre i najlepsze pod warunkiem, że mamy kontakt z sobą i słuchamy się siebie a potem działamy. Czyli jesteśmy sobą. Dodatkowo jest to najbardziej radosny, rozluźniony i zarazem skoncentrowany stan. Stan, w któym jesteś szczęśliwy.
Żeby odkryć ten stan w sobie i uwolnić go (TAK, JUŻ GO MASZ od zawsze)potrzebujemy czasu dla siebie. Wtedy kiedy wyciszysz umysł i ego, zaczynasz słyszeć samego siebie.
W obecnych czasach żyjemy jednak w nieustannym pośpiechu, to nas oddziela od prawdziwej duchowości, radości, miłości i wolności.
Mówimy o religii i nikt w naszej kulturze (zachodniej) nie ma dostępu do świadomości, że kiedy uwalniasz  się od stresu, rozwijasz duchowość. Zyskujesz dostęp do samego siebie. A kim jesteś? Skąd pochodzisz i kto za Tobą stoi? Jeżeli jesteśmy jednością to zyskujesz kontakt z Bogiem.

Zawierzenie, to prawdziwa duchowość. Jeżeli jesteś jednyny i niepowtarzalny to przyjmij, że Bóg Cię wspiera, żebyś przeszedł swoją drogę i mógł być szczęśliwy – tylko przestań blokować. Zaufaj.
To jest istota wiary w jednego Boga.

Wykształcenie to nie intelekt

By |Categories: Rozwój osobisty|Tags: , , , |

Od 5-6 roku życia przez ok. 20 lat decydujemy się na rozwijanie tej części naszej osoby.
Na tym też etapie odbywa się (jak się uważa, jednak niesłusznie?) nasz największy rozwkit i rozwój.
Na tym też etapie odbywa się nasza socjalizacja abyśmy spełniali normy społeczne i wsadzenie nas tory konformizmu, na tym etapie przyjmujemy też wiele róóżnych założeń, któe nie muszą się sprawdzać w późniejszym okresie.

Model doskonałości w szkole – strach przed pomyłkami i błędami
Strach przed porażką
Kluczem do intelektu są emocje, intelekt potrzebuje ukierunkowania i celu. Za to odpowiadają nasze emocje.
Ważne żeby też zrozumieć że intelekt to nie my, nasza inteligencja to nie my i w ogóle szeroko rozumiany umysł to nie ty.
Na bazie doświadczeń w szkole i w odniesieniu do naszego intelektu powstało poczucie wartości i sensu życia.
Rozówj tego obszaeru w naszej zachodniej kulturze nastąpił w wyniku na to, że świat wcześniej postawił na rozwój technologii. Żeby rozwijać się technologicznie trzeba rozwijać sie intelekturalnie.
Na szczęście żeby rozwijać się intelektualnie nie trzeba rozwijać sie technologicznie, a żeby w ogóle się rozwijać nie trzeba rozwijać się technologicznie.

Kariera długa jak życie…

By |Categories: Kariera|

Pieniądze. Czy jest inna sfera w życiu, ktróre decyduje tak bardzo o życiu i o tym jak sie żyje. Czy jest inna sfera w zyciu, która budzi tyle emocji i w której trudno o uspójnienie doświadczeń? Jest tylko jedna bardziej emocjonująca sfera – relacje z innymi ludźmi, ale bardzo powiązana.

Pierwsze… zderzenie z rzeczywistością

Każdy z Nas ma marzenia, snuje wizje, dojrzewa mniej lub bardziej burzliwie i próbuje żyć po swojemu. W tej próbie życia po swojemu w pewnym momencie przestajemy brać pieniądze od rodziców i zaczynamy żyć za swoje. Jest to chyba kluczowy w życiu moment, kiedy wszystkie nasze plany się urelniają, praktycznie to oznacza, niewiele stanie się możliwe. Nie sztuką jest przecież zarobić np. średnią krajową (a to już pewnie zupełnie nieźle na początek), ale sztują jest ją mieć po podsumowaniu wszystkich wydatków miesięcznych.  Sztuką jest zarabiać i mieć cel zarobić na samochód marzeń za 300 tys. zł. Żeby zapewnić samo przeżycie życie zaczyna się koncentrować wokół budżetu (zamiast wokół celów) a rozwój i cele czekają na lepsze jutro.

Odkładanie życia na później

 Z resztą z czasem okazują się nie aż tak bardzo ważne te – eee, takie tam młodzieńcze marzenia. To odkładnie na później zostaje z nami na dalsze lata, może nawet na 20-40 lat.  Jak jesteś młody chcesz iść na studia – przecież to twoja jedyna szansa żeby się wyrwać z domu, wydłużenie młodości i  niezła zabawa (zwłaszcza na niektórych kierunkach). No i oczywiście dobre studia zapewnią dobrą przyszłość. Przyszłość, przyszłość, to o nią martwią się rodzice dzieci. Tak czy owak najpierw myślisz: muszę skończyć studia, wtedy zacznę żyć jak chcę (wielu może mieć wrażenie, że im się to udało), skończyłeś studia i jedziesz na praktyki żeby być jeszcze lepszym w tym życiu po swojemu albo planujesz ślub i miejsce życia. Wziąłeś ślub to będziesz miał dzieci, wiadomo, że muszę mieć dzieci, bo kiedy jak nie wtedy jak się ma 20, max. 30 lat? Zbiega się to z okresem kariery, więc albo są młodzi z mercedesem albo młodzi z dzieckiem i wszystko czeka aż dzieci dorosną. W tym drugim przypadku znacznym wysiłkiem się żyje i gromadzi majątek (najlepszy czas na karierę w powszechnym mniemaniu), co zazwyczaj w takim przypadku oznacza pracocholizm jednego z małżonków. Źle się może to skończyć, ale niektórym się udaje nie wejść na drogę coraz większej rozbieżności drogi życiowej. 

Oczywiście wielu ludzi odkłada małżeństwo i dzieci bo widzą z czym sie to wiąże, a oni tak bardzo chcą być wolni i żyć po swojemu. Gdzie te czasy kiedy dzieci były błogosławieństwem? Warto się zastanowić dlaczego były. Mianowicie dlatego, że gwarantowały dobre warunki jesieni życia i „dożycia”  swoim rodzicom.

Pracocholizm się nakręca po tym jak rzeczywiście marzenie o własnym mieszkaniu może się spełnić, a jest to mażenie żeby mieć kredyt na 30 lub 40 lat. Nie, no oczywiście spłacisz wcześniej. Co prawda Twoje dzieci zobaczą Cię 20 minut w tygodniu (średia pracujących ojców), ale przecież takie jest życie. Może Potem masz lat ok. 45 i może wysłałeś/aś dzieci na studia. Szczęściarz/ara. W tym czasie byłeś/aś z 15 razy na dwutygodniowych wakacjach i odbywałeś w tym czasie 3 miesięczną podróż. Ale spoko. Inni mają tak samo, dobrze , jeżeli nie na kredyt. W reszcie ok. 10 przypadków twoje wakacje polegały na malowaniu kuchni, przeprowadzce, remoncie, itp.
Ufff, masz tą 45 tkę. Dzieci na swoim, ty masz czas dla siebie i jeżeli masz szczęście to masz ochotę się śmiać. Nie z wynagrodznia, które otrzymujesz, bo ścigasz się w pracy o wyniki z praktykantami lub studentami. Nie, z tego bo po prostu życie zaczyna Cię cieszyć i jesteś pełen nadziei, że teraz to sobie pożyjesz. Na pytanie szefów o rozwój, przypomina Ci się kawał o „zwijaniu”. Co prawda musisz trochę uważać, bo nie możesz już jeść wielu rzeczy (źle się po nich czujesz) a lekarz zabronił Ci wszelkich emocji i mocniejszych wrażeń. A w ogóle łykasz już od 10 lat różne leki i środki „na lepsze” samopoczucie. Kto wie co Ci tak naprawdę dolega. Masz szczęście jeżeli nie przeszedłe/aś żadnej operacji. 
Czy to jest/będzie Twoja historia? Na jakiej podstawie sądzisz, że nie? Możesz, też powiedzieć: „Takie jest życie”, ale sam/a przyznaj przed soba czy nie wolałbyś/wolałabyś nieco inaczej… Jak? To już zależy od Ciebie, ale na pewno masz parę dobrych możliwości.

Wiele razy pisałem, -aś, dla oddania, że to dotyczy kobiet, jednak jeżeli nią jesteś sama wiesz jak by wyglądało Twoje życie. Jeżeli masz szczęście i mąż pracuje, będziesz szczęśliwą matką szczęśliwych dzieci. Spędzisz też w domu parę lat, bez rozrywek skupiona tylko na domu i dzieciach. Jeżeli pójdziesz do pracy będziesz mniej szczęśliwą matką mniej szczęśliwych dzieci. Nikt nie wie jak bardzo mniej… Może się też okazać, że jesteś świetnym pracownikiem korporacji, a w domu wita Cię np. pies (szczęściara!) i a w lodówce, światło i jogurt.

Może dlatego w badaniach ludzie pomiędzy 50 a 65 rokiem życia to najszczęśliwsza grupa. Dzieci „odchowane”, wnuczki przyjeżdżają w odwiedziny, a my mamy czas… dla siebie i na to wszystko co odkładaliśmy i na co czekaliśmy.
 

Wielkie oszustwo czy taka jest kolej rzeczy?

Od ilu lat masz pracę? Czy pracujesz w swoim zawodzie? Tak? Chcesz powiedzieć, że nie jesteś jednym z wyjątków i spędziłeś 5 lat życia na studiach i teraz zupełnie nie wykorzystujesz tej wiedzy?
A może nieco wykorzystujesz…
Czy słyszałeś od rodziców i wszystkich w koło: Idź do szkoły, ucz się doskonale a potem znajdź dobrą pracę. A potem będziesz  bogaty, będziesz żył długo i szczęśliwie… A jak przejdziesz na emeryturę zostaniesz wolnym człowiekiem. Czy uważsza, że wszystko się zgadza?
Ja zauważyłem, że nic się nie zgadza i nie tak dawno napotkałem dwa cytaty, które wywarły na mnie wrażenie:
„Szkoła przygotowuje nas do życia w świecie,który już nie istnieje”  (Albert Camus)
„W życiu jest tylko dwoje drzwi. Na jednych jest napis BEZPIECZEŃSTWO, na drugich WOLNOŚĆ. Jeśli wybierzesz te z napisem BEZPIECZEŃSTWO, stracisz jedno i drugie”  (cytat z książki „Jednominutowy Milioner”).
System kształcenia, i tego dowodzą badania na najlepszych uczelniach w całym kraju, „produkuje” doskonałych pracowników korporacji i różnego rodzaju dużych i mniejszych organizacji.

Być może dlatego troskoliwi rodzice za wszelką cenę (z ogromnym strachem) popychają dzieci w stronę edukacji czyli pracy dla kogoś (bezpiecznej). Tym bardziej, że i podczas wieloletniej edkacji z dobrymi uczniami jest spokój i rodzice mogą się zająć swoimi sprawami (zarabianiem pieniędzy).
W gospodarkach rozwijajacych się nie ma w społeczeństwie bogactwa (i wiedzy o jego zdobywaniu) przekazywanego z pokolenia na pokolenie.
Panuje raczej schemat: Dziadek był biedny, my jesteśmy biedni i obyś Ty dziecko nie była biedna.

Jezcze jedno pytanie: Czy jesteś najlepszy w tym co robisz/swoim zawodzie?
Nie? A może to oznacza, że to nie jest praca dla Ciebie? Może masz inne talenty i powinieneś robić coś innego?

Badania na temat milionerów wyraźnie pokazują, że są to zupełnie inni ludzie niż społeczeństwo „pamięta” poprzez stereotypy. Wiadomo też, że na najlepszych uczelniach nie ma wielu milionerów.
Dwadzieścia lat edukacji pod tytułem „Zdobądź dobrą pracę” robi swoje. Ostatecznie nie ma nic w tym złego, ale dla zbyt wielu ludzi nawet to jest niedościgłym marzeniem ze względu na zupełnie błędny model rozwojowy.
Z jednej strony znamy utarte przekonanie „uczymy się na błędach” (najlepiej cudzych) z drugiej strony system oceniania w szkole próbuje stworzyć człowieka BEZBŁĘDNEGO zamiast uczącego się i rozwijającego się.
Istnieje wiele sposobów zarabiania i realizowania własnego potecjału, służenia innym i czerpania z tego radości i satysfakcji.

Czy jestem przeciwny systemowi kształcenia? Nie.
Jestem przeciwny strachowi, który kieruje całym Twoim życiem tak że przez 3/4 spełniasz życzenia innych ludzi a nie swoje własne. Jestem przeciwny myśleniu, że nie mam wyboru, Jestem też przeciwny marnowaniu czasu i życia.

Pogoń za pieniędzmi

Jaka pogoń. Przecież ja tylko pracuję żeby przeżyć! Właśnie, pracujesz bo musisz? Kiedyś myślałem, że mimo pracy w korporaji, nie uczestniczę w wyścigu szczurów. Dziś nie wiem jak to było, ale wychodzi na to, że było w tym dużo prawdy, mimo, że po prostu robiłem swoje i starałem się najlepiej jak potrafiłem.
I to mimo, a zwłaszcza ze świadomością, że ślepa pogoń za pieniędzmi jest bez sensu. Pieniądze nie są celem.

W książce „4 godzinny tydzień pracy” (genialna!) czytam „Dlaczego robić to wszystko w pierwszej kolejności? Jakież to skarby uzasadniają poświęcenie najlepszych lat swojego życia w nadziei na szczęście pod jego koniec?
Czas chyba zdać sobie sprawę co Cię ekscytuje?

Jak zmieniłoby się Twoje życie gdyeby NIE BYŁO SZANS NA EMERYTURĘ (jaką znasz teraz!)?

Dobra wiadomość! Żeby żyć jak milioner nie potrzebujesz być milionerem! Ba nawet milionerzy mogą nie mieć Twojego stylu życia ponieważ nie będą mieli tyle czasu co Ty.
„Aby cieszyć się życiem nie potrzebujesz wymyślnych ekstrawagancji – musisz jedynie zyskać kontrolę nad własnym czasem i zrozumieć, że większość rzeczy nie stanowi aż tak poważnego problemu jak mogłoby się wydawać.

Bo co poświęcasz zostając na tej ścieżce przez kolejne 5, 10, 15…. lat?

Jeszcze jeden fragment (nie ująłbym tego lepiej):

„Większość z tych, którzy unikają zwolnienia się z pracy, żyje nadzieją, że ich sytuacja poprawi się z czasem, gdy zaczną więcej zarabiać. Słuszna i pociągająca halucynacja… Prawdziwe piekło zmusza do działania, ale wszystko łagodniejsze jest znośne kiedy to sobie odpowiednio wytłumaczymy”

NIGDY WIĘCEJ NUDY! Co sprawiłoby, że codziennie rano budziłbyś się niezwykle podekscytowany?

Żadna odpowiedź nie będzie tak wartościowa, jak dobre pytanie

Są rozwiązania na świecie, żę bez inwestowania i dzięki pracy możesz w ciągu 5 lat  zarobić pieniądze z 40 lat pracy na etacie, a potem zacząć zarabiać jeszcze więcej i zupełnie nie pracować.
Takie życie oferuje MLM, ale nie jest to dla każdego.
Jest to dla osób, które mają pomysł na swoje życie, ale będą go szukać. Bo co robić jeżeli nie pracujesz?
Nie masz pojęcia? Zorzumiesz to tylko wtedy kiedy będziesz mógł nie pracować.
Czy większość ludzi pracuje bo chce i nie może się doczekać kolejnego dnia pracy czy bo musi?

Pytania:

  • Jakie jest równanie Twojego życia? Życie to… (dokończ zdanie)
  • Czy ty naprawdę jesteś stworzony do pracy w biurze?
  • Co Cię ekscytuje? Co  lubisz robić?
  • Jakich języków chciałbyś się nauczyć i kiedy, jakich tańców, jakie kraje zwiedzić?
  • Jakie mam możliwości genrowania dochodu i życia tak jak chcę?


Jaka jest najważniejsza umiejętność życiowa?

Zarabianie na życie, zwłaszcza na życie takie jakie chcesz wieść

Zdrowie doskonałe?

By |Categories: Zdrowie|Tags: , , , , , |

Czy zastanaiwłeś się kiedyś czym jest zdrowie i z czego wynika to, że ktoś jest zdrowy?

Być może teraz zastanawiasz się czy znasz jakiegoś zdrowego człowieka. Są tacy i najczęściej są to osoby, które nigdy lub od dawna nie chorowały. Ciekawe, prawda? Być może najczęściej spotykanym przykładem są osoby, które należą do tzw. MORSÓW (zimowe kompiele to pierwsze skojarzenia z takimi osobami).

Cała nasza zachodnia kultura która bazuje na NAUCE nauczyła nas myśleć o zdrowiu w specyficzny sposób, tj. zdrowie jest (bo, że jest przecież każdy widzi) a jak go nie ma to się idzie do lekarza żeby było. I to szybko.

Jest to zupełne niezrozumienie kim jest człowiek i czym jest życie w ogólności. Uporządkujmy sobie pewne koncepty związane z człowiekiem. To bardzo proste i zdroworozsądkowe, nie potrzeba być naukowcem. Ba, nawet można mieć lepszą koncepcję niż naukowcy z 20 letnim stażem. Jeżeli jesteś ciekaw jak to możliwe poczytaj o systemie medycznym na tym blogu. Wracając do tematu, jest parę podstawowych PRAWD o człowieku, jako boskim zwierzęciu:

  1. Człowiek jest żywy tak samo jak całe inne życie na Ziemi czasem przeróżnie poklasyfikowane przez człowieka/naukę
  2. Człowiek i wszystkie organizmy mają zdolność do samoleczenie i przywracania równowagi. Człowiek ma w sobie inteligencję (bardzo starą i silną!), która chroni jego prawidłowe funkcjonowanie i życie. Jest to zupełnie oczywiste jeżeli przypomnimy sobie co się dzieje kiedy się skaleczymy – rany się goją. Czyż to nie cud? 😉  Dotyczy to również wszelkich mechanizmów, również psychologicznych.
  3. Wszystko jest połączne i związane ze sobą w ten sposób by tworzyć równowagę, np. dzieci do ok. 3 roku życia uważają że inni, meble, sprzęty są nimi. Całe wnętrze i zasoby człowieka, których nie widać wchodzą w interakcję ze światem zewnętrznym, np. skóra i jej mechanizmy działania współistnieje w równowadze z bakteriami, które są na niej.
  4. Człowiek i organizm UCZY SIĘ żeby chronić życie i zapewnić sobie przeżycie. Dotyczy to wszystkich organizmów, np. współczesnych psów w Moskiewskim metrze, które podróżuję o określonych porach tam i z powrotem do miejsc gdzie jest pożywienie. Dotyczy to Ciebie czy tego chcesz czy nie – podlegasz EWOLUCJI. Jeżeli nie ulegniesz, zginiesz.
  5. Człowiek i inne organizmy jest tak złożony, że może zarządzać tym tylko bardzo wyrafinowana inteligencja i wiedza. Mianowicie inteligencja i wiedza ta steruje pracą serca, pracą płuc, utrzymuje temperaturę, celem jest prawidłowe działanie każdej komórki: odżywienie, dotlenienie i oczyszczenie.
  6. Człowiek odżywia się ŻYWYMI/ŚWIEŻYMI organizmami i organizm, nasza przemiana materii przemienia go na to, co nasz organizm w danej chwili potrzebuje. W naturalnym procesie dostarczalibyśmy te składniki, których nasz organizm potrzebuje, czyli te które nam przychodzą na myśl. Niestety nie jesteśmy w raju i nie możemy w każdej chwili sięgnąć po owoc, który nam przychodzi na myśl. Sięgamy tu do koncepcji OBFITOŚCI. Wszystkiego jest w bród, więcej niż potrzeba. Ta prawie że duchowa koncepcja, naprowadza Nas na to czym jest zdrowie.
  7. Żeby chronić własne życie organizm będzie się mobilizował i nawet zjadał i przemieniał sam siebie żeby tylko przeżyć i przeczekać do lepszych czasów. Czyż tego też nie widać w życiu?
  8. ZDROWIE to stan obfitości, bogactwa. Z tego stanu wynika RÓWNOWAGA, HARMONIA i … ELASTYCZNOŚĆ.  Jest to też stan, który pozwala się przystosować i przetrzymać trudne warunki. Popatrz ile dzieci maja energii…

I tak doszliśmy do wniosku: ZDROWIE to OBFITOŚĆ ENERGII czyli jej ZAPAS. Z tego wynika równowaga i harmonia oraz elastyczność.

Zastanówmy się jeszcze chwilę nad elastycznością. Co się za nią kryje?
Kryje się za nią odporność na wszelkie odchylenia i możliwość mobilizacji, np. czy zaatakuje Cię jakiś wirus/organizm Twój organizm znajdzie siłę i mechanizmy nauki na to zeby się przed nim obronić, czyli jest to też tzw. ODPORNOŚĆ. Znajdzie siłę i zasoby żeby się zmobilizować do walki z innym drapieżnikiem lub do ucieczki, do naprawienia ran. Znajdzie zasoby i energię żeby wytrzymać w niższej temperaturze niż normalna, lub w wyższej. 

To wszystko są dość ogólne hasła, które jeszcze może nie mówią Ci co to oznacza dla Ciebie praktycznie. Oznacza to ŚWIETNE SAMOPOCZUCIE i KONDYCJĘ fizyczną i psychiczną.

W dzisiejszym świecie, który niesie tak wiele możliwości, żyjemy jednak w permanentnym pośpiechu i stresie. Niektórzy nie ;), ale jednak zdecydowana większość PRACUJE ŻEBY PRZEŻYĆ.

W tym kontekście zupełnie niezrozumiałym pozostaje fakt jak to się stało, że tyle czasu i energii poświęcamy na pracę i coś co w niewielu wypadkach jest wypoczynkiem.
 Wg. badań opublikowanych przez Men’s Health na temat  tylko ok. 15-30% swojej energii człowiek może poświęcać na czynności zaplanowane i niezaplanowane (N/EAT – ang. Non/Exercise Activity Thermogenesis), a więc wszelką pracę i czynności zaplanowane jak i niezaplanowane jak np. nieświadome ruchy typu drapanie. Dlaczego? Dlatego, że pierwsze 60-70% energii (BMR – ang. Basic Metabolic Rate) jest przetwarzane w podstawowe funkcje życiowe – bicie serca i krążenie krwi, oddech, utrzymanie temperatury, mruganie, odnawianie, oczyszczanie i magazynowanie oraz wszelkie funkcje zarządcze w naszym wspaniałym ciele kiedy „odpoczywamy” lub „nic nie robimy”. Ok. 10-15% (TEF – ang. Thermal Effect of Food) zostanie przeznaczone na trawienie i przetwarzanie jedzenia.

Co się dzieje kiedy nie ma wystarczajcej energii w organiźmie? To proste. Organizm zużywa ją najbardziej potrzebne procesy a dla reszty jej brakuje.
Tłumaczy to też dlaczego niektórym chorym nie chce się jeść – ich organizm oszczędza energię i przeznacza ją na zdrowienie, zamiast przeznaczać ją na trawienie. W czsie mobilizacji może to być kluczowe 15% procent. W ogóle wiele rzeczy to tłumaczy, np. że nie jest zupełnie naturalne, że człowiek tyle godzin pracuje (zwłaszcza bez odpoczynku). Może mała podpowiedź 😉 pochodzi od małp – przeznaczają one do 30% czasu na zdobycie pożywienia, a resztę czasu zajmują im funkcje społeczne, np. iskanie.

Jakie są źródła energii dla człowieka?  Na tyle jest to „proste”, że ta wiedza jest z ludzkością od tysięcy lat (jest też zapisana w Wedach). Źródła energii dla człowieka:

  1.  
    • Pożywienie
    • Powietrze
    • Sen
    • Medytacja

To samo mówią różne badania: genetyka to ok. 10% wpływu na zdrowie, 20% psychosomatyka i ok. 70% styl życia a więc jedzenie, stres, sen i modlitwa lub medytacja.

Emerytura – co to takiego?

By |Categories: Finanse|Tags: |

USA to kraj w którym wiele zrobiono dla pieniędzy i dla ludzi. O dziwo okazuje się, że system emerytalny, był bardziej oszczędnościowy i zmiany jakie zaszły na przestrzeni lat – od 1971 zmieniły zasady gry.
Kryzys jaki właśnie przechodzimy (a może wychodzimy) oznacza dla amerykanów, którzy mają ponad 50 lat, że stracili 40-60% pieniędzy zgromadzonych na emeryturę. Niektórzy mówią, że są sobie winni ponieważ nie mają wiedzy i nie wiedzieli, że jednak „oszczędzali agresywnie” czyli ryzykownie.

Wzruszająca jest para, która odpowiada na pytanie: „Kiedy widzicie dzień przejścia na emeryturę?”
Odpowiadają: „Nie widzimy takiego dnia. Będziemy musieli pracować do końca życia”.

Obyśmy w Polsce to sobie lepiej wymyślili. Jak mówi przysłowie: „Kop studnię zanim Ci się zachce pić”.
Nie każdy widzi w nim sens. Gorzej, że Ci co w nim nie widzą sensu będą „pojeni” przez tych, co widzą.
Na początek wystarczy świadomość… A potem trzeba zakasać rękawy puki czas i zbudować własny biznes z dochodami pasywnymi… Czy ktoś wymyślił coś lepszego – proste życie i dochód pasywny?

Zainwestuj w relacje

By |Categories: Relacje|Tags: , , , |

Relacje to emocje.

Wszystkie emocje jakie odczuwamy, odczuwamy je „z powodu” drugiego człowieka.
Wszystko co robimy i zdobywamy, czynimy z powodu emocji, które chcemy oczuwać i przeżywać. Czasem robimy rzeczy, żeby pewnych emocji nie odczuwać i nie przeżywać.
Dość często całe nasze pojęcie szczęścia i szczęśliwości wiąże się z uczuciami do konkretnych osób i życiem z nimi.
Czy są to emocje czyste, niewinne i wolne decyduje parę eleentów, ale przede wszystkim to jak wiele urazów nosimy ze sobą.
Czy nie jest tak, że większość osób i są starsi tym bardziej zgorzkniali, pełni żalu, goryczy i złości? Czyż nie jest tak, że dojrzewanie powinno być drogą do miłości, radości i wolności?
Paradoksalnie jest to też droga do samego siebie i ma bardzo duży związek z rozwojem duchowym.
Umysł, który jest interesowny i ze wszech miar praktyczny, często odgradza Nas od emocji i prawdziwego przeżywania życia, także od radości. Niesie dużo stresów.
Można by rzec: dobry sługa, ale zły Pan.
Nie bez powodu tak wielkim odkryciem była tzw. „inteligencja emocjonalna” (rok 2002?)
Największy wpływ w tym obszarze miała na Nas rodzina i wychowanie, a także szkoła.