This Is A Custom Widget

This Sliding Bar can be switched on or off in theme options, and can take any widget you throw at it or even fill it with your custom HTML Code. Its perfect for grabbing the attention of your viewers. Choose between 1, 2, 3 or 4 columns, set the background color, widget divider color, activate transparency, a top border or fully disable it on desktop and mobile.

This Is A Custom Widget

This Sliding Bar can be switched on or off in theme options, and can take any widget you throw at it or even fill it with your custom HTML Code. Its perfect for grabbing the attention of your viewers. Choose between 1, 2, 3 or 4 columns, set the background color, widget divider color, activate transparency, a top border or fully disable it on desktop and mobile.

Mariusz Orzelski

/Mariusz Orzelski

About Mariusz Orzelski

This author has not yet filled in any details.
So far Mariusz Orzelski has created 47 blog entries.

Toksyny zmieniają mózgi chłopców w „dziewczęce”

By |Categories: Zdrowie|Tags: |

Taki nagłówek otrzymała wiadomość którą odnalazłem w Gazecie
Cytuję: „Naukowcy z Uniwersytetu w Rochester zbadali, jaki wpływ na młode życie mają toksyny wydzielające się na przykład z płytek PCV. Opublikowali je w „International Journal of Andrology”. Wyniki tych badań przywołuje BBC.” […] „Teraz badacze dowiedli, że toksyny wpływają także na rozwój mózgu. Wypierają działanie męskiego hormonu – testosteronu. Dr Shanna Swan mówi, że działanie ftalanów, na które wszyscy są stale narażeni, jest bardzo niepokojące. – Prowadzi do zaburzenia rozrodczości i zdrowia mężczyzn, a wydaje się, że męskiego zachowania też – dodaje.”

To przedziwne, że korzystamy z najnowszych osiągnięć, szczególnie ostatnich 20 lat (pamiętasz jakie samochody jeździły w Polsce jeszcze w roku 1989?) i dopiero są odkrywane skutki uboczne. A ile jeszcze nie jest udowodnionych i nigdy nie będzie? Może lepiej późno niż wcale, ale co to da tym, co tego doświadczą? Szkoda tylko, że potomkowie niektórych osób pozostaną bez odpowiedzi na niektóre pytania…
Na przykład: Czy rodzice wiedzieli, że wszystko co sztuczne dla ludzkiego organizmu jest „trucizną” (zwłaszcza kiedy organizm się nie oczyści)? Czy gdyby właściwie się odżywiali miałabym lepsze życie ponieważ byłabym inteligentniejsza, szczęśliwsza, sprawniejsza? Czy gdyby dbali o lepsze jedzenie mógłbym być tym, kim zawsze chciałem być – sprawnym dzieckiem a nie jeździć na wózku?
Pomyśl o swoich dzieciach… A może wolisz przeklinać Boga z własnej głupoty? Aaaa. Ciebie to nie dotyczy? Tak myślałem. A co wolisz – być zdrowym i bogatym czy chorym i biednym? Może jeszcze możesz wybierać… To Twój dar. A może już nie możesz i nie potrafisz bo trucizny działają w Twoim umyśle…?
Źródło: Gazeta.pl>Wiadomości>Zdrowie

Sztuczne witaminy i minerały trują?

By |Categories: Zdrowie|Tags: , , , , |

Jak to możliwe, że w ramach szeroko pojętej nauki można dowodzić sprzecznych rzeczy. Wnikliwe osoby zapewne trafiły na badania, które dowodzą, że np. wit. A obniża ryzyko zachorowania na raka jak też spotkały badania, które dowodzą coś przeciwnego. Po pierwsze, badając wycinek rzeczywistości przy pewnych założeniach i metodyce, można stosunkowo łatwo udowodnić co się chce, w zależności co będzie celem badań. Nakłada się na to także, kto zleca (płaci) dane badania i jakie wytycza cele. Tym bardziej fajnie, że powstał taki mini reportaż, który równoważy reklamy, które będą nas atakować i zachęcać do promocji różnych nalewek i syropków. „Edukują” nas tak skutecznie (czy ktoś by je puszczał gdyby nie były skuteczne?) jak i w sposób, którego sobie nie uświadamiamy. Polecam. Trzeba mieć własne zdanie w tak ważnej dla Ciebie kwestii, choć prawdopodobnie nie uświadamasz sobie jak bardzo wielkie ma to dla Ciebie znaczenie.

Czym jest network marketing albo marketing sieciowy MLM?

By |Categories: Marketing Sieciowy MLM|Tags: , , , , , |

Pod identycznym tytułem ukazał się zapowiadany od dawna raport – jako dodatek tygodnika WPROST .

Nie wiem czego oczekiwałem, ale spodziewałem się jeszcze większej rewelacji. Na pewno rewelacją jest to, że takie zestawienie się ukazało.  Nie wiem czy nagłówek tak powinien przywoływać te wszystkie dziwne skojarzenia, ale jeżeli ktoś przeczyta cały artykuł wyrobi sobie własne zdanie… bliższe prawdy.

Jako były pracownik korporacji z przyjemnością i zaskoczeniem odnalazłem komentarz Jacka Santorskiego, jednego z moich ulubionych trenerów (miałem przyjemność osobiście być na prowadzonym przez niego szkoleniu). Pokazuje on dość dobrze jak potężne królestwa (do których prawie każdy chce się dostać) rządzą się prawami, których chyba nikt z nas nie lubi.  A jest lepszy wybór? Aż zacytuję: „[…] pracownikom jest bardzo trudno poczuć się gospodarzami firmy i pracować jak dla siebie. Nie potrafią oni w takiej sytuacji uruchomić wewnętrznej motywacji, bo mają poczucie inwestowania swojej energii i inteligencji w korporacyjne gry […]. W systemie sprzedaży bezpośredniej lub w multi-level-marketingu wszystko wraca na swoje miejsce. Reguły gry są jasne i proste – masz większy talent i bardziej się starasz, to więcej zarabiasz. Antropologicznie ten układ jest zdecydowanie bliższy kulturze naturalnej wymiany i zdrowiej, pierwotnej samoregulacji społecznej. […]”.

Słowo „antropologicznie” przypomniało mi o tym, że małpy/szympansy ok. 30% swojego czasu poświęcają na zdobywanie pożywienia, reszta to życie, czyli głównie relacje społeczne. Jako inteligentniejszy gatunek z czubka łańcucha pokarmowego chyba mamy do nadrobienia. Czego wszystkim życzę 🙂

Coching – żywy program rozwoju

By |Categories: Rozwój osobisty|Tags: , , |

Twoje życie staje się lepsze tyllko wtedy kiedy Ty stajesz się lepszy – mawia Brian Tracy. Pomógł milionom ludzi na całym świecie zostać lepszymi sprzedawcami i menedżerami. Dzięki temu ich, a także związanych osób, życie poprawiło się znacznie i spełnili swoje marzenia a może po prostu żyło im się lepiej lub łatwiej.

Od czego zależy czy jesteś bogaty i prowadzisz życie jakie chcesz wieść?

Od Twojego sposobu myślenia. Czym on jest?

Jak widzisz, nie jest to coś co możesz teoretycznie nauczyć się w jeden wieczór. Jest to, coś co możesz zrozumieć i doświadczyc TYLKO praktycznie. Ale nie przesadzajmy, możesz z niego skorzystać właśnie dlatego, że myślisz.
Obejrzyj film poniżej:

Druga sprawa, możesz się tego nauczyć tylko od tych co posiedli PRAKTYCZNIE ten sposób myślenia.
W większości przypadków oznacza to odnoszenie sukcesów w jakiejś dziedzinie, większych niż wcześniej.
Najfajniej uczyć się od najlepszych na świecie, ale zazwyczaj kosztuje to bardzo dużo.

Ponadto dla Ciebie mogą być lepsi o wiele tańsi trenerzy i inspiratorzy, zwłaszcza że często uczą się od tych największych, najsławniejszych i najlepszych.

Coaching z kolei to metoda w której może Ci pomóc ktoś, kto niekoniecznie jest tam gdzie ty chcesz być, ale bardziej uświadomić Ci co możesz zrobić żeby rozwiązać swoje problemy.  Głównie poprzez zadawanie pytań.

Program radiowy o coachingu Brian Tracy International. Posłuchaj

Oczywiście potrzebujesz też wiedzieć po co masz się nauczyc zarabiać więcej i żyć lepiej.
Także z jakiego powodu masz ponosić wyrzeczenia, być zdyscyplinowanym i konsekwentnym.
Mysi to być naprawdę coś, co Cię kręci. Powód dla którego warto.

Mieszkanie… dobre na zdrowie

By |Categories: Zdrowie|Tags: , |

Warunki życia zmieniły się bardzo w ciągu ostatnich 40-50 lat i częściowi jest to związane z rozwojem miast.
W Chinach są przykłady miejsc, które 40 lat temu były małymi wioskami rybackimi a dziś są miastami z kilkuset drapaczami chmur.

Ludzie na całym świecie migrują do miast w poszukiwaniu możliwości przeżycia i utrzymania siebie i rodziny. Tam gdzie jest dużo ludzi jest dużo możliwości. Okazuje się, że na terenach wiejskich z samodzielnego uprawiania roli nie można przeżyć. O co chodzi?
W zachodniej kulturze tego nie znamy, ale w zasadzie zawsze to oznacza biurowce  i centra handlowe w tzw. centrum,  wspaniałe i ekskluzywne miejsca zamieszkania w centrum i na przedmieściach  oraz  slumsy na innych przedmieściach.

Oczywście takiemu miastu trzeba dostarczyć energii, wody i odprowadzić śmieci i nieczystości. To akurat najczęściej do WSPÓLNEJ rzeki przy której dane miasto leży. A rzeka ta wpływa do WSPÓLNEGO morza albo oceanu.
Niech za dobre zobrazowanie koncentracji służy fakt, że ryby wyławiane z miejskich rzek zawierają coraz większe ilości farmaceutyków, narkotyków i przeróżnej chemii.

Model biznesowy – czym jest i dlaczego jest taki ważny?

By |Categories: Info|Tags: , , |

Modele biznesowe to termin, którym ludzie biznesu posługują się coraz częściej. W jego znaczeniu definiuje się prawie cała magia danego biznesu, jego porażki, jak też i sukcesy. Modele biznesowe nieustannie zmieniają się i coraz bardziej potrzebne są narzędzia, które umożliwiłyby zdyscyplinowane myślenie, rozmowę i rozwój koncepcji wokół której tak naprawdę działa cała firma.

Niestety dość powszechne jest, że szefowie i zarządy firm nie umieją odróżnić modelu biznesowego od strategii. Wtedy praca nad konkurencyjnością firmy i oferty jest znacznie utrudniona, jak wręcz nie niemożliwa.

Wielu uznanych autorów próbuje stworzyć zgrabną definicję „modelu biznesowego”, m.in. autorzy: Joan E. Ricart, Ramon Casadesus-Masanell w artykule pt. „Zwycięzki model biznesowy”.

Model biznesowy to opis jak działa przedsiębiorstwo, czyli powinien zawierać:

  • propozycję wartości dla klienta
  • formułę zysków
  • kluczowe zasoby
  • i procesy

a może nawet:

  • zasady wynagradzania pracowników
  • polityka zaopatrzenia
  • obiekty i majątek
  • marketing i sprzedaż

Hm… oczywiście sprawy komplikują się im bardziej szczegółowo będziemy się nad tym zastanawiać.

Obecnie, najbardziej kompleksowe podejście do modelu biznesowego definiuje Alexander Osterwalder w swojej pracy pt. „Tworzenie modeli biznesowych”. Książka powstała na bazie idei „crowdsourcingu” i zawiera spojrzenie kilkuset osób – ekspertów. Tak powstał model, który nazywa się „Business Model Canvas” i zawiera 9 obszarów:

  • Propozycja wartości – dla klienta
  • Segmenty klientów
  • Kanały oferowania wartości
  • Relacje z klientami
  • Strumienie przychodu
  • Struktura kosztów
  • Kluczowe zasoby
  • Kluczowi partnerzy
  • Kluczowe działania

Jak myślisz, to użyteczna koncepcja? Czegoś Ci w niej brakuje?

Dodajesz gazu i… jednocześnie zaciągasz ręczny?

By |Categories: Inspiracje|Tags: , , , , , |

Chodzimy na studia, tak bardzo trudzimy się żeby zdobyć wiedzę i informacje na jakiś temat.
Staramy się rozwijać i uczyć z całych sił, tak mocno (oczywiście są też imprezy w przerwie 😉 ) a jednak coś… hamuje.
Gaz-hamulec. Sprzeczność, konflikt. Jak to możliwe? Czy dlatego, że wszytko się miesza – to co chcemy z tym co nie chcemy. Często to stare historie i jesteśmy naprawdę zdezorientowani. Jeżeli sobie tego nie uświadomisz i uwolnisz, będzie hamowanie podczas przyspieszania a i od czasu do czasu będziesz miał/a szczęście jak się odpalą życiowe poduszki powietrzne.
„Niech myśli będą zgodne z czynami a czyny z myślami” – podobno Jezus tak powiedział.
Działaj zgodnie ze swoją wolą i w zgodzie z sobą samym. Ot prawdziwe szczęście, radość i wolność.

Poniżej praktyczna próbka z życia Zdobywców (Sprzedawców)! .

Posłuchaj od razu:                                               A tutaj książka o której mowa:

                               Hamulce sukcesu

Współczesna żywność czyli śmieciowe jedzenie

By |Categories: Zdrowie|Tags: , , |

Czy jest coś od czego nasze zdrowie zależy bardziej niż od pożywienia, które jemy?

Po co jesz? Głupie pytanie? Zazwyczaj pewnie byś spontanicznie odpowiedział: „Żeby się najeść!”. Hm, czyli żeby zaspokoić głód. Co zapewne oznacza, że masz przekonanie, że dostarczas sobie wszystkiego co potrzeba. Przecież wszyscy to robią. Okazuje się jednak, że żyjesz już w trochę innym świecie niż kiedyś. Jedzenie nie oznacza, że się odżywiasz. Dlaczego? Bo w jedzeniu nie ma tego co powinno być w jedzeniu i jest to, czego tam nie powinno być.

Trujemy się. Eeee… niemożliwe!

Czy kiedy idziesz do sklepu i widzisz pełne półki myślisz, że jest tam produkt, który nie jest konserwowany, nie zawiera jakichś dziwnych z substancji z E- na początku nazwy? Popatrz, poczytaj, może znajdziesz jakiś. Czy myślisz, że każdy z nich spełnia normy zawartości takich substancji? Pewnie tak, bo ktoś tego pilnuje. A myślisz, że wszystko w Twoim koszyku razem spełnia takie normy? Myślisz, że istnieje taka norma, która mówi ile możesz się truć? Myślisz, że istnieje taka instutucja która tego pilnuje i upilnuje?

Trzeba zdać sobie sprawę , że ok. 50-60 lat temu nie było żadnych substancji konserwujących i dodatków do żywności ponieważ nie było takiej potrzeby. Cała produkcja żywności odbywała się naturalnymi metodami i była dostarczana na rynek lokalny. Nie oznacza to, że była idealna i dostarczała człowiekowi wszystkich niezbędnych składników (ma to związek z choćby  ze składem ziemi uprawnej). Przybyło ok. 8-10 tys. substancji konserwujących, polepszających i różnych innych dodatków.
Jak myślisz, ma to na Ciebie wpływ? A na Twoje dzieci, które rosną i rozwijają się?

Jak myślisz, na czyją inicjatywę i potrzebę powstały te substancje? Konsumentów? Być, może jeżeli zależy im tylko na cenie. Zgodzimy się zapewne, że producentów. To oni chcą mieć zabezpieczone interesy i nie stracić na transporcie bananów z Afryki i truskawek z Hiszpanii. No tak, większy (lub w ogóle)  rynek zbytu gwarantuje  pieniądze. Interesy… 

Jemy, a nie odżywiamy się!

Czy wiesz jak wyglądają współczesne uprawy i rolnictwo? Zastanawiałeś się kiedyś nad tym?
Upawy rolników na własne potrzeby i … na handel. Choć takich rolników jest coraz mniej. Wielcy producenci też nie chcą ryzykować. Mają procesy i linie technologicznie, które pozwalają dojrzewać pomidorom bez słońca. Okazuje się, że fosfor, potas i azot są świetnymi stymulatorami wzrostu, ziemia nie jest potrzebna ponieważ jałowieje i przenosi choroby więc szerokie zastosowanie ma niby-lignina  jako miejsce sadzenia. Opryskami i całą linią steruje komputer a zbiory, ich jakość i wielkość są przewidywalne co do godziny.

Tymczasem faktami są już badania pokazujące od 40 do 80% mniej składników odżywczych w porównaniu do owoców i warzyw sprzed 20 lat. Co to oznacza?

  • Nie jesteś w stanie poczuć smaku i zapachu  współczesnych owoców i warzyw, choć wyglądają tak samo. Nie wiadomo jak bardzo ludzki organizm wie jakie procesy trawienne dla takich ‚plastików’ uruchomić.
  • Od lat, nawet jeżeli jesz owoce i warzywa, nie odżywiasz się w sposób komplementarny. Zazwyczaj to oznacza, że masz duże braki i wiele powiązanych ze sobą dolegliwości. W zasadzie nie może być mowy o żadnej zbilansowanej diecie. Nie odżywiamy się tylko jemy. Jemy coraz bardziej wyrafinowane potrawy i smaki w pogoni za nowmi doświadczeniami, ale czy to jest dla nas lepsze ?
  • Trujemy się

Czy nie powinieneś  mieć pretensji, że pomidor, który znasz z domu rodziców to nie jest ten sam pomidor co dzisiaj (którym karmisz swoje dzieci?), bo nikt Ci nie powiedział co w nim jest?
Wydaje się, że każdy wspólczesny człowiek powinien przejść szkolenie z życia we współczesnym świecie – żeby umiał przeżyć i zatroszczyć się o swoje dzieci.

Czy zauważysz różnicę kiedy będziesz jadł dobre jedzenie? A skąd chcesz wziąć to dobre jedzenie? Zapłacisz za nie co najmniej dwa razy więcej. Powstały sklepy ze zdrową żywnością i mniej więcej taki jest przelicznik. Czy warto? Warto. Poza tym zastanów się: Jeżeli są sklepy ze zdrową żywnością, to te pozostałe (zwłaszcza hipermarkety) nie są ze zdrową? Są z niezdrową? I Ty to jesz? Twoja rodzina? Twoje dzieci?

Wiesz,  że znakomity procent światowej produkcji antybiotyków idzie na potrzeby branży hodowców. Jemy antybiotyki razem z mięsem. Są to mniej oczyszczone antybiotyki, najczystsze trafiają do aptek. A wiesz jak są produkowane? Antybiotyk produkują grzyby. Czy dziwisz się, że większość ludzi ma grzybicę albo antybiotyki na nich nie działają? Myślisz, że potrzebujesz jeść cały czas antybiotyki albo hormony wzrostu?

Antybiotyki

Hormony wzrostu

Ile mięsa w mięsie

Ile mleka w mleku

Ile jajek w jakach

Obejrzyj i… powstań!

By |Categories: Duchowość|Tags: , , , |

Materiał jest po angielsku, ale obejrzyj go do końca. Zapewniam Cię, że na końcu zrozumiesz wszystko 😉
Kiedy odkrywasz kontakt z sobą samym i z boskością (w sobie i w ogóle) zyskujesz moc do czegokolwiek.

Przestajesz się użalac nad sobą i światem, narzekac, działasz…. i rozwiązujesz swoje problemy.

Mało tego, wyglądasz na szczęśliwego… bo jesteś szczęśliwy.

Warto dodac, że jest to inny rodzaj radości, który jest inny niż ten, który występuje chwilowo po obejrzeniu np. występów cyrkowych lub doświadczeniu jakiejkolwiek tzw. rozrywki.

Ma to charakter dużo bardziej trwały i widac to np. w oczach drugiego człowieka.
Gerelanie bije od niego inna energia, jakby niewidzialne światło 😉
Dzień… po dniu 🙂

Czy zarabianie pieniędzy to najważniejsza w życiu umiejętność?

By |Categories: Rozwój osobisty|

Jaka jest ta najważniejsza umiejętność? Od której Twoje życie zależy najbardziej? Całe życie…

Czyż to właśnie „zarabianie pieniędzy”  najbardziej kształtuje Twoje życie tutaj na Ziemi i to jak chcesz i możesz żyć? Ile też możesz zrobić. Jest tym sporo prawdy… nawet jak nie chcemy się do tego przyznać. A wypieranie tego, tylko komplikuje sprawę i tworzy większy galimatias w naszych ograniczających i nieprawdziwych (jak to najczęściej!) przekonaniach.

Ponieważ żyjemy w pewnym porządku (systemie) czasem trudno dostrzec rozwiązania, których obecny system nie wspiera lub wspiera w ograniczony sposób, a na pewno „te inne” rozwiązania nie są aż tak bardzo popularne. Taką ideą jest idea pracy dla kogoś, posiadania pracy, posiadania bezpiecznej pracy lub jakkolwiek to nazwać sprowadza się to do spędzania określonych godzin w pracy za mniej lub bardziej określone pieniądze. W tle jest „niewidzialne” założenie, że czas jest efektywnie wykorzystany i pracownicy zawsze dają z siebie wszystko, żeby wygenerować wartość dla firmy. System jest na tyle niewidoczny, że w powszechnej świadomości życie za swoje i utrzymywanie siebie i/lub rodziny oznacza posiadanie pracy.  Pozostaje otwartym pytanie do Ciebie, czy czasem nie jest odwrotnie, że to praca posiada Ciebie i nie możesz z niej zrezygnować z mnóstwa różnych i słusznych powodów.

 |  I
—-|—-
 |  B   Załączony obrazek nazywa się „Kwadrant przepływu pieniędzy” i został wymyślony i opisany przez Roberta Kiyosaki w książce pod tym samym tytułem.  Trochę go zmieniłem (zamieniłem I z B) ponieważ podoba mi się podróż po tym modelu wg. litery „U” (lub podkowy jak kto woli).  Model ten dość dobrze opisuje podstawowe sposoby w jakie można zarabiać pieniądze, ale przede wszystkim pokazuje też kierunek rozwojowy, tzn. celem jest stanie się inwestorem, bo P to praca dla kogoś, S – Samozatrudnienie czyli działalność, którą wykonujesz osobiście, B – Biznes, tutaj coraz bardziej pracuje oragnizacja, którą stworzyłeś – nawet kiedy Ciebie nie ma, I to inwestor – tu pieniądze płyną do Ciebie, nawet jeżeli Ciebie nie ma i jesteś potrzebny do wypłaty pieniędzy lub do wybrania inwestycji.

Każdy rodzaj uprawianej działalności można przyporządkować do tego modelu, więc m.in.:

  • Praca na etacie
  • Praca na zlecenie
  • Kontrakt menedżerski
  • Napisanie książki
  • Stworzenie dzieła: rzeźby, obrazu, muzyki, oprogramowania
  • Opracowywanie wynalazków i patentowanie
  • Tantiemy
  • Prawa autorskie i majątkowe
  • Nieruchomości – handel i wynajem
  • Zarabianie w internecie

Przy czym obowiązuje zasada im bardziej jesteś niezastąpiony (zawodowo) tym masz lepiej płatne zajęcie. Im bardziej jesteś wyjątkowy i oferujesz wysyką wartość, tym lepiej możesz na tym zarobić. Im bardziej i szybciej rozwiązujesz ludzkie problemy i wychodzisz naprzeciw ich pragnień, tym lepiej dla Ciebie i dla Twojego portfela.

To być może nie wszystkie i podział pod względem rozliczeń fiskalnych nie jest tu istotny choć ostatecznie w ramach działalności warto go uwzględnić, bo czyni dużą różnicę.  Większość chyba nie zdaje sobie sprawy, że największe obciążenia podatkowe ponoszą po pierwsze Ci, których jest najwięcej czyli (pracowników), po drugie, Ci, którzy mają najwięcej. Skupia się to na tzw. klasie średniej, która w miarę dużo zarabia i WSZYSTKO to wydaje. Tym samym musi jeszcze więcej pracować, bo bez kredytu trudno sobie poradzić.

Ostatecznie ta umiejętność sprowadza się do:

  • kontaktowania i sprzedawania
  • dostarczania tego co sprzedałeś, a nawet więcej

W Polsce chyba nada nie możemy odnaleźć się w tym pierwszym.